Dobry Niemiec – martwy Niemiec

2017-09-05.

„Dobry Niemiec – martwy Niemiec”–  ogłosił w okienku telewizyjnym przodujący w czasach PRL-u redaktor-niemcoznawca. Z Niemcami od wieków mieliśmy na bakier i agresorem to oni istotnie byli. Tyle, że Niemiec nie równy Niemcowi.

Cesarz Otton III przybywając w 1000 r. do grobu św. Wojciecha (zjazd gnieźnieński) zbudował sojusz z Bolesławem Chrobrym, za czas jakiś pierwszym królem Polski. Kilkaset lat później Prusy wzięły udział w całkowitym rozbiorze Polski (1795 r.). A już Bismarck (wiek XIX) każdego Polaka najchętniej utopiłby w łyżce wody.

Zbrodnicza nienawiść Hitlera do Polaków nie znała granic. Niemcy zaakceptowali hitleryzm bez cienia skrupułów. Były wyjątki. Nieliczne. Ale były.

I aktualny „prikaz”, aby nie mówić o zbrodniach hitlerowskich, lecz jedynie o zbrodniach Niemców – zamula dzieje naszych narodów. Wszak nawet wśród Polaków znaleźli się kapusie, szmalcownicy, zdrajcy.

A potem przyszły czasy „Solidarności” i Niemcy (nie hitlerowcy) wspierali Polaków.

Korzystam z okazji i pozdrawiam moich kumpli z Hamburga: Güntera Filtera, który  w Gdańsku przekazał spory zastrzyk gotówki dla „Solidarności” na ręce Bogdana Lisa (wiem, bo mu towarzyszyłem) oraz Gerda Hoffmana z Towarzystwa Hambursko-Polskiego, który już kilkanaście dni po ogłoszeniu stanu wojennego, pojawił się u mnie w Warszawie – jego samochód był pełen leków dla podziemia.

I na koniec o Renacie Marsch – wieloletniej korespondentce agencji DPA. Nie dość, że była prawdziwą gwiazdą rzetelnego dziennikarstwa. Pochodziła z Prus. Tak pokochała Polskę, że na dojrzałe lata na stałe osiadła na Mazurach.

Jerzy Klechta

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.2/10 (9 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +16 (from 16 votes)
Dobry Niemiec – martwy Niemiec, 9.2 out of 10 based on 9 ratings

Odpowiedz