Telewizja pokazała (374)

2017-09-20.

Mateusz Kijowski już nie musi informować prokuratora o każdym swoim wyjeździe z miejsca zamieszkania, może się kontaktować już ze wszystkimi osobami i nie musi raz w tygodniu zgłaszać się na komisariat. Te środki zapobiegawcze stosowano z powodu 90 tys. zł za faktury wystawione przez KOD na firmę jego żony. Zapewne chodziło o to, że Mateusz Kijowski schował gdzieś tę ogromną sumę i mógłby z nią czmychnąć gdzieś do raju podatkowego.

Zadanie dla miłośników matematyki:

Jeżeli Mateusz Kijowski z powodu 90 tys. zł musiał stawiać się w komisariacie raz na tydzień, to jak często musiałby się stawiać gdyby tak jak szef SKOKów naraził państwo na stratę 3 mld zł?

* * *

Wciąż trwa śledztwo w sprawie wypadku samochodu pani premier, który zderzył się z fiatem seicento i walnął w drzewo. To nie są proste sprawy, bo nawet ustalenie dlaczego pękła opona w samochodzie prezydenta trwa już półtora roku, a tu nie daj boże może się okazać że BOR był winny. Na razie policjanci chodzą i rozpytują. Podobno wciąż szukają świadków, ale okazało się że pytają czy kierowca seicento czasem nie pracował w pewnej galerii, bo on twierdzi, że jest uczniem, a więc gdyby okazało się że jednak pracuje, to można by zwątpić i w inne jego twierdzenia.

Kierowcę zaraz po wypadku zatrzymano. Sąd uznał że zatrzymanie było bezzasadne, ale prokuratura stwierdziła, że nie ma powodu żeby wszczynać śledztwo w sprawie tego, kto za to zatrzymanie odpowiada.

Trudno ustalić fakty, chyba że chodzi o zbrodnie komunistyczne.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Zjazd polityków piS.png

* * *

Studio Opinii dotarło do tajnych nagrań rozmowy prezydenta Dudy z prezesem Kaczyńskim. Jak to zrobiliśmy – tego oczywiście nie możemy ujawnić, w każdym razie ma to związek z układem, który pozwolił ujawnić nagrania w restauracji „Sowa i przyjaciele”. Pewien rosyjski patriota zaoferował nam te nagrania w dowód dobrej woli i przyjaźni, jaka od wieków spajała nasze narody.

Oszczędzę czytelnikom dosłownej relacji (z trudem łykam wypowiedzi obu panów) i przejdę do ustaleń:

– Prezydent Duda zgłosi nowe projekty ustaw, gdzie zasadnicza zmiana będzie polegała na zastąpieniu słów „minister sprawiedliwości” przez „prezydent”.

– PiS przyjmie te ustawy po burzliwej dyskusji, w której będzie dominowała troska o dobro państwa.

– Rzecznik prezydenta i rzecznik PiS wyrażą nadzieję, że ustawy przyczynią się do powrotu sprawiedliwości w Polsce, której – co wielokrotnie zapewniały obie strony – zagrażali potomkowie komunistów.

– Ustawy te i następne będą przedstawiane panu prezydentowi do podpisu nie później niż do godziny 24, tak aby miał więcej czasu na surfowanie po Internecie.

– Wkrótce nasili się rozprawa z opozycją i w jej toku może zdarzyć się, że dojdzie do nieprzyjemnych incydentów. Dlatego wzorem Watykanu wprowadzi się „odpusty grzechów”, dla członków władz, którym udowodniono naruszenie konstytucji bądź prawa – prezydent będzie raz na kwartał ułaskawiał osoby według listy dostarczonej przez prezesa.

* * *

Pan prezydent tak jak zapowiadał, spotkał się kolejno z przedstawicielami klubów sejmowych poszczególnych partii i porozmawiał z każdą delegacją przez godzinę na temat przygotowywanych w jego kancelarii ustaw o sądownictwie – co on proponuje i co by rozmówcy oczekiwali. Na tym zdaje się skończyły się konsultacje społeczne. Rzecznik prezydenta nie wykluczył opublikowania projektów i dyskusji nad nimi, ale widzi też opcję taką, że ustawy od razu pójdą do sejmu (przecież konsultowano się). Przedstawiciele partii byli ostrożni w ocenach, jeden tylko Ryszard Petru powiedział, że te ustawy idą w tym samym kierunku co te zawetowane, i że są niekonstytucyjne. Tym razem nie zobaczył światełka w tunelu.

* * *

Polska Fundacja Narodowa, niedawno założona prywatna firma znajomych pani premier, powołana do poprawy wizerunku Polski na świecie, otrzymała na ten cel 100 mln zł. Teraz spółki państwowe przekazały firmie (bez przetargu) 19 mln zł, a ta postawiła wielkie billboardy wspierające działania rządu zmierzające m.in. do wymiany i kontroli sędziów. Wszędzie napisy: Sprawiedliwe sądy. Podają tam przykłady niewłaściwych postępowań sędziów i napis: Niech zostanie tak jak było.

Wpis na stronie sprawiedliwesady.pl

Znalezione obrazy dla zapytania billboardy sędziowie kampania

Pani premier twierdzi, że firma działa zgodnie z tym, do czego została powołana, a politycy PiS twierdzą, że rząd nie ma z tym nic wspólnego. Po całym dniu energicznych zaprzeczeń rząd przyznał, że to jest jego akcja.

Nie wiem, czego się czepiają rządu. Przecież jak jakiś cudzoziemiec przyjedzie do Polski i przeczyta sobie te napisy, to na pewno zrozumie, że Polskę za granicą niesłusznie szkalują. Może się tylko zdziwi, że u nas sędziowie kradną i wypuszczają pedofilów, ale przecież przez to Polska staje się ciekawsza.

W internecie pojawiły się propozycje innych billboardów:

Znalezione obrazy dla zapytania billboardy sędziowie kampania

Zdjęcie użytkownika Z Antonim.

Ja bym dał billboardy z napisem: PiS JEST JAK WnD

Dociekliwi mogą domyślić się, że W to może być dokuczliwy objaw infekcji, a D to niekoniecznie demokracja, ale na przykład miejsce, gdzie ta dolegliwość czasem się pojawia i utrudnia siedzenie. Zresztą każdy może znaleźć w tym napisie własne ukryte znaczenia.

* * *

W każdej kadencji sejmu jest przynajmniej jeden poseł, który wyróżnia się zwichrowanym umysłem. W tej kadencji poziom wystąpień daleko odbiega od normalności i trudno czasem zorientować się, którzy z posłów mówią w miarę normalnie. A jednak wyróżnia się tam poseł Szymon Giżyński z PiS, którego wystąpienia wkraczają w świat niedostępny dla ludzkiego umysłu. Oto wystąpienie (całe) pana posła w czasie debaty sejmowej:

Pani marszałek, Wysoki Sejmie. Podszywając się pod nazwy i rozgłos wcześniejszych topowych zespołów, na niemieckim rynku muzycznym pojawiły się dwie nowe, entuzjastycznie przyjęte kapele: Budka Suflera i Boney M. Dziękuję uprzejmie.

* * *

Pan Musiał sprzedał samochód. Po dwóch latach otrzymał wezwanie do zapłacenia mandatów za wykroczenia drogowe popełnione w Holandii jego samochodem. Okazało się, że nowy właściciel auta nie przerejestrował go.

Pan Musiał skserował umowę kupna-sprzedaży i razem z mandatem wysłał do Holandii. Niestety, wciąż otrzymywał kolejne mandaty, w sumie na 5 tys. euro.

Sędziowie holenderscy, widać wciąż jeszcze przed reformą tamtejszego sądownictwa, wydali wyrok i przysłali do Polski. Polski sąd, nie wiadomo czy już po wdrożeniu reformy, nakazał panu Musiałowi zapłacić.

W przepisach nie przewiduje się odmowy wykonania kary z tego powodu, że sprawstwo czy wina danej osoby są wątpliwe.

– poinformowała Joanna Nyczka, prezes Sądu Rejonowego w Kościanie.

Jak by to wyglądało na billboardzie?

* * *

Zdjęcie użytkownika Anonimowy Internauta.

* * *

Prezydent w czasie spotkania z przedstawicielami klubów parlamentarnych mówił o tym, że powinien mieć decydujący wpływ na wybór ministra obrony. Artur Andrus w Szkle Kontaktowym zasugerował, aby rozważyć także drugi wariant, kiedy to minister obrony wybiera sobie prezydenta.

* * *

Na studiach miałem materiałoznawstwo. Pan docent spojrzał na zegarek, stwierdził, że do końca wykładu zostało jeszcze pięć minut i powiedział, że wobec tego powie nam o zaletach pospółki. Mówił o tym jakie korzyści i oszczędności daje stosowanie pospółki i jak to możemy wykorzystać jako przyszli dyrektorzy zakładów (tak nas widział). Skończył i wyszedł. I wtedy ktoś zapytał – panowie, a co to jest pospółka? Nikt nie wiedział. Wysłaliśmy jednego kolegę do Zakładu, a tam asystent wyjaśnił, że to są po prostu różne rodzaje węgla pospołu, czyli zmieszane.

Coś podobnego przeżyłem niedawno czytając artykuł o tym że Agnieszka Holland będzie kręciła polski serial dla Netflixa. Autorka artykułu przejęła nawyki sprawozdawców sportowych – żaden z nich nie widzi potrzeby wyjaśniania terminów których używa. Uważają, że każdy słuchacz jest kibicem, a kibic ma wszystkie te terminy w małym palcu. No i przeczytałem m.in. takie zdanie:

Na rynek polskich seriali z własną produkcją wchodził wcześniej Showmax, który nie ma takiej dobrej prasy jak Netflix, ale też jest międzynarodową platformą streamingową.

Domyślam się że Showmax i Netflix zlecają nakręcanie filmów, ale co to jest platforma streamingowa? Szukałem w internecie i nie znalazłem. W tekście „Wady i zalety platform streamingowych” wyjaśniają:

Streaming to dziś jeden z najważniejszych filarów eSportu. Gdyby nie powszechne transmisje, sporty elektroniczne nigdy nie osiągnęłyby tak wielkiej popularności na całym świecie. Rewolucja, której skutki widać do dziś, rozpoczęła się w 2011 roku, kiedy to powstał serwis Twitch.tv. Początkowo platforma ta odpowiadała na rosnące potrzeby społeczności StarCrafta 2, ale wkrótce potem stała się prawdziwym centrum niemal wszystkich pozostałych dyscyplin eSportowych. Nie jest to oczywiście jedyny podmiot na rynku. Choć Twitch wciąż dominuje, to użytkownicy wciąż mają dość spory wybór. Czym w takim razie różnią się poszczególne platformy streamingowe i jakie są ich najmocniejsze strony?

Inne artykuły były podobne.

Może więc coś powie mi sam termin „streaming”? W internecie znalazłem wyjaśnienie: streamować – transmitować na żywo lub na życzenie za pośrednictwem internetu.

Szukałbym dłużej, ale – używając żargonu biznesowego – byłby to krancztajm, a musiałem coś zrobić ASAP.

* * *

Zanim prawda włoży buty, kłamstwo obiegnie Ziemię.

Niemcy szykują się do wyborów i powołano zespoły informatyków, które mają wykrywać i demaskować fałszywe wiadomości, głównie w internecie. Nie chcą dopuścić do tego żeby – jak w USA – tzw. fake newsy wpłynęły na wynik wyborów.

Niemcy mają większą szansę uniknąć fałszywek, bo mają dobre media publiczne i świadomych wyborców. Poza tym obrońcy prawa po wyborach w USA zwiększyli nacisk na Google’a i Facebooka, aby kontrolowały fake newsy i tych, którzy je produkują.

Zespoły wykrywaczy fałszywych wiadomości zwracają uwagę nie tylko na teksty, ale też na fabrykowane zdjęcia. Pamiętam, że swego czasu zamierzano w Iraku rozpowszechnić fałszywe zdjęcia Saddama Husajna współżyjącego z wielbłądzicą, aby poderwać mir jakim cieszył się wśród prostych ludzi. Teraz technika poszła naprzód.

Ludzie zwykle łatwiej i szybciej wierzą w plotki i bzdury niż w fakty. Namolna propaganda spowodowała, że w Polsce ponad 30% ludzi wierzy w zamach smoleński. U nas politycy partii rządzącej chyba w mniejszym stopniu używają internetu – wystarczy, że publicznie kłamią, a opanowane przez nich media powielają to i samodzielnie też prowadzą kampanię dezinformacyjną. Jeśli do tego dodamy to, co wygadują księża w kazaniach, to marnie widzę przyszłość polskiej demokracji.

PIRS

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.9/10 (24 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +24 (from 24 votes)
Telewizja pokazała (374), 9.9 out of 10 based on 24 ratings

Jedna odpowiedź

Odpowiedz