Janusz Dąbrowski: Co nowego w infrastrukturze transportowej?

***

Po tych wszystkich pesymistycznych zastrzeżeniach wróćmy zatem na zakończenie tego raportu do pozytywistycznej idei wykorzystania układu kolejowo-drogowego wokół najpiękniejszych gór Polski i Słowacji.

Nie ma wątpliwości, że całe Tatry oraz pobliskie im Pieniny i Beskidy i podobne tereny przygraniczne na Słowacji, to tak piękny i wyjątkowy region, że skazane są na bardzo głęboką integrację.

Powinniśmy zatem wespół ze Słowacją opleść je siecią znakomitej infrastruktury transportowej, pięknie zaprojektowanych i znakomicie wykonanych zarówno dróg samochodowych jak i kolei turystycznych, na wzór „elektriczki” z Tatrzańskiej Łomnicy do Szczyrbskiego Jeziora.

Oprócz nowej linii kolejowej z Krakowa do Chabówki z przyległościami, należy także unowocześnić dwie główne, obejmujące Tatry z wschodu i zachodu, polsko-słowackie drogowe trasy tranzytowe DK 49 z Nowego Targu do Białki, Jurgowa i słowackich Podspadów, a następnie słowackiej drogi DK 67, do Popradu i głównej słowackiej autostrady D1 od Wysokich Tatr do Koszyc i dalej na południe do Morza Czarnego.

Druga „szosa do poprawki”, to kilkanaście kilometrów naszej trasy tranzytowej S7 czyli E77, która wprawdzie może stracić ekspresowe tablice po przekroczeniu granicy z zachodniej strony Tatr, ale już od Rużomberka dobrymi autostradami doprowadzi nas do Budapesztu, lub Bratysławy i Wiednia.

Nasz odcinek tej trasy, od Rabki do Chyżnego, trochę mniej zadbany w planach niż „Zakopianka”, wymaga jednak podniesienia standardów i zbliżenia się do poziomu jakościowego tej szosy po słowackiej stronie.

Warto jednak zwrócić uwagę, że od zachodniej strony Tatr już dawno powinniśmy zbudować zupełnie nową drogę o możliwie wysokiej jakości, co najmniej dwujezdniową, o bezkolizyjnych skrzyżowaniach – aby uzyskać nowoczesną drogę dojazdu do Zakopanego z Nowego Targu przez tzw. pogórze spisko-gubałowskie. Taka droga jest niezbędnie potrzebna, gdyż żadna siła administracyjna, ani budowlana, nie jest w stanie wybudować przyzwoitego dojazdu do Zakopanego przez Biały Dunajec i Poronin, z powodu tzw „oporu materii”.

O możliwości wybudowania niedużego atrakcyjnego lotniska w Nowym Targu dla niezbyt dużych samolotów pasażerskich, czy o tunelu pod Tatrami, chyba szerzej pisać nie warto, chociaż takie pomysły wielokrotnie wracały.

Wielu „wizjonerów” proponowało różne duże inwestycje turystyczno-infrastrukturalne na Podhalu lub w Pieninach argumentując, że tego rodzaju rozwiązania transgraniczne są powszechnie znane w krajach alpejskich. Na przykład w dziedzinie infrastruktury narciarskiej ten region powinien być zorganizowany na wzór włosko-szwajcarski z wspólnymi abonamentami obejmującymi tereny przygraniczne.

Nic więc dziwnego, że proponowano je wprowadzić także u nas. Może spróbujmy więc właśnie w górach zrealizować coś w rodzaju zintegrowanego infrastrukturalnego programu minimum?

Janusz Dąbrowski

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.0/10 (7 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +7 (from 7 votes)
Janusz Dąbrowski: Co nowego w infrastrukturze transportowej?, 9.0 out of 10 based on 7 ratings

Odpowiedz