Zbigniew Szczypiński: Rządzenie – to ustalanie priorytetów

2017-10-07.

Po wielomiesięcznych protestach młodzi lekarze nazywani rezydentami podjęli najostrzejszą formę protestu, jaką jest strajk głodowy (to w naszej, europejskiej kulturze jest najostrzejsza forma społecznego protestu, w innych to samospalenie).

Ponad dwudziestu młodych lekarzy głoduje już ponad tydzień, i co? Niewiele! Poza medialnym zainteresowaniem (i to tylko w „wolnych mediach”), nieskuteczną rozmową z ministrem zdrowia i deklaracją rektora warszawskiej uczelni medycznej podjęcia się mediacji (pomiędzy kim a kim?) nie widać szansy na zakończenie protestu. A przede wszystkim na poprawę w opiece nad zdrowiem polskich obywateli i poprawę materialnych warunków pracy młodych lekarzy.

Nie mam zamiaru dokonywać subtelnych analiz dotyczących wyceny poszczególnych procedur medycznych, liczby lekarzy na tysiąc mieszkańców w Polsce i innych krajach europejskich, liczby lekarzy specjalistów od szczególnie wrażliwych społecznie chorób, dramatycznego zróżnicowania w dostępie do nowoczesnych technik diagnostycznych współczesnej medycyny, wskaźnika przeżywalności, liczonego w latach chorych po terapii nowotworowej – i wielu jeszcze innych parametrów obrazujących stan polskiej służby zdrowia.

Powiem krótko – jest to na tle innych europejskich krajów stan fatalny. Znajdujemy się wśród trójki krajów zamykających europejskie statystyki.

Niech wystarczy jedna miara, jaką jest procent dochodu narodowego przeznaczanego na opiekę zdrowotną i służbę zdrowia. W Polsce jest to niewiele więcej ponad 2% PKB,  gdy w innych krajach (ze znacznie większym dochodem) wynosi on 5, 7 a nawet ponad 10% PKB.

To miara naszego zacofania. Wszystkie rządy po 1989 roku coś robiły… a efektem był narastający kryzys. Żadne powoływania Kas Chorych czy Narodowego Funduszu Zdrowia bez zmian w systemach podatkowych, w wielkości składki zdrowotnej, bez likwidacji nieuzasadnionych przywilejów dla wielkich grup ludności (takich jak rolnicy, których składka zdrowotna w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Zdrowotnego kumuluje w sobie historyczne zaszłości, ale całkowicie nie przystaje do współczesnych warunków społecznych i gospodarczych na wsi) nie mogły przynieść i nie przyniosły oczekiwanej poprawy.

Przez całe dziesięciolecia, w różnych konfiguracjach politycznych partia chłopska, jaką był PSL, występowała jako koalicjant partii rządzącej – i to tłumaczyło brak woli zmian w systemach ubezpieczeń rolników.

W czasie rządów „dobrej zmiany” PSL jest małą partią opozycyjną, ale zmian nie widać . Z bardzo prostej przyczyny – poparcie dla rządów Prawa i Sprawiedliwości nigdzie nie jest tak wysokie jak na wsi. I to wystarcza! Nie ma PSL-u w rządzie, ale jest wiejski elektorat.

Byłbym jednak ostatni w dopatrywaniu się przyczyn problemów w polskiej służbie zdrowia tylko w utrzymywaniu nieuzasadnionych (moim zdaniem) przywilejów dla rolników.

Podstawowy problem leży w samej istocie filozofii rządzenia.

Każda ekipa rządzi w warunkach niedoboru środków finansowych (mówiąc po prostu – braku pieniędzy) na realizację wszystkich swoich celów gospodarczych, wojskowych, zdrowotnych, kulturalnych i jakich tam jeszcze chcecie.

Tak jest zawsze i wszędzie. Powiem mocniej – tak zawsze będzie !

Rządzenie to priorytety !

Rządzić – to mieć prawo i możność ustalania priorytetów. Władza na tym właśnie polega, cała reszta to drobiazgi.

No to – popatrzmy jakie obecny rząd „dobrej zmiany” ma priorytety. Nawet pobieżna analiza pozwala na sformułowanie tezy, że priorytetem rządu prezesa Polski Jarosława Kaczyńskiego jest rewolucyjna zmiana wszystkiego co rząd zastał po rządach lewicy i liberałów, a mówiąc prościej i jego specyficznym językiem, po rządach komunistów i złodziei.

Zmiana dokonywana jest za pomocą ustaw. Niezgodnych wprawdzie z obowiązującą Konstytucją, ale to nie problem. Ta Konstytucja to wszak produkt postkomunistyczny, którego można – a nawet trzeba – nie przestrzegać. Tak mówi i rząd i prezydent, tak robią urzędnicy rządu „dobrej zmiany”

Wizja prezesa Polski – aby się mogła ziścić – wymaga kupowania poparcia suwerena, a mówiąc prościej, elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Na realizację takich celów, które wprost przekładają się na poparcie społeczne dla rządzących, pieniądze są i zawsze będą, bez względu na skutki, zwłaszcza gdy będą one odłożone w czasie.

Czy zdrowie jest taką wartością dla elektoratu PiS?

Jeżeli tak się stanie, to natychmiast znajdą się pieniądze na podwyżki dla lekarzy-rezydentów, dla ratowników medycznych, pielęgniarek, na procedury medyczne, badania rezonansem magnetycznym czy operację zaćmy lub wszczepianie protez stawów biodrowych czy kolanowych.

W obecnej sytuacji, przy posiadanym komforcie rządzenia rządzący wolą realizować wielomiliardowe wydatki na osobistą armię ministra obrony (raczej wojny) Antoniego Macierewicza niż przesunąć te pieniądze do ministerstwa zdrowia Radziwiłła. Wszak rządzenie to ustalanie priorytetów.

Protest młodych lekarzy-rezydentów jest bardzo ważny dla wszystkich ludzi w Polsce, niezależnie od tego, z jakiej są opcji, w jakiej są kondycji zdrowotnej, i w jakim wieku.

Czy możemy coś zrobić aby ich poprzeć?

Dlaczego nie ma wyraźnego poparcia dla tego strajku ze strony partii politycznych i organizacji pozarządowych?

A może stwórzmy na stronie SO listę popierających protest lekarzy-rezydentów i innych pracowników służby zdrowia. Pierwszy się podpisuję.

Zbigniew Szczypiński

Gdańsk

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 8.5/10 (4 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +7 (from 7 votes)
Zbigniew Szczypiński: Rządzenie – to ustalanie priorytetów, 8.5 out of 10 based on 4 ratings

3 komentarze

Odpowiedz