Hazelhardowa kartka z podróży: Sankt Petersburg

IMG_21172016-07-06.

Pamiętam moją pierwszą delegację do Związku Radzieckiego w połowie lat osiemdziesiątych poprzedniego wieku. Na I piętrze hotelu Akademiczeskaya w Moskwie siedziała babuszka i z wiadra chochlą nakładała gościom hotelowym kawior (prawdziwy!) do brudnych miseczek. Pełna miseczka kosztowała mniej więcej równowartość 10 centów, na co nawet ja mogłem sobie bez kłopotu pozwolić. Do tego butelka igristoye za 5 centów i człowiek czuł się jak milioner.

Pierwszego dnia w Instytucie Fizyki Wysokich Davlenij (Ciśnień) w Troicku pod Moskwą zebrało się ze 40 Osób na spotkanie z innostrancem, czyli ze mną. Po wymianie informacji na temat fizyki, przeszliśmy na tematy osobisto-społeczne. W pewnym momencie ktoś mnie spytał, czy byłem już w mauzoleum Lenina. Odparłem, że nie, i że nie zamierzam iść, ale za to znam dobrą historyjkę na ten temat, i walnąłem bez zastanowienia:

„W mauzoleum amerykański turysta pyta:
– Whose body is it?
– No, szto Wy, ne znajete — eta Lenin — odparł przewodnik.
– OK, so whose body is that small one?
– Eta Lenin w djetstwie.” (W dzieciństwie).

PRL-u dowcip ten opowiadali wszyscy, na czele z członkami partii. Za każdym razem, jak to opowiadałem, odpowiedzią był ryk śmiechu. W Troicku zaległa grobowa cisza. Wszyscy spuścili głowy udając, że nic nie zrozumieli. Zdałem sobie wtedy sprawę, że zrobiłem głupotę, narażając siebie i Słuchaczy na nieprzyjemności.

Po 1989 roku współpraca Polskiej i Rosyjskiej Akademii Nauk się skończyła, i przez 25 lat wolnej Polski ani razu do Rosji nie pojechałem (dla porównania w Niemczech byłem pewnie ze 40 razy). Aż do teraz, bo poprzedni tydzień spędziłem w Sankt Petersburgu uczestnicząc w konferencji Laser Optics i w spotkaniu konsorcjum grantu UE, w którym jednym z partnerów jest niezły sanktpetersburski Instytut im. Ioffego. Pierwsze wrażenia były wybitnie negatywne. Przede wszystkim dlatego, że przed moim hotelem Bristol były dwie dziury w jezdni załatane luźnymi blachami stalowymi. Jak przejeżdżał samochód, to dźwięk był taki, jak przy zderzeniu kilku ciężarówek na raz. Przez całą noc gruzawiki przez te dziury przejeżdżały co dwie minuty. Gdybym spał, to bym się budził, ale nie spałem, bo zasłony były tak cienkie, że w pokoju było widno jak w dzień (białe noce). Próbowałem spać pod czarnym parasolem, wsadzając sobie zatyczki do uszu, ale dopiero po trzech nieprzespanych nocach padłem i godzinkę sobie pospałem.

Wiedziałem, że w Sankt Petersburgu mieszkają nadziani goście, ale liczba samochodów BMW, Porsche, czy Lexus, każdy o wartości powyżej miliona złotych, zrobiła na mnie spore wrażenie. W Monachium czy Brukseli średnia wartość samochodu na ulicy jest znacznie niższa, nie mówiąc już o takich miastach jak Paryż, Rzym, czy Madryt, gdzie królują fiaty czy renówki.  Za to obserwacja robiących zakupy w Auchan może prowadzić do przeciwnych wniosków na temat zamożności Rosjan. W Warszawie średnia wartość wyładowanego koszyka jest co najmniej kilka razy większa. W Sankt Petersburgu kupowano głównie kartoszki i cebulę.

Nie byłem prawie 30 lat w Rosji, ale z Rosjanami rozmawiałem przez ten czas wielokrotnie na różnych spotkaniach i konferencjach na całym świecie. To, co mnie zawsze wpieniało, to absolutny brak potępienia przez moich Rozmówców czołowych zbrodniarzy XX wieku — Lenina i Stalina. Często słyszałem wręcz głosy uznania za wielką wygraną w Wojnie Ojczyźnianej (pojęcia „II wojna światowa” się w Rosji nie używa). Dlatego i teraz, kiedy zobaczyłem matrioszki z Leninem i Stalinem obok Putina, Obamy, Merkel, zrobiło mi się lekko niedobrze, bo jakoś laleczek z Hitlerem nie zrobili. Wyobraźmy sobie, co byśmy powiedzieli, gdyby w Monachium sprzedawano pamiątkowe kufle z podobizną Hitlera, czy Goeringa.

Jedną z przyjemniejszych tradycji spotkań konsorcjów grantów europejskich są wieczorne bankiety organizowane przez gospodarzy. W Sankt Petersburgu mieliśmy kolację na statku pływającym po Newie. Jak wspomniałem wcześniej, byłem straszliwie niewyspany, dlatego rosyjskie wino (bardzo dobre!) szybko podziałało, ale nie byłem wyjątkiem, bo wszyscy inni (także Włosi, Niemcy i Szkoci) dodatkowo pili jeden kieliszek rosyjskiej wódki za drugim. W pewnym momencie przysiadł się do mnie Rosjanin, którego widziałem po raz pierwszy w życiu, i zaproponował: „Pajom?”, czyli „Śpiewamy?”. Nie czekając na moją zgodę zaintonował na cały statek po polsku:

„Deszcze niespokojne potargały sad, a my na tej wojnie ładnych parę lat…”

Okazało się, że wszyscy Rosjanie znają słowa tej piosenki! Śpiewaliśmy na statku na Newie: „My czterej pancerni powrócimy wierni po wiosenny bez”! Zawsze odżegnywałem się od wspólnot religijnych, czy politycznych, a tu, lekko pijany wydzierałem się razem z braćmi Słowianami sławiąc komunistyczną armię. Co najciekawsze, bardzo mi się to podobało! Komunizm komunizmem, ale to nasza (tych znajomych Rosjan i moja) młodość! A piosenka śpiewana przez Edmunda Fettinga bardzo wpadająca w ucho.

IMG_2075Przy okazji jeszcze jedna polityczna ciekawostka. Największym celebrytą Rosji jest oczywiście Wladimir Putin. Jego podobizny są na T-shirtach, na kubkach, długopisach, czy magnesach na lodówki. Na niektórych putinowych koszulkach były napisy, na przykład, „Samyj weżliwyj iz ludiej”, czyli „Nabardziej uprzejmy z ludzi”. Moi znajomi Rosjanie wyjaśnili mi, że to jest dowcip, bo tak Putin określał zielonych ludzików na Ukrainie. Może i dowcip, ale i jakaś forma propagandy w tym jest.

Czy warto pojechać do Sankt Petersburga? Może dla Ermitażu, na który zabrakło mi czasu, bo na zwiedzenie którego potrzeba kilku dni? Może dla zobaczenia pięknych zachodów słońca? Może… Ja jednak drugi raz do Sankt Petersburga pewnie już nigdy nie pojadę, bo Brugia, Gandawa, Ratyzbona, Colmar, czy Annecy, są miasteczkami stworzonymi dla ludzi, a nie dla cara, a kucharze potrafią gotować.

Hazelhard

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (9 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +14 (from 14 votes)
Hazelhardowa kartka z podróży: Sankt Petersburg, 10.0 out of 10 based on 9 ratings

11 komentarzy

  1. j.Luk 2016-07-06
    • hazelhard 2016-07-07
      • j.Luk 2016-07-07
  2. Stary outsider 2016-07-06
    • hazelhard 2016-07-07
  3. Magog 2016-07-06
    • hazelhard 2016-07-07
  4. Magog 2016-07-07
    • hazelhard 2016-07-07
  5. PK 2016-07-08
  6. Rena Kownacka 2016-07-10