Telewizja pokazała (334)

2017-04-24

Partie solidarnościowe zajmowały się od zawsze dekomunizacją. To jest myślenie magiczne, które sprawia że wyrzuca się z przestrzeni publicznej wszystko, co kojarzy się z najszerzej rozumianą lewicą, w przekonaniu, że obiekt czy nazwa może zarazić ludzi komunistyczną ideą. Komunizm w umysłach prawicowych kojarzy się z UB i niszczeniem demokracji. Oczywiście niszczenie demokracji i metody zamordystyczne stosowane przez prawicę są ze wszech miar słuszne, bo niszczą postkomunistyczne zło i zaszczepiają dobro.

Dekomunizacja ulic i obiektów stale zajmują umysły (?) prawicy. Teraz bada się przeszłość patronów ulic i nawet jeśli okazuje się że byli bohaterami ale mieli jakąś lewicową przeszłość – usuwa ich się. Tak jest z bohaterami powstania w getcie warszawskim, którzy – okazuje się – mieli lewicowe poglądy. Niedawno odrzucono z tych samych powodów pomysł nadania ulicy nazwy Jacka Kuronia.

O te sprawy teraz dba się od małego. XXIII Sejm Dzieci i Młodzieży zajął się dekomunizacją przestrzeni publicznej. Zadanie, jakie postawiono młodzieży, to:

Odnajdźcie w Waszym najbliższym otoczeniu miejsce, którego nazwa powinna zostać zmieniona, wskażcie je i zaproponujcie nową nazwę odwołującą się do pamięci o bohaterze lokalnym.

Młodzi mają wykonać to zadanie w parach, a najlepsi przyjadą do Sejmu na Wiejską. Powinni jeszcze takim dzieciom nadawać odznakę imienia Pawlika Morozowa. To był bohater propagandy we wczesnych latach ZSRR – doniósł władzom na swojego ojca-kułaka i zginął z jego ręki.

Szkoda że prawicowcy nie chcą pójść na kompromis, który kiedyś proponowałem: dodawać do nazwy patrona każdej ulicy słowo „księdza” i nie zmieniać nazwy, co jest zawsze uciążliwe dla mieszkańców i urzędów na danej ulicy. Może być np. nazwa Ul. ks. Kubusia Puchatka – byłby wilk syty i owca cała.

* * *

Ideologia ponad wszystko. Ciągle forsuje się pomysł ograniczenia handlu w niedziele, dopuszczając wyjątki dla mniejszych sklepów. Przerabiano to już w Austrii, gdzie nie tylko zakazano handlu w niedziele, ale nawet ograniczono godziny pracy sklepów w tygodniu. Z tego ostatniego wycofano się, a co do małych sklepów to Austriacy po prostu dzielili większe sklepy na mniejsze, wyposażając każdy z nich w oddzielne kasy.

Myślę że i u nas dadzą sobie radę z głupimi przepisami. Kiedy kilka lat temu zakazano handlu psami to pokazały się natychmiast ogłoszenia typu Sprzedam smycz z obrożą za 500 zł. Pies gratis.

* * *

Nie przepadam za muzeami ale myślę że po zmianie władzy powinno powstać Muzeum PiS. Byłyby tam prezentowane działania i ustawy wprowadzone przez PiS. Także straty jakie poniosła Polska na skutek rządów „dobrej zmiany” oraz wykaz i opis (filmy?) spektakularnych kompromitacji. Widziałbym też listę skrzywdzonych przez „dobrą zmianę”, zarówno poszczególnych osób jak i całych grup społecznych. Oczywiście postery z dużymi zdjęciami polityków i działaczy PiS, którzy się wsławili wredną działalnością czy pazernością, takie jak zdjęcia byłych ubeków umieszczane przez PO i PiS na ulicach, oraz dokładne dane pozwalające namierzyć tych „bohaterów”, z podaniem oszałamiających awansów i zarobków.

* * *

Donald Tusk w prokuraturze jako świadek w naciąganej sprawie. Przesłuchiwany przez 9 godzin (podobno dlatego, że protokołowano ręcznie). Wyjaśnienie prokuratury:

Warszawska prokuratura nie dysponuje pomieszczeniem, w którym byłby komputer z odpowiednimi certyfikatami, a jednocześnie zmieściłyby się wszystkie osoby, które miały prawo być obecne w trakcie wczorajszego przesłuchania Donalda Tuska. Teoretycznie musieliśmy być przygotowani, że przyjdą wszyscy uprawnieni. 

Sprawa znana, ale ciekawe są niektóre prognozy i opinie komentatorów.

Ludwik Dorn w TVN 24 przewiduje, że ponieważ z tej sprawy nie da się nic urządzić przeciw Tuskowi pod względem prawnym to PiS za rok będzie starał się postawić Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu żeby mu uniemożliwić startowanie w wyborach prezydenckich przeciw Andrzejowi Dudzie.

Prof. Paweł Ruszkowski w dyskusji w Polsat News przedstawił kilka ciekawych opinii.

Ocenia on, że następuje zmierzch epoki POPiS-u. Ludzie są zmęczeni tymi samymi politykami. Twierdzi że Polska wcale nie jest tak podzielona jak utrzymują media, bo Polacy nie interesują się tak bardzo polityką.

Zdaniem profesora wzrost notowań Platformy nie jest wynikiem „sprawy Tuska”. PiS-owi nic nie ubyło, natomiast ubyło Nowoczesnej i stąd ten dziesięcioprocentowy przepływ w sondażu. Platforma nie wykazuje się niczym specjalnym. Powołano podobno kluby PO w terenie – czy ktoś słyszał o ich działalności? Powołano Gabinet Cieni PO – nie wykazał się żadną działalnością.

Tusk zyskał na całej sprawie, zmienił swój wizerunek – w świadomości Polaków stał się liderem opcji europejskiej.

Polska scena polityczna, jak wskazują badania, da się z grubsza podzielić na trzy obozy: lewica 15%, prawica 35% i centrum 50%. Walka rozegra się o centrum i tu potrzebni będą nowi przywódcy. Układ, gdzie Tusk w oparciu o PO występuje przeciwko Dudzie, nie jest najlepszy; ludzie mają dość i PO i PiS. Profesor widzi nowe siły w samorządach i wojskowych.

* * *

Mój ojciec miał takie powiedzenie: Od parszywej owcy choć sierści kłak. Wydaje się ono mieć duże powodzenie w polityce.

Turcja stała się autokratycznym państwem z coraz większą dominacją islamistów. Ale to druga co do liczebności armia NATO i ważny uczestnik rozgrywek bliskowschodnich, więc lepiej żeby była z nami niż oddzielnie. W końcu, jeśli nawet Erdogan wprowadzi, jak zapowiadał, karę śmierci, to ile osób może zabić?

Węgry zmieniły konstytucję i mają rządy autorytarne oraz sporą korupcję – „swoi” doją państwo na potęgę. Poza tym flirtują z Rosją. Ale przecież lepiej jest kiedy są z nami, a i Węgry też wolą Unię, nie chcą tylko żeby ktoś im się wtrącał do tego jak rządzą.

Tak też zapewne kalkuluje PiS i Kaczyński. Jeżeli będziemy kupować u Amerykanów przestarzałą broń i wspierać ich gdzie się da, to nie będą się wtrącać w nasze wewnętrzne sprawy. Przecież nie wtrącają się w wewnętrzne sprawy choćby Arabii Saudyjskiej, gdzie panują stosunki pod pewnymi względami przypominające nasze średniowiecze.

Także w sprawach wewnętrznych panuje ta sama zasada. Macierewicz kompromituje wręcz partię i drażni ludzi, i nie on jeden (wymieńmy choćby Szyszkę). Jednak może sobie rozwalać armię i wydawać wielkie pieniądze jak mu do głowy wpadnie. Bo lepiej kiedy jest z PiS-em niż żeby odłączył się i był konkurencją.

Platforma zawsze łączyła w sobie ludzi bliskich PiS i bardziej centrowych, przez co była i jest taka niedookreślona. Kto z ręką na sercu zapewni, że taka czy inna grupa z Platformy nie przejdzie do PiS jeśli tylko okaże się, że pozycja PO słabnie, a układy kościelno-finansowe są dla nich w PiS bardziej sprzyjające?

Nie akceptuję takiej polityki.

* * *

Bydgoski radny PiS, wróg homoseksualizmu i obrońca rodziny, okazywał swoje uczucia żonie w specyficzny sposób, bijąc ją i obrażając. Krąży w sieci nagranie wykonane przez żonę, gdzie można się zapoznać z domowymi zwyczajami pana radnego. Małżeństwo wróciło z balu, a przedtem mąż kupił żonie kwiat, którego ona zapomniała zabrać do domu.

Wypowiedzi pana radnego:

Zapierdalaj po kwiata, szmato pierdolona! Nawet nie powiedziałaś „dziękuję”, chuju jebany.
– Nienawidzę cię i dalej będę cię bił.
– Wypierdalaj z domu. Jak jeszcze raz zobaczę torbę na moim krześle to cię zakurwię! Wychowałaś się na wysypisku i nic ci się nie należy! Jesteś gównem.

Adwokat radnego tłumaczy klienta:

– To było wołanie człowieka o miłość. Żona mojego klienta dysponuje czterema nagraniami z ostatnich czterech lat. To jedna kłótnia rocznie, zdarza się w każdym związku.

Razwie można paniat’ czto nibud’ w lubwi? (Czy można coś zrozumieć w miłości?) – pyta w pięknej piosence Bułat Okudżawa.

* * *

Pomniki, pomniki. Oprócz pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej PiS chce stawiać pomniki Lechowi Kaczyńskiemu.

To przede wszystkim prezydent RP, prezydent stolicy, minister sprawiedliwości, szef NIK, jeden z liderów „Solidarności”. Lech Kaczyński był architektem polskiej wolności i demokracji w Polsce  – powiedział Jacek Sasin.

No i człowiek nawet nie wiedział, że żył w czasach działalności tak wielkiej postaci.

Ale gdzie postawić pomnik?

Jesteśmy realistami. Wiemy, że tam [na Krakowskim Przedmieściu] nie ma na nie miejsca. Choć można sobie wyobrazić przeniesienie pomnika Księcia Poniatowskiego – twierdzi Sasin.

Może po prostu pomnikowi Poniatowskiego wstawić głowę Lecha? Tanio i klasycznie. A że wciąż wielu uważa, że Wałęsa też się jakoś zasłużył w tym dziele, może go posadzić za Lechem na koniu?

O czym byśmy pamiętali gdyby nie było pomników?

Poniżej – projekt.

* * *

Od jak dawna pamiętam jesteśmy narodem walki. Nie chodzi o liczne powstania czy wojny, ale o język. W PRL walczono o wykonanie planu, zwalczano wrednych imperialistów i mobilizowano masy przeciwko różnym wrogom. Teraz też walczy się z różnymi wrogami, a szczególnie z tymi, co podobno zwalczają Boga. Mówią o tym liczni politycy-katolicy i przedstawiciele kleru.

Abp Jędraszewski, metropolita Krakowa, poucza nas, jak wszyscy księża, o wszystkim. Teraz wypowiedział się o rewolucji francuskiej, której zbrodnie były zwielokrotnieniem tej walki z Bogiem i drugim człowiekiem, która wydarzyła się pod koniec XVIII wieku we Francji.

Okazuje się, że ze wszechmocnym Bogiem można walczyć, a ten potrzebuje obrońców. Zdaje się, że kapłani uważają, że ich poglądy są poglądami Boga, a ten który je zwalcza –zwalcza Boga. Nie byłoby w tym nic złego, nie takie idiotyzmy znamy, ale ciekawe dlaczego ich Bóg ma poglądy na ekonomię, socjologię, seksuologię i tyle innych dziedzin?

* * *

Debata polityczna w Polsce – to w dużej mierze szukanie winnego za takie czy inne posunięcia czy stan rzeczy. Nie ma chyba partii która, często słusznie, nie byłaby oskarżana o złe działania (a częściej o złe intencje). Pomija się w tym wszystkim ukochany naród, suwerena, który swoim zaufaniem obdarza wybrańców.

Przyjęło się oskarżać władze PRL o to że świadomie upijały naród, bo pijakami łatwiej rządzić. Ale, do cholery, nikogo nie zmuszano do picia! Mnie w każdym razie nie sprowadzono na drogę pijaństwa, a i ze zmianą władzy picie alkoholu jakoś nie zmalało.

Oskarża się, i słusznie, PiS o różne zmiany prawa, które pozwalają na przestępcze czy niespołeczne działania. Ale ustawa ministra Szyszko, pozwalająca na wyrąb drzew, nie była nakazem. Te drzewa radośnie wycięli rodacy. Czy zwrócenie uwagi na ten fakt to brak z mojej strony patriotyzmu?

PIRS

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.9/10 (13 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +20 (from 20 votes)
Telewizja pokazała (334), 9.9 out of 10 based on 13 ratings

16 komentarzy

  1. kolarz 2017-04-25
    • Sir Jarek 2017-04-25
  2. j.Luk 2017-04-25
  3. PIRS 2017-04-25
    • BM 2017-04-25
  4. J.S. 2017-04-25
  5. Sir Jarek 2017-04-25
  6. Sir Jarek 2017-04-25
  7. Tetryk56 2017-04-25
    • Tetryk56 2017-04-25
      • Sir Jarek 2017-04-25
  8. PIRS 2017-04-25
    • Tetryk56 2017-04-25
    • Sir Jarek 2017-04-26
  9. Sir Jarek 2017-04-26
  10. Stary outsider 2017-04-27