Stanisław Obirek: Diwali – hinduskie święto świateł w Warszawie w 2017

Print Friendly, PDF & Email

2017-10-19.

Większość z nas wiedzę na temat innych religii czerpie z książek.

Na szczęście Polska ma znakomite tradycje w zgłębianiu i popularyzowaniu innych tradycji. Chyba najwięcej szczęścia mają islamiści, bo profesor Józef Bielawski (1910-1997) stworzył solidne podstawy wiedzy na temat islamu – nie tylko pisząc książki i tłumacząc na język polski świętą Księgę islamu Koran, ale wychowując prężne grono uczniów. Do dzisiaj są polską wizytówką solidności w przedstawianiu bogatej i wielokształtnej tradycji muzułmanów.

Nie najgorzej przedstawia się znajomość religii Dalekiego Wschodu, zwłaszcza hinduizmu, dzięki podobnej roli odegranej w polskiej nauce przez Eugeniusza Słuszkiewicza (1901-1981), wykładowcy wielu uczelni i twórcy, podobnie jak Bielawski w przypadku islamu, podstaw wiedzy o hinduizmie.

W japonistyce taka rolę odegrał Wiesław Kotański (1915-2005). Niestety nie można podobnego nazwiska wymienić w przypadku judaizmu, co jest o zapewne związane z tragicznym przerwaniem bogatych tradycji badań nad dziedzictwem polskich Żydów przez Zagładę. Nie tylko trzech milionów żydowskich obywateli, ale dosłownego zniszczenie ich kulturowego i religijnego dorobku.

Trudno doszukiwać się podobnej roli w przypadku Witolda Tylocha (1927-1990), który w swoich publikacjach nie przekroczył poziomu przekładów i popularyzacji idei wypracowanych przez innych. Nie wychował też specjalistów w dziedzinie szeroko rozumianego judaizmu. Właściwie dopiero w ostatnich latach można mówić o udanych próbach nawiązania kontaktu z nauką światową w dziedzinie studiów żydowskich.

Kreślę powyższe uwagi przy okazji, by tak się wyrazić kulinarnej. Otóż byłem przed kilku dniami w naszej ulubionej indyjskiej restauracji Namaste przy ul. Żurawiej w Warszawie, która była wyjątkowo uroczyście oświetlona lampkami, a w oknach ustawione posążki bóstw też opatulone światłami. Gdy zagadnąłem indyjską obsługę, co to za okazja – z błyskiem w oku wyjaśnili, że to ich największe święte – Diwali.

Naturalnie zajrzałem do Internetu i sporo o tym święcie i czczonych przy jego okazji bóstwach sporo się dowiedziałem. Pomyślałem sobie, że w Polsce, a w każdym razie w Warszawie można poznawać inne, nawet najbardziej egzotyczne tradycje religijne, przy okazji posiłków w różnych restauracjach. Obok wspomnianej Namaste, jest też sporo popularnych lokali japońskich, chińskich, arabskich czy izraelskich. Wystarczy przy takiej okazji zagadnąć, co to za święto, albo co to za potrawa i otrzymuje się pełną informację z pierwszej ręki. Można też zagadnąć o miejsca kultu i okazuje się, że i takich w Warszawie sporo.

Na razie cieszę się z warszawskimi Hindusami ich wspaniałym świętem świateł – korzystając również z okazji, że w tych dniach polska złota jesień jakby sama do tych uroczystości się włączyła oświetlając prawdziwą wielobarwne korony drzew promieniami słońca.

Gdy próbowałem się czegoś o danych na temat Hindusów w Warszawie dowiedzieć przy pomocy Internetu to boleśnie doświadczyłem ograniczeń tego środka informacji. Pewnie znowu wybiorę się do Namaste by się czegoś wiarygodnego o nich dowiedzieć.

Stanisław Obirek

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +4 (from 4 votes)
Stanisław Obirek: Diwali – hinduskie święto świateł w Warszawie w 2017, 10.0 out of 10 based on 1 rating

4 komentarze

  1. A. Goryński 2017-10-19
  2. Obirek 2017-10-20
    • BM 2017-10-20
  3. Leontyna 2017-10-26
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com