Andrzej Lewandowski: Sen o Wembley

Print Friendly, PDF & Email

pkol-konkurs2014-10-31.

ECHA WYDARZEŃ: Najpierw serial gratulacyjny.

Na adres Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Że w dobrym zdrowiu od 12 października wszedł w 96 rok istnienia. Do setki blisko, a jubileuszowa gala 95-lecia – pod patronatem Głowy Państwa – ma się odbyć 15 grudnia.

Panowie Andrzej Kraśnicki – prezes PKOl oraz Adam Krzesiński byli łaskawi zaprosić także autora tych zdań. Przybędę radośnie i akuratnie. A gratulacje Jubilatowi już ślę. Tyle lat, 291 medali, w tym 70 złotych; taki dorobek, taki autorytet… W tym wieku – zazwyczaj szczęściem jest głęboka emerytura, a PKOl się odmładza kolejnymi pokoleniami.

Gratulacje ślę redaktorom (dziś „Rzepy”, wcześniej innych tytułów) Mirosławowi Żukowskiemu i Stefanowi Szczepłkowi. Obu znam, obu szanuję, obu lubię…

Z panem Mirkiem, wówczas „papowcem” opisywaliśmy seulskie igrzyska, pana Stefana często słowem wspierałem, w poglądach na piłkę i w ogóle współczesny sport. Obaj wciąż w rozkwicie twórczości dziennikarsko – sportowej, a do tego jakby jeszcze kontynuatorzy dawnego stylu profesji. Że obiektywnie i rzetelnie nie znaczy bezkrytycznie, a sprawiedliwie – nie znaczy nudziarsko, zaś arena rywalizacji i jej głowni aktorzy są ważniejsi od kulis, tajemnic alkowy i zapisów kasowych…

Gratuluję Justynie Kowalczyk. Że decyduje się – podobno – nie próbować łapać za ogony wszystkich pucharowych srok. Słusznie – stan dyspozycji wciąż arcymistrzowski (fizycznej i mentalnej), ochota – jak zawsze, ale lata ciężkiego treningu muszą robić swoje. Mięśnie, ścięgna, stawy… Kiedyś pojawia się punkt, iż nie da się seryjnie wojować o wszystko. A jestem pewien, wybór celów też przyniesie pomnożenie błyszczącego dorobku. Pani doktor ma rację! Jestem z góry przekonany.

Gratuluję lekkoatletom „Złotych Kolców”. Zwłaszcza Anicie Włodarczyk, bo ma jubileusz – piątą już nagrodę! 29 lat, ileś z nich w komitywie z młotem, a taki serial. Ale, jeśli się jest rekordzistką świata…

Gratuluję Andrzejowi Gołocie. Słowa obejmą uznanie dla części ringowej kariery oraz decyzji, że to już meta. Była gala – sparring, z nadęciem „ walki stulecia”, ale… była też podobno łezka wzruszenia, a jeśli takową roni tak mocny facet, to i innym nastrój wypada jakoś dzielić.

A że przesada z ową nadlegendarnością? Co wielu internautów też wypomina… Cytat z pana Oskara B. dziennikarza: „Ja cię kręcę, ale żena Po co ludzie, którzy toczyli wielkie bitwy, na koniec występują w małych cyrkach? Gołota, który ma na koncie wojnę z Bowe, był jednym z najciekawszych białych pięściarzy wagi ciężkiej w ostatnich dwóch dekadach, żegna się z kibicami człapiąc po ringu i udając, że walczy z Nicholsonem. Żeby jeszcze to był Jack Nicholson, to bym zrozumiał…”

Pewnie coś z w tym z racji jest, choć nutka felietonowej przesady, Sam innych, chyba bardziej zasługujących na „legendę” w boksie znałem, ale… niech będzie, jak jest. Zastrzeżenia zostawmy w tle. Włącznie z moją osobistą pretensją, że zamiast złotego był brązowy medal olimpijski. Bo wdał się w Seulu w bójkę zamiast stylowego boksowania i skończył kontuzją… Już nawet” danie nogi” przed odpowiedzialnością karną łatwiej zapomnę – wobec tego, co ”potem” – ale przegrania tamtej złotej szansy zapomnieć nie mogę…

Gratulacji część finałowa:

Sukcesy rzeszowskich karateków podczas mistrzostw świata w karate tradycyjnym, rozgrywanych w Genewie. Mistrzynią świata została 20 – letnia Agnieszka Sajdutka, a srebrny medal zdobył Jakub Głąb.”

Teraz inne sprawy. Na czele zawieszenie czołowego sztangisty (trzy mistrzostwa świata!) i decyzja związku, że na kolejne mistrzostwa nie pojedzie. Zarzut korzystania ze środka dopingującego. Jakaś granica minimalnie przekroczona, ale… przekroczona. Tak wykazało badanie próbki podstawowej – „A”. Ponieważ sam sportowiec wniósł o badanie sprawdzające – próbka „B”, trzeba czekać na wyniki. Zawieszenie w prawach zawodniczych musiało jednak już stać się faktem. Jest przykro i głupio, a jak będzie? Odpowiem, że rzadko kiedy analiza próbki „B” zmienia ocenę, ale może… Jasne, ze radośnie bym przyjął wieść, że aparatura ma na koncie błąd, nie p. Marcin Dołęga, ale póki co, to on jest w gorszej sytuacji… A w ogóle, to widzę, ze w „Echach” trzeba będzie do tematu dopingowego wrócić.

Piłka, akcent dziś finałowy:

  • Legia znów ma kłopoty z UEFA. Były flagi, które UEFA może uznać za akt politycznej demonstracji. Były jakieś napisy „ nie takie” z punktu widzenia „normy”. Pan Zbigniew Boniek napisał do europejskiej centrali, by nie przesadzała, bo bez sensu będzie przypisywanie politycznej agitacji do przypomnienia np. najgłębszej historii rodzimego futbolu. Poczekamy – zobaczymy, co „odpiszą”…
  • Jest pewien supełek. Bardziej jednak medialny niż rzeczywisty. Medialny, bo tak detalicznie na tym polu zajmujemy się karierą Pana Roberta, że średni zjadacz chleba może uważać, że wielu sławniejszych futbolistów na świecie nie ma. A tu: „Redakcja „France Football” wspólnie z FIFA ogłosiła dzisiaj nazwiska 23 piłkarzy nominowanych do Złotej Piłki za rok bieżący. Stwierdźmy od razu, że wśród tych najlepszych na świecie zawodników nie ma niestety Polaka występującego w Bayernie Monachium Roberta Lewandowskiego. W ogóle lista piłkarzy, którzy będą ubiegać się o Złotą Piłkę została zdominowana przez trzy kluby, które w sumie reprezentowane są przez 15 graczy. Absolutny rekord ustanowiony został przez Bayern, z którego wywodzi się aż 7 nominowanych i są to: Mario Goetze, Toni Kroos, Philipp Lahm, Thomas Muller, Manuel Neuer, Arjen Robben, Bastian Schweinsteiger..”. 

    Więc – co? Nie lubią, nie szanują, sekują? Na mój gust – nic z tych rzeczy. W poprzednim sezonie – był, w tym –innych bardziej zauważono, w przyszłym może być i nawet wygrać… Piłka jest okrągła… Jestem pewien, że Pan Robert, piłkarz znamienity i człowiek – jak go słucham – refleksyjny oraz zrównoważony nie widzi problemu, który my ochoczo zauważamy…

  • W rankingu FIFA reprezentacja wykonała wreszcie skok do przodu. O 26 miejsc, na 44 w klasyfikacji. To oczywiste, jeśli się w pokonane pole wpycha mistrzów świata oraz remisuje ze Szkotami. Z tym, że warto mieć na uwadze, że pokonani Niemcy wciąż przewodzą w rankingu, zaś „zremisowani” Szkoci są na 37 miejscu. Ale najważniejsze, że po czasie ruchu w dół, jest ruch w górę. Czy na miarę tego z „czasów Górskiego”? Czy dojdziemy do czegoś podobnego jak pomnikowy mecz na Wembley? Chce duszyczka do raju… Ale drogowskaz – jest. Przypomnę go słowem o meczu – kiedyś kluczu … Może kiedyś nowa rzeczywistość jakoś przybliży tamtą, wspominaną

Andrzej Lewandowski

 

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com