Hazelhard: KIS me baby

Print Friendly, PDF & Email

zajady2016-11-19.

Wbrew tytułowi nie będę mógł całować nikogo przez miesiąc, bo zrobiły mi się straszne zajady na ustach. Zrobiły, bo się przez godzinę zaśmiewałem po następującej rozmowie:

JA: W Polsce, niezbyt bogatym kraju, nie jesteśmy w stanie finansować wszystkich tematów badawczych. Finansując wszystko po trochu ani nie tworzymy nowych komercyjnych technologii, ani nie robimy badań podstawowych na miarę Nagrody Nobla. Musimy zdecydować się na kilkanaście najbardziej atrakcyjnych kierunków i na nich się skoncentrować organizacyjnie i finansowo.

EXPERT: Dokładnie tak. Po to mamy KIS, czyli Krajowe Inteligentne Specjalizacje.

Zacząłem się śmiać, a że jednocześnie płakałem z rozpaczy, że ktoś może taką rzecz powiedzieć, i zajady się zrobiły.

Jeżeli ktoś ciekawy, to może zajrzeć, co to takiego ten KIS:

Krajowe Inteligentne Specjalizacje – Ministerstwo Rozwoju

Witamy na stronie Ministerstwa Rozwoju. Na naszym serwisie znajdziesz informacje o rozwoju społeczno-gospodarczym Polski oraz funduszach europejskich.

Ja jednak skoncentruję się na jednym z kilkudziesięciu punktów tego 68-stronicowego dokumentu:

„Nowe formy, postaci leków, zarówno jednoskładnikowych jak i wieloskładnikowych.”

Firma farmaceutyczna Pfizer wydaje „w tym temacie” (i tylko w nim) na B+R dwa razy więcej niż cała Polska na wszystkie badania, co pokazuje, że KIS to jedna wielka lipa, i w zasadzie każdy naukowiec w Polsce znajdzie punkt w KIS-ie, który odpowiada tematowi jego badań.Na przykład, w KIS-ie nie ma tranzystorów, ale każdy tranzystor może być sensorem i już wtedy pasuje. Nie wiem, jak ten KIS powstawał (jeszcze za PO+PSL), ale podejrzewam, że przychodzili do Ministra Nauki różni lobbyści nauki i przekonywali Go (a w zasadzie Ją), żeby umieścił na liście ten temat, a nie inny. Pani Minister Kudrycka, a potem pani Minister Kolarska-Bobińska, oczywiście pojęcia nie miały, czy lepiej inwestować w biotechnologię, czy fotowoltaikę, więc na wszelki wypadek wpisywały wszystko jak leci, i w rezultacie dostaliśmy nie KIS, tylko KMIGK (czyli Krajowy Mało-Inteligentny Groch z Kapustą). Wybór tematów, na których polskie badania naukowe powinny się skoncentrować, jest niezwykle trudny. Trzeba mieć na względzie „excellencję” naukowców w danej dziedzinie, przygotowaną infrastrukturę badawczą, a także musimy zgadnąć jak świat będzie wyglądał za 5, 10, 20 lat. Trzeba do tego mieć „łeb nie jak sklep”, tylko jak wielki supermarket. Taki wspaniały łeb potrzebny jest nie tylko po to, żeby wymyślić, w których kierunkach mamy rozwijać naszą naukę, ale i w jaki sposób przekonać partie opozycyjne, naukowców, przedsiębiorców, wyborców, żeby zaakceptowali radykalną reformę świata naszej nauki i technologii.

Do tej pory filozofią finansowania nauki było przeznaczanie na utrzymanie danego laboratorium wystarczająco dużych funduszy, aby nie „zdechło”, ale kilkukrotnie za mało, aby powstała w nim atrakcyjna komercyjnie technologia, czy aby zostały otrzymane wyniki naukowe na miarę Nagrody Nobla. W rezultacie wydaliśmy na B+R przez te 25 lat około 200 mld zł, a zysku w postaci funkcjonowania nowych firm high-tech mamy pewnie na poziomie milionów, a nie miliardów. O Nagrodzie Nobla nie będę wspominał, bo na jedyną, na jaką możemy liczyć w najbliższej przyszłości, to Pokojowa Nagroda Nobla (np. Mateusz Kijowski).

Hazelhard

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.3/10 (9 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +11 (from 11 votes)
Hazelhard: KIS me baby, 9.3 out of 10 based on 9 ratings

14 komentarzy

  1. slawek 2016-11-20
    • hazelhard 2016-11-20
      • slawek 2016-11-20
        • hazelhard 2016-11-21
        • slawek 2016-11-21
  2. PK 2016-11-20
    • hazelhard 2016-11-20
      • PK 2016-11-21
        • PK 2016-11-21
  3. hazelhard 2016-11-21
    • PK 2016-11-21
      • hazelhard 2016-11-22
  4. Corvallis 2016-11-21
  5. PK 2016-11-22
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com