WaszeR Londyński: Co Szkot nosi pod…?

londyn most2016-11-27.

Tym razem głównie pod sklepieniem czaszki, choć nie tylko. Bo pod sercem noszą Szkoci przekonanie o własnej odrębności i pielęgnują je jak nienarodzone przed porodem. Jako jedyni wypowiedzieli się w ogólnobrytyjskim referendum przeciwko Brexitowi. Jako jedyni wykonali własny referendalny krok, choć na razie nieudany, w kwestii odłączenia się od organizmu Zjednoczonego Królestwa. Ale w związku z niepomyślnym dla siebie rozwojem sytuacji już planują referendum następne. Mają tym razem szansę na pozytywny wynik.

Szkoci, a właściwie praludy, z których się dzisiejsi górale wywodzą, zawsze byli desperatami o syzyfowym zacięciu. Pojawili się jako pierwsi osadnicy na północnych obszarach wysp ok. 8 tys. lat temu pomagając zjeżdżać ku biegunowi wycofującemu się z wolna lodowcowi. W stosunku do ludności z bardziej południowych obszarów kontynentu, wcześniej zwolnionych przez epokę lodu, byli zacofańcami. Niewiele wiadomo o tych tytanach oprócz tego, że niełatwe mieli życie: trudne tereny, nieludzki klimat i dochodzenie swoją opóźnioną drogą do rozwoju rolnictwa, umiejętności wytwarzania i wykorzystywania brązu, a następnie żelaza. O tym, że szli nie poddając się, świadczą pozostałości pierwszych osad datowane na trzecie tysiąclecie p.n.e. oraz szczątki megalitycznych typu kultowego budowli. Mieszkańcy stanowili melanż napływającej na północne wyspy ludności ze wszystkich stron, głównie Celtów: z południa — Brytów, zachodu – Irlandczyków, wschodu — Skandynawów. Względny spokój, o ile o czymś takim można mówić, zakłócili dopiero na początku naszej ery swoją ekspansją Rzymianie. Skolonizowawszy południe, posuwali się na północ, napotykając opór walecznych górali. Zmuszeni byli zatrzymać marsz budując w naturalnym przewężeniu wyspy tzw. Mur Hadriana, którego szczątki dotrwały do dziś. Na krótko jeszcze posunęli się ciut dalej stawiając Mur Antoninusa i był to pas graniczny rządów Cesarstwa Rzymskiego na tych terenach. I pas izolujący autochtonów przed wpływami cywilizacyjnymi, aż do odwrotu najeźdźców w początkach V w. Chrześcijaństwo wkroczyło na szkockie tereny niezależnie z początkiem wczesnego średniowiecza.

W tamtej historii Szkocji nietrudno pogubić się w realiach i terminach. W tych wszystkich walkach o ziemie, wiarę i tron; o niezależność z jednej strony i dominację z drugiej, w tym tyglu Piktów, Szkotów, Anglosasów i Brytów. A różnego typu starcia zbrojne, czy to buntownicze powstania, czy zrywy wyzwoleńcze, przeplatane intrygami, układami, pogromami, nakazami czy zakazami, w tym nawet używania języka górali, grania na dudach i noszenia narodowego stroju, trwały na dobrą sprawę aż do początku wieku XVII, kiedy to po wymarłych Tudorach na tronie angielskim zasiedli szkoccy Stuartowie. Powstała tzw. unia personalna przekształcona następnie wiek później w unię realną o obliczu Królestwa Wielkiej Brytanii. I oto w trzy stulecia po tym fakcie Zjednoczone Królestwo zaczyna pękać w szkockich szwach. Co tam będzie dalej, pewnie wkrótce zobaczymy.

Tymczasem u nas… W sytuacji, gdy nadmiernie nadęte zarozumiałością balony 500+ w dwójnasób potrzaskały w niedługim od ich wypuszczenia okresie: z powodu krachów prokreacyjnego i finansowego, których to partacze nie przewidzieli nie doszacowując tego w fazie projektowej; gdy partolona jest na wszystkich frontach polityka wewnętrzna i zewnętrzna; gdy niektórzy Polacy chcą pogonić Ukraińców z powrotem za wschodnią granicę, Węgrzy rządzącej partii odgrodzić się od napływających imigrantów murem, Anglicy jadą na Polakach jak na burych psach, o Amerykanach nie wspomnę, bo się ostatnio przyjadło, szkoccy górale biorą obcych przybyszy, naszych wyszczególniając, w obronę, widząc głównie pozytywy ich napływu. Oto czego dowiaduję się z polskich źródeł w samym centrum szkockości – osi Glasgow-Edynburg, z portalu Emito.net. Otóż planują tam wyposażenie w przyszłości unijnych imigrantów w szkockie paszporty. Ustami polityków i postępowej prasy podkreśla się problem starzenia się społeczeństwa szkockiego i wagę imigracyjnych korzyści dla rozwoju gospodarki ogólnie pojętej, usług w szczególności, oraz np. służby zdrowia. Na łamach The Herald Maurice Smith napisał wprost: „Nasze społeczeństwo się starzeje i potrzebuje świeżej krwi. Musimy pielęgnować Polaków.”

Mieli Szkoci w przeszłości swoją najbardziej znaną średniowieczną królową — Marię I Stuart, mają faktycznie i obecnie, jako jeszcze członkowie Zjednoczonego Królestwa, ale, dzięki sporej własnej autonomii, już bardziej tytularną Elżbietę II. Mają też swoją świętą Kościoła rzymskokatolickiego, również królową z początków drugiego tysiąclecia, Małgorzatę Szkocką. Jako idący z duchem czasów zwolennicy Unii, rozpropagowaną światową whiskey. A polscy feudalni górale, zarówno ci krajowi, jak i amerykańscy, sporo królowych i patronów z przeszłości, najnowsze zaś „zdobycze” w Osobach świętego Papieża i Matki Boskiej wraz z Jezusem jako pary królewskiej. No i pod różnymi postaciami rodzimą aqua vitae, czyli okowitę. A propos: podobno na terenie występowania potomków tura przymierzają się do produkcji hitu — regionalnej szyszko-kornikówki, ale to chyba kit, jakaś złośliwa bzdura. No bo jak to — szyszka, wzorem trawki w Żubrówce, przez szyjkę butelki za żadne skarby nie przejdzie, więc garść będących tam pod dostatkiem korników…?

Szkot jest z natury oszczędny. Nie roztrwoni nawet pomocy, która dobrowolnie mu się pcha w te jego szorstkie góry z kapryśną pogodą, tylko właściwie ją zagospodaruje. Licząc na to, że mu te ostre krawędzie skał wygładzi a doliny ociepli. A może i po cichu kombinuje nad powstaniem nowego wzoru tartanu na kilt, z kolorem biało-czerwonym, dla tworzącego się najnowszego klanu mającego polskie gałęzie?

A co Szkot nosi pod tym kiltem, gdyż tak nazywa się szkocka męska spódniczka? Różnie gadają. Spierają się też. Tradycjonaliści z postępowcami. Trzeba tam jechać i przekonać się. Albo zajrzeć tu, jeśli niecierpliwość była aż tak cierpliwa, że dotąd dotrwała.

WaszeR Londyński

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)
WaszeR Londyński: Co Szkot nosi pod...?, 10.0 out of 10 based on 1 rating