Telewizja pokazała (367)

2017-08-26.

Do Rzecznika Praw Obywatelskich napisał 95-letni żołnierz Armii Krajowej, ranny w Powstaniu Warszawskim. Po pobycie w Stalagu wrócił do kraju, ukończył studia medyczne, pracował jako chirurg. W wieku 50 lat przyjął posadę lekarza w przychodni MSW. Dlatego obecnie zostanie mu obniżona emerytura.

To ważna wskazówka dla lekarzy. Zapomnijcie o przysiędze Hipokratesa i Kodeksie Etyki Lekarskiej i dobrze się zastanówcie, zanim komuś udzielicie pomocy.

Pamiętajcie, że zawsze może zdarzyć się, że do rządów dojdą ciemni ludzie przepełnieni nienawiścią. Choć w gębie będą mieli Chrystusa, to w sercu i w czynach będą wrogami religii miłości i pałać będą chęcią krzywdzenia ludzi. To oni będą decydować o tym komu się należała wasza pomoc, a komu nie.

To politycy, często kompletne ćwoki, ale wybrane przez kogoś, nauczają nas czym jest dobro i zło, co jest moralne i jak należy postępować.

Ciemniakom warto uświadomić, że istnieje Kodeks Etyki Lekarskiej, do którego zasad przyrzeka stosować się każdy lekarz. Ten Kodeks m.in. mówi:

Według najlepszej mej wiedzy będę przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek.

* * *

Policja jest u nas ślamazarna. Dochodzenia ciągną się latami. A jedno nie zdążyło się nawet zacząć, mimo że od prawdopodobnego popełnienia przestępstwa minęły już dwa lata.

Pamiętają Państwo jak przed wyborami pani Szydło pokazała teczkę, w której miały się znajdować dziesiątki gotowych ustaw. Ale chyba ktoś tę teczkę jej ukradł, bo PiS ciągle na chybcika opracowywał na kolanie kolejne ustawy, z których wiele miało poważne usterki. Może to nie kradzież, ale po prostu teczka jej zaginęła. Rozumiem że najlepsi wywiadowcy zajęci są teraz śledzeniem opozycji, ale może ktoś by się zajął zaginioną teczką?

* * *

Mój przyjaciel prowadził firmę budowlano-remontową i w okresie rozwoju zatrudniał w niej sporo ludzi. Kiedyś pojechał po drzewo, gdzieś chyba na Suwalszczyznę. Dowiedział się, że w okolicy była fabryka mebli i ją zlikwidowano, a pracownicy są na zasiłku. Rozmawiał z jednym z nich, dowiedział się co robił i zapytał ile dostaje pieniędzy. Było to na stare pieniądze około 4.000 zł. Zaproponował mu pracę u siebie za 10.000 zł. Dla swoich robotników miał mieszkanie, za które niewiele płacili. Ale człowiek powiedział mu że nie chce. – U pana będę musiał zasuwać, a tu sobie od czasu do czasu trochę dorobię, chodzę nad jezioro, łowię rybki. Niby było duże bezrobocie, ale chętnych do pracy nie było.

Wydaje się, że te czasy wracają. Pewien Holender oferował pracę w swoim sadzie za 20 zł za godzinę, a w okolicy stawka wynosi 8 zł/godz. Nikt się nie zgłosił. – Jak on tyle płaci, to znaczy, że trzeba będzie zapieprzać – stwierdzili ludzie.

* * *

Nieudolność w niesieniu pomocy po nawałnicach władze nadrabiają kłamstwami i chamstwem. Samorządowcy przypominają o swoich ostrzeżeniach i zgłaszanych potrzebach a wojewoda, minister i premier zwalają wszystko na samorządowców. Jest jak w tym powiedzeniu Tuwima o szczycie różnicy zdań: Ona utrzymuje że jest zaręczona, a on zaręcza że ją utrzymuje.

* * *

Sztuczna inteligencja połączona z tzw. Deep learning to jeden z trendów, które rozwiną się w bliskiej przyszłości

Napis na tablicy: Sztuczna inteligencja nie pasuje do naturalnej głupoty

* * *

Bezradność władz jest powalająca.

W Toruniu pan S., sąsiad państwa Zduńskich, 20 lat temu urządził na swojej działce przylegającej do ich domu, nielegalne składowisko odpadów. Zwozi tam opony, akumulatory, bitumity, smoły, eternit, odpady chemii budowlanej.

Już po 8 latach urząd miasta wydał decyzję o zaprzestaniu degradacji terenu. Ale przez następnych 12 lat nie potrafi jej wyegzekwować. A odpady są dalej zwożone.

Pan S. nie odbiera od nas korespondencji, co też uniemożliwia wydanie jakiejkolwiek decyzji czy porozumienia się. W związku z czym nie możemy nikogo przymusić, nie możemy wtargnąć na jego teren i zabrać tego, co do niego de facto należy

poinformowała Anna Kulbicka-Tondel z urzędu miasta.

Przez 20 lat policja nic nie zrobiła, nie sprawdzono ciężarówek dowożących odpady – na jakiej podstawie je przywożą i wyrzucają – ukaranie ich ukróciłoby proceder.

To nie odosobniony przypadek, tyle że akurat nagłośniony. Trzy lata temu pisałem o innych takich przypadkach:

  • Bezradność wobec bezprawia. W okolicach Ostrołęki na polu wysypuje się i zagrzebuje nielegalnie jakieś szkodliwe śmierdzące odpady. Sprawa jest znana od lat, dwa lata temu pokazywała to TVN 24. Wójt udaje, że nic się nie dzieje. Prokuratura umarzała sprawę już kilkakrotnie. Mieszkanka, która wzywała policję, otrzymała mandat za nieusprawiedliwione wzywanie policji.

  • W Siemianowicach Śląskich kilka miesięcy temu powstało nielegalne wysypisko śmieci w pobliżu budynków mieszkalnych i działek pracowniczych. Wszyscy są oburzeni na smród i pył z wysypiska. Straż Miejska twierdzi, że nie ma przepisów umożliwiających jej działanie. – Gdyby ktoś próbował palić śmieci to moglibyśmy wystawić mandat, a tak to nie możemy nic zrobić.

Przeprowadzano badania żeby stwierdzić czy to są szkodliwe odpady, czy nie. Urząd Miejski skierował sprawę do oddziału Ochrony Środowiska, ale sprawa wraca i urząd widzi, że chyba będzie zmuszony usunąć te śmieci.

Zadziwiające w tym wszystkim jest to, że nikt nie wpadł na pomysł aby schwytać tych którzy nielegalnie i stale wysypują śmieci i ukarać ich.

Polak potrafi? Wątpię.

Czy wśród licznych projektów reformy prawa szykowanych przez rząd i opozycję znajdzie się taki który rozwiąże takie problemy?

Poniżej lista ministrów sprawiedliwości i prokuratorów generalnych, którzy nie zajęli się takimi problemami:

  • Hanna Suchocka 31.10.1997 – 8.06.200
  • Lech Kaczyński 12.06.2000 – 5.07.2001
  • Stanisław Iwanicki 5.07.2001 – 19.10. 2001
  • Barbara Piwnik 19.10.2001 – 6.07.2002
  • Grzegorz Kurczuk 6.07.2002 – 2.04.2004
  • Marek Sadowski 2.04.2004 – 6.09.2004
  • Andrzej Kalwas 6.09.2004 – 31.10.2005
  • Zbigniew Ziobro 31.10.2005 – 16.11.2007
  • Zbigniew Ćwiąkalski 16.11.2007 – 21.01.2009
  • Andrzej Czuma 23.01.2009 – 13.10.2009
  • Krzysztof Kwiatkowski 14.10.2009 – 18.11.2011
  • Andrzej Seremet (Prok. Gen.) 6.03.2010 – 31.03.2016
  • Jarosław Gowin 18.11.2011 – 6.05.2013
  • Marek Biernacki 6.05.2013 – 22.09.2014
  • Cezary Grabarczyk 22.09.2014 – 30.04.2015
  • Borys Budka 4.05.2015 – 16.11.2017
  • Zbigniew Ziobro 16.11.2015 –

* * *

Niepłacący alimentów winni są około 11 mld zł państwowemu Funduszowi Alimentacyjnemu. Ale gdyby uwzględnić tych, co nie korzystają z pomocy Funduszu, ten dług byłby wyższy o 30 mld zł. Co zrobić z problemem, którego nie udało się przez tyle lat rozwiązać? Może dodać do 10 Przykazań jeszcze jedno: Będziesz alimenty regularnie płacił. Wtedy może księża zainteresowaliby się tą sprawą i poruszyli ją w kazaniach, przy spowiedzi itp. Bo na rządy trudno liczyć (patrz lista ministrów powyżej).

* * *

Były pracownik służby bezpieczeństwa i policji stwierdził:

Już wkrótce społeczeństwo dowie się wiele nowego o władzy. Trwa wielka mobilizacja wśród kolegów. Nie będziemy już tylko manifestować i publikować listy otwarte.

Nie wierzę, że społeczeństwo będzie płakało po jakichś ubekach. Jest wielka mobilizacja wśród kolegów, by zacząć walczyć bardziej twardymi metodami. Odchodząc ze służby, wielu zabrało sobie jakieś teczki, materiały jako polisę ubezpieczeniową i do użycia w ostateczności. Jeśli nas zmuszą, to po prostu skompromitujemy tę bandę mściwych oszołomów, jaka jest u władzy.

Mówi się o różnych smakowitych informacjach archiwalnych, gdzie obecni politycy otrzymywali pochwały za działalność w PZPR, także o kartotece gejów itp.

Przypomniano list emerytowanego pułkownika SB Wiesława Poczmańskiego do posłanki Anny Sobeckiej. Posłanka złożyła interpelację: dlaczego funkcjonariusze dawnych służb mają wyższe emerytury niż reszta emerytów. Pułkownik wyjaśnił jej ile zarabiał, kiedy odszedł na emeryturę itd. I dodał:

Zamysł odpowiedzi na Pani list pozwoliłem sobie konsultować w gronie najbliższych mych znajomych, do których mam zaufanie. Niestety, z niesmakiem musiałem odrzucić sugestie, zalecające poruszenie sprawy emerytury Pani męża – wyższego oficera Ludowego Wojska Polskiego, jego ewentualnego udziału w operacji związanej z zabezpieczeniem ogłoszonego 13 grudnia 1981 r. stanu wojennego.

Teraz wygląda na to, że taka postawa wstrzemięźliwości może się zmienić.

Jakoś nie mam przekonania do takich zapowiedzi. Nie sądzę żeby takie groźby spowodowały wycofanie się władz. Raczej będą pretekstem żeby użyć służb wobec byłych pracowników SB i policji. Co innego gdyby zamiast tych gróźb nagle ktoś z dziennikarzy znalazł na słomiance takie dokumenty (tak tłumaczył Macierewicz jak wszedł w posiadanie pewnych dokumentów – znalazł je na słomiance).

Ciekawe dlaczego nie zaoferują dokumentów wskazujących na ówczesną bezkompromisowość i twardą postawę wobec SB obecnych polityków.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\kaczyński internowanie.png

* * *

Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad projektem, który zmniejszy obowiązki Bogdanowi Misiowi. Portale nie będą mogły usuwać komentarzy – nie będzie można nikogo zablokować.

W przypadku, gdyby wydawca się do tego zakazu nie dostosował, użytkownik będzie mógł iść do sądu 24-godzinnego i domagać się, by opublikowane przez niego treści zostały przywrócone.

Kontrolę nad wpisami przejmą internauci. Będą mogli oznaczać artykuły, posty i komentarze jako nieprawdziwe, a usługodawca będzie miał obowiązek zablokowania dostępu do danych o bezprawnym charakterze. Wydawca będzie musiał poinformować autora sądzonych treści o ich zablokowaniu, a on w ciągu siedmiu dni będzie mógł złożyć sprzeciw, zapewne do sądu. Jeśli więc napiszę, że minister B. zachował się jak cham i zwyczajny złamas, a ktoś oznaczy to jako nieprawdę, to moja wypowiedź wylatuje i jak chcę to mogę się prawować, a nie wiem, czy sąd podzieli moją opinię o panu B. Może będę musiał udowodnić że B. to zwyczajny złamas, podczas gdy sąd uzna że jest nadzwyczajny? Jakiś internauta napisał Błaszczak to stan umysłu. Ciekawe, czy ktoś zablokuje taką notkę.

* * *

Czas chyba powołać w BOR Wydział Jazdy Samochodami. Co rusz mamy wypadki. Ostatnio miał stłuczkę samochód z Wałęsą, a potem radiowóz w kolumnie samochodów wiozących szefa NATO, który odwiedził Polskę. Następnego dnia stłuczka przy Dworcu Centralnym w Warszawie. Przedtem samochód z Macierewiczem ugrzązł w błocie, kiedy minister składał gospodarską wizytę ofiarom nawałnicy.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\jeździć po Polsce.jpg

PIRS

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.7/10 (19 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +17 (from 17 votes)
Telewizja pokazała (367), 9.7 out of 10 based on 19 ratings

4 komentarze

  1. Tomek Bzdega 2017-08-27

Odpowiedz