Piotr Topiński: Biotechnologia PiS

las-D0358752016-03-03.

PiS właśnie zżera autorytet organizacji ekologicznych, zarówno pozarządowych, jak i własnych resztek państwowych organów tego obszaru. Przez ośmieszenie!

Jakkolwiek krzywo patrzeć na pana profesora ministra Ochrony Środowiska i czegoś tam jeszcze, to jest to uznany autorytet w biologii biegaczowatych i jeszcze czegoś. Biegaczowate to żuczki, które są wszędzie, w popularnym przekazie znane jako szczypawki.

O owadach zżerających właśnie świerki w Puszczy Białowieskiej… pan min. wie wszystko.

Mamy też rząd, który w swoim poprzednim wcieleniu nie doczytał, nie dowiedział się, nie skonsultował, w swojej arogancji zlekceważył obowiązujące procedury i przez zjednoczone siły ekologicznych oszołomów boleśnie został upokorzony w wojnie pod Rospudą.

To, co stało się wówczas, pod Rospudą, było tragicznym w skutkach przejściem z czasów dyskusji w czasy wojny. Niestety nie chodzi już o dyskusje i wspólne zastanowienie się „co z tym zrobić” , celem się stało oszukanie przeciwnika, zdominowanie i dobicie. Pisowscy profesorowie ubrali się w generalskie uniformy i poszli na wojnę. Jak się okazało, nie tylko w sprawie TK.

Po klęsce nad Rospudą PiS zwarł szeregi i teraz czas działa na ich korzyść. Ekolodzy świętowali zwycięstwo. PiS czasu nie tracił. Przede wszystkim bój pod Rospudą dał im listę osób skłonnych poprzeć koalicyjne wojska, dał też dobry obraz zagrożeń jakie niesie strona przeciwna. W tamtym czasie to była wizerunkowa katastrofa PIS-u. Białowieża i maleńkie owady są dzisiaj najlepszym orężem służącym pomszczeniu tej zniewagi.

Bo prawda jest taka, jaką pokazuje telewizja. To jest fantastyczna akcja pijarowa, w kadrze telewizyjnej kamery jest kilkadziesiąt wyschniętych świerków z jednej i grupka protestujących oszołomów z drugiej. Ujęcie z kamery nie wymaga dekoracji. To rzeczywiście tak wygląda!

Cały naród już popiera Szyszkę w jego staraniach o ograniczenie prawa chroniącego Puszczę Białowieską, bo przepisy z jednej, ale miłość do przyrody z drugiej i taki fantastyczny las trzeba chronić dla społeczeństwa i przyszłości. Jednej tylko prawdy nie pokazano, a na tym właśnie zna się profesor Szyszko…i na to liczy! Mój przyjaciel Adaś Wajrak już poderwał armię do boju i wiedzie ją… do pułapki.

Bo korniki w Puszczy są, były i będą. Co zjedzą to ich, co nie zjedzą, zje kto inny. Korniki zostaną zjedzone przez ptaki czy inne owady, ale najwięcej jest zjadanych przez grzyby, nicienie, bakterie. W naszej narracji… przez choroby. Im zagęszczenie populacji większe, tym te choroby łatwiej i szybciej się rozprzestrzeniają.

Jest jeszcze wiele ograniczających elementów wewnątrz samej populacji, mających zasadnicze znaczenie dla owadów. To są stałe elementy każdego cyklu populacyjnego. Dotyczy to wszystkich populacji, wszystkich zwierząt. Populacje „szkodników” są opisane najlepiej i najdokładniej. Pan min. i prof. sam się tym zajmuje i przekonywanie go, że jest inaczej, nie ma sensu, bo jest tak jak głosi. Cykl populacyjny tego właśnie kornika trwa 3, 4, 5 lat, co zależy od mrozów, upałów, nawilgocenia, lasu i setek innych, zmiennych elementów działających na te zwierzątka, które w okresie wzrostu tego cyklu zjadają, co się da, a potem nie zjadają, bo zjada je ktoś inny i ich już nie ma. Ani politycy, ani administracja LP nie ma na to wielkiego wpływu. Przynajmniej w obecnej fazie cyklu populacyjnego.

Pan minister poza tym, że wie, jest także sprawnym taktykiem w salonach własnej partii i swoją profesorską wiedzę musi przełożyć na jej dostosowanie do zniszczenia przeciwnika. Jeżeli ktoś nie rozumie, jak biotechnologia jest rozumiana w PiS… to to jest właśnie to!

Zwalone gnijące drzewa co prawda bardziej by się przydały Puszczy Białowieskiej, bo na nich kwitłaby sobie niczym nie skrępowana bioróżnorodność, ale niezbędna jest logika wojny, przeciwnika i stąd przewidywane koszty teatru w roku 2016 z wywożeniem drewna nadającego się co najwyżej na opał. To są już koszty politycznego pijaru i nie ma co oszczędzać.

Rok 2016 będzie „walką” o Puszczę Białowieską i już wiadomo, kto będzie zwycięzcą, a kto pokonanym. Na żywym przykładzie zostanie pokazana niewiedza, głupota, nieuzasadniona nieufność do „dobrej zmiany”. Pokonani będą upokorzeni i sponiewierani.

Bo cykl populacyjny kornika w Puszczy Białowieskiej właśnie się kończy. Łagodna zima prawdopodobnie spowoduje, że większą część zwierzątek zeżrą pasożyty, grzyby, bakterie i w tym roku już kornik nowych drzew nie zaatakuje. Opowiadanie, że martwe drzewa będą siedliskiem odnawiającej się populacji kornika, to też bzdura, o czym pan min. wie najlepiej. Ale ekologów zaatakuje Jacek Kurski i wszystkie siły odrestaurowanego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Kornika nikt już nie sfilmuje, bo za mało go już i za mały i nie wzrusza narodu, poza tym nie będzie już stanowił zagrożenia. Sprzęt do walki z kornikiem, wywożenia martwych (przy okazji wszelkich innych) drzew przydatnych do odbudowy Kraju i dla ochrony leśnej przyrody, po zniszczeniach PO/PSL prezentuje się świetnie. Walczymy i zwyciężymy.

Organizacje ekologiczne się nie obronią. Puszcza jest uratowana! PiS zwycięży(ł)!

Piotr Topiński

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (23 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +27 (from 31 votes)
Piotr Topiński: Biotechnologia PiS, 10.0 out of 10 based on 23 ratings

4 komentarze

  1. A. Goryński 2016-03-03
  2. Ernest Skalski 2016-03-04
  3. A. Goryński 2016-03-04
  4. A. Goryński 2016-03-04