natan gurfinkiel: who’s next? (2)

Print Friendly, PDF & Email

natan sepia2015-02-17.

wczoraj otrzymałem pełen niepokoju SMS z warszawy, z zapytaniem czy nie ucierpiałem od aktów terroru. dziś rano otrzymałem mail od polskiego przyjaciela z francji, gdzie mieszka od czasów stanu wojennego. przytaczam w oryginalnej pisowni  ten krótki  mail, nazwany „Jeg er dansk” (co jest dosłownym tłumaczeniem „je suis danois” – „jestem duńczykiem”), tytułu z  dziennika „le libération” …

Drogi Natanie,

No to doczekalismy sie czasow, gdy latwiej jest byc Zydem w Polsce niz we Francji czy w Danii. Oczywiscie najlatwiej jest tlumaczyc to postepujaca islamizacja spoleczenstw europejskich, chociaz glownym problemem (przynajmniej tutaj) pozostaje calkowite fiasko integracji drugiego pokolenia emigrantow muzulmanskich.

Jak pewnie wiesz, po styczniowym ataku na koszerny supermarket w Paryzu, ilosc zadeklarowanych Francuzow-kandydatow do Aliyah* wzrosla w sposob potegowy. Ciekaw jestem czy podobna tendencja dotknie Danie. 

Sciskam Cie serdecznie,

M.

drogi,
mimo  oczywistych podobieństw zaobserwowałem  też kontrasty, korzystnie odróżniające danię od francji. w tutejszych reakcjach na akty terroru  rzuca się w oczy rzeczowość, brak histerycznej demagogii, podlanej  gęstym patriotycznym sosem, i staranne wystrzeganie się nadmiernej emfazy i wszelkiego kiczu, czego – co stwierdzam z przykrością – nie zdołano uniknąć w twej awaryjnej ojczyźnie, nie bacząc na jej kartezjańską tradycję. w oficjalnych przemówieniach punktem odniesienia jest społeczeństwo i wspólnota obywatelska, a nie, jak to często bywa w wielu krajach – więzy krwi.

w kopenhadze od lat z dumą podkreślano jej multietniczny i wieloreligijny charakter. odzwierciedleniem tego było hasło: antisemitisme og islamofobi ikke i vores by (antysemityzm i islamofobia – nie w naszym mieście), które można było zobaczyć na słupach ogłoszeniowych w całym mieście.
zdarzały siȩ oczywiście antysemickie incydenty i próby zastraszania żydów, ale były one dziełem ekstremistycznych grup muzułmańskich i ich sojuszników ze środowiska duńskich lewackich ultrasów.

teraz po ostatnich aktach terroru „duńska rada islamistyczna” zrzeszajca wiȩkszość stowarzszeń muzułmańskich w danii w stanowczym oświadczeniu napiȩtnowała akty terroru, a przedtem zachowała siȩ tak samo wobec sprawców niedawnych  ataków terrorystycznych w twoim kraju.

wczoraj, w poniedziałek wieczorem w dzielnicy østerbro, w pobliżu kawiarni „krudttønden”, gdzie padły pierwszy śmiertelny strzał, odbyła siȩ uroczystość żałobna z udzialem ponad 30 tysięcy uczestników. jednym z mówców był ambasador francji, obecna też była duńska pani premier, i premier szwecji, i wiele znanych osobistości.

godne szczególnej uwagi było  wystąpienie przewodniczącego gminy żydowskiej w kopenhadze, w którym mówił o konieczności wystrzegania się antyislamskiej retoryki, by społeczność muzułmańska nie odniosła wrażenia, że to ona jest zwalczana, a nie ekstremiści w jej obrębie.

problem nieudanej integracji drugiego pokolenia muzułmańskich imigrantów istnieje również tutaj i na obrzeżach kopenhagi są osiedla w rodzaju trappes lub aulany -sous-bois, ale ich mieszkańcy nie są aż tak agresywni, jak to się dzieje w podparyskich imigranckich gettach; i napaści na przechodniów o europejskim wyglądzie nie są zbyt częste.

kopenhaga oswoiła się z dziewczynami w hidżabach. można siȩ na nie natknąć na ulicy, w instytucjach publicznych, bibiotekach, przy kasach supermaketów i domów towarowych i na uczelniach.

w szpitalach duża część lekarzy i pielęgniarek, to muzułmańscy imigranci drugiego pokolenia – absolwenci medycyny i szkół pielęgniarskich. ale o pełnym równouprawnieniu imigrantów, nawet tych z duńskim obywatelstwem, trudno jest jeszcze mówić. swój sukces w życiu zawodowym, a niekiedy również w karierze politycznej zawdzięczają  zdolnościom i kwalifikacjom. o całkowitym zrównaniu szans można będzie mówić dopiero wówczas, kiedy głupi imigrant też będzie miał możliwości zrobienia kariery…

wracając do ostatnich wydarzeń… zwraca uwagę brak zaciekłości i antyislamskiej retoryki, tak widocznej w paryżu. nawet znany polityk z „duńskiej partii ludowej”, która jest chyba odpowiednikiem  „le front national” we francji, w wywiadzie nadanym przez telewizję po wczorajszej uroczystości starannie unikał wszelkich akcentów ksenofobicznych, co jest rutyną w tej partii, wyczuwając najwidoczniej, że nie spotkałoby się to z przychylną reakcją.

____________________________________

* aliyah – emigracja żydów z diaspory do izraela

natan gurfinkiel

2 komentarze

  1. A. Goryński 2015-02-18
  2. Marian Marzynski 2015-02-18
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com