natan gurfinkiel: pułapki wolności

Print Friendly, PDF & Email

natan2015-08-18.

Przeczytałem wstrząsającą książkę: „Pamiętniki i listy Michała Bułhakowa”(tytuł polskiego wydania: „dziennik mistrza i małgorzaty”, wyd. muza – n.g.).

Polecam ją tym Polakom, którzy wolność słowa wypili z mlekiem matki i nie potrafią sobie wyobrazić, że może im jej kiedyś zabraknąć – pisze marian marzyński.

problem z wolnością słowa jest w moim pojęciu o wiele  bardziej skomplikowany, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. swoboda wypowiedzi staje się widoczna dopiero w zestawieniu z jej ograniczaniem. dla adresatów nader zwiȩzłej prezentacji postaci michaiła bułhakowa i jego żony jeleny, wolność słowa jest czymś równie niezauważalnym jak powietrze.

jak jej autor  zapewne wie, odwaga jest nieodłącznie spleciona z  tchórzostwem,  jest jego bliźniaczą siostrą i żadna z tych cech charakteru nie mogłaby istnieć samodzielnie, bez swego odwrotnego odbicia w lustrze. nigdy nie można do końca przewidzieć jak zachowamy się w sytuacjach ostatecznych – i nawet nie powinno to być wiadome.

problem jest mi znany mi  również z autopsji, bo choć  nie uważałem sam siebie za człowieka szczególnie bojaźliwego, moja reakcja w kilku  przełomowych momentach była odwrotnością tego, czego  mógłbym    sam po sobie oczekiwać, więc z  rozdziawioną ze zdumienia gębą obserwowałem  własną odwagę.

autor lub artysta, który „wolność słowa wypił z mlekiem matki” nie zawsze wie co ma począć ze swobodą, której nawet nie zauważa. w takiej sytuacji nietrudno zgnuśnieć, zwłaszcza kiedy odbiorca też nie ma przed sobą dylematów, nagradza więc autora za to, że ten dostarcza mu interesującej rozrywki, bez zmuszania  do zbytniego natężania zwojów mózgowych i  przyprawiania o palpitacje serca.

jakieś trzy tygodnie temu, podczas pobytu w kraju, odbyłem spotkanie z niewidzianym od lat kolegą ze studiów – wybitnym historykiem kina, realizatorem filmów oświatowych i nauczycielem akademickim. rozmowa zeszła na sprawy filmu

– jak sądzisz – zapytałem – co jest przyczyną, że w ciągu ponad ćwierćwiecza od uwolnienia się spod dyktatury nie powstało ani jedno naprawdę wybitne dzieło filmowe?

– bywały bardzo dobre filmy – odpowiedział – ale arcydzieł istotnie nie było.

– w czym upatrujesz powód tej miałkości?- drążyłem. w czasach dławienia swobody powstawały jednak wybitne dzieła.

przyjaciel mój zrobił elegancki unik.

– jorge luis borges powiedział kiedyś, że dyktatura jest matką metafory.

w czasie studiów uczęszczałem na seminarium filmowe, kierowane przez jerzego toeplitza. spędzaliśmy dużo czasu w salach projekcyjnych. zapadł mi w pamięć pokaz „śmierci rowerzysty”. z tyłu, w rzędzie za mną siedziało dwoje profesorów łódzkiej filmówki: regina dreyerowa i aleksander jackiewicz (który był również wykładowcą na moim seminarium).

gdy oglądaliśmy sekwencję strajku studenckiego, pani profesor nie kryła zdumienia:

– taki film, nakręcony we frankistowskiej hiszpanii…

– reginko, odezwał się profesor jackiewicz, musisz zrozumieć, że faszym w hiszpanii jest bardzo łagodny, o wiele łagodniejszy niż w polsce demokracja ludowa.

mój wykładowca idealizował. kiedy  znalazłem się poza polską wyjeżdżałem często na wakacje do hiszpanii, jeszcze naonczas rządzonej przez generalísimo i prowadziłem dziesiątki rozmów. zrozumiałem z nich, że frankizm nie był łagodniejszy od dyktatury w polsce, był  tylko bardziej zmurszały).

również we frankistowskiej hiszpanii powstawały wybitne filmy i niezwykłe dzieła literackie, a uniwersytety były, podobnie jak u nas, siedliskiem intelektualnego fermentu – wszystko to działo się w warunkach tłamszenia swobody wypowiedzi, bo te właśnie warunki budowały wspólnotę i kreowały ferment.

wolność słowa jest nieodzowna dla rozwoju sztuki, ale z samej tylko swobody nie powstają arcydzieła. artyzm potrzebuje czegoś więcej niż powietrze.

appendix:

wywalczona przez przemiany ustrojowe wolność słowa jest mniej oczywista, niż  wynikałoby to z zapisów konstytucyjnych. po upływie ćwierćwiecza od pokojowego wyjścia z dyktatury, polska nadal jest krajem, w którym komfort rządzenia jest ważniejszy dla kolejnych ekip sprawujących władzę, niż swobody obywatelskie. termin ten z trudem przechodzi przez gardło ludziom władzy. mimo przemian ustrojowych nadal  istnieją zapisy prawne, pozwalające na wszczynanie z oskarżenia publicznego postępowania przeciwko publicznej krytyce  polityka, lub urzędnika jeżeli ten poczuje się obrażony(art. 212 KK)

kościół dawał niejednokrotnie dowody aktywnego ingerowania w swobody obywatelskie. według co bardziej  wojowniczo nastrojonych jego przedstawicieli (e.g. ksiądz dariusz oko), ateizm jest zbrodnią. partia aspirująca do przejęcia władzy po jesiennych wyborach powszechnych oznajmia ustami swego prezesa, że w polsce nie ma miejsca na  inny ład moralny, niż ten, za którym stoi kościół. zagrożeni w swobodzie wypowiedzi (i postępowania zgodnego z przekonaniami i sumieniem) są wszyscy – vide ledwo zawoalowane groźby ekskomuniki pod adresem polityków łącznie z prezydentem  po ratyfikacji konwencji antyprzemocowej i zalegalizowaniu leczenia bezpłodności metodą in vitro.

natan gurfinkiel

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +7 (from 9 votes)
natan gurfinkiel: pułapki wolności, 10.0 out of 10 based on 3 ratings

8 komentarzy

  1. PIRS 2015-08-18
  2. j.Luk 2015-08-18
  3. narciarz2 2015-08-19
  4. narciarz2 2015-08-19
  5. narciarz2 2015-08-19
  6. j.Luk 2015-08-19
  7. A. Goryński 2015-08-19
  8. narciarz2 2015-08-19
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com