Jacek Pałasiński: Wybory i „wybory”

Print Friendly, PDF & Email

2012-11-09.

Poniedziałek

Eskalacja przemocy w Syrii nie ma granic. Obie strony – rząd i rebelianci – dopuszczają się najgorszych okrucieństw. Niedawno świat zaszokowany został przez film, pokazujący egzekucję dwudziestki żołnierzy syryjskich, pojmanych przez rebeliantów. A wczoraj, samoloty armii Bashara al-Asada zbombardowały lezące pod Damaszkiem miasteczko uchodźców palestyńskich, w którym wcześniej doszło do walk, pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami reżimu. Zginęło co najmniej 20 osób, w tym lekarze, niosący pomoc rannym. Reżim syryjski zawsze formalnie popierał Palestyńczyków. Jeszcze do niedawna właśnie w Damaszku ukrywał się przywódca Hamasu Chalid Meshaal. Ostatnio jednak przeniósł się do Kairu, gdzie całkowicie zmienił front, opowiadając się po stronie rebeliantów i popierającej ich Turcji. Był gorąco oklaskiwany na niedawnym kongresie rządzącej w Turcji islamskiej partii AKP.

Ze swej strony rebelianci coraz częściej stosują terroryzm. Kolejnym przykładem było podłożenie bomby pod hotel, w którym znajdowała się siedziba specjalnego wysłannika ONZ ds. Syrii Lahdara Brahimiego.

Uwaga: tekst został podzielony na strony. Dostęp do kolejnych stron u dołu artykułu.

Rebeliantów syryjskich – głównie islamistów sunnickich – popiera politycznie i materialnie nie tylko Arabia Saudyjska, ale także i Katar. Właśnie w Stolicy Kataru Doha, trwa konferencja opozycji syryjskiej, usiłująca utworzyć wspólny front. Jest to o tyle trudne, że w ostatnich miesiącach dominujące wpływy na walczących z reżimem Assada zdobyli ekstremiści, związani z al-Kaidą. Uważają oni Narodową Radę Syryjską i związaną z nią Wolną Armię Syryjską za zdrajców, ponieważ są zanadto świeccy i pragmatyczni.

A tymczasem do poważnego incydentu zbrojnego doszło na granicy Syrii i Izraela. Trzy syryjskie wozy opancerzone sforsowały linię demarkacyjną na Wzgórzach Golan, prawdopodobnie w pościgu za uciekającymi rebeliantami. Jerozolima wystosowała oficjalny protest do odpowiedzialnego za tę strefę ONZ-u. Izraelskie czołgi zajęły pozycje w tamtej okolicy. Według świadków słychać było odgłosy wielu eksplozji. Na miejsce udał się szef izraelskiego sztabu generalnego.

Izrael zajął wzgórza Golan po ataku państw arabskich na ten kraj w 1967 i cześć ich terytorium administruje samodzielnie, a cześć nadal pozostaje pod kontrolą sil rozjemczych ONZ.

Libia: walki w Trypolisie

W Libii, a dokładniej w centrum Trypolisu doszło w niedzielę do gwałtownych starć między rywalizującymi ze sobą uzbrojonymi oddziałami, które przed rokiem obaliły reżim płk. Kadafiego. Wszystko zaczęło się od aresztowania członków jednego z oddziałów, przez inny oddział. Aresztowani zostali przewiezieni do siedziby Najwyższego Komitetu ds. Bezpieczeństwa, powołanego do życia przez nowe władze w celu nadzorowania działań grup zbrojnych w Libii. Towarzysze ujęli się za aresztowanymi, ostrzelali siedzibę Najwyższego Komitetu ds. Bezpieczeństwa z granatników, potem zajęli ją i splądrowali. Okoliczne sklepy zresztą też splądrowali. Kilka osób zostało rannych. Należą do organizacji o nazwie Oddział Wsparcia nr 8. Dzisiaj oficjalnie zostali przez nowy rząd libijski zdelegalizowani.

Kenia: granat w kościele

W leżącym we wschodniej Kenii mieście Garissa nieznani sprawcy wrzucili granat do kościoła podczas niedzielnej mszy. Co najmniej 11 osób zostało rannych. O przeprowadzenie zamachu podejrzewa się sympatyków terrorystycznej organizacji islamistycznej al-Shabaab, która sprawowała władzę nad Somalią przez ostatnie lata i która została w ubiegłych tygodniach wypędzona właśnie przez wojska kenijskie.

W podobnym ataku we wrześniu w Nairobi terroryści zabili 9-letniego chłopca, a wcześniej, w lipcu, w dwóch atakach na kościoły w Garissie zginęło 17 osób.

Nigeria walki czy zabójstwa? – Boko Haram

A po drugiej stronie Afryki, w Nigerii, władze przeprowadziły ofensywę przeciwko Boko Haram, islamistycznej organizacji terrorystycznej, atakującej cokolwiek ma związek z Zachodem i chrześcijaństwem. Zginęło co najmniej 14 sympatyków Boko Haram, przy czym cześć prasy pisze, że zostali wcześniej pojmani przez wojsko, a potem straceni bez procesu i wyroku.

Prasa nigeryjska donosi też o rzekomej propozycji rozmów pokojowych ze strony Boko Haram, ale większość komentatorów z oburzeniem odrzuca jakąkolwiek hipotezę pertraktacji z terrorystami.

Jedna odpowiedź

  1. Benfranklin 2012-11-09
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com