Stanisław Obirek: Reformacja okiem naukowca

2017-10-21.

Cały piątek od rana do wieczora spędziłem na Kampusie UKSW im. Księdza Profesora Ryszarda Rumianka (do 2010 był rektorem tej uczelni i jest jedną z 96 ofiar katastrofy smoleńskiej) przy ulicy Wóycickiego 1/3 na konferencji REFORMACJA W POLSCE. KONFRONTACJE SPOŁECZNE I HISTORYCZNE, zorganizowanej przez Instytut Socjologii UKSW.

Chciałbym o tym napisać kilka słów, bo wydaje mi się, że ta konferencja nie była tylko wydarzeniem akademickim, ale dotyka istotnego wymiaru naszego życia religijnego. Z jednej strony zaświadcza jak bardzo przedstawiciele różnych dyscyplin naukowych zdają sobie sprawę z konieczności łączenia wysiłków w celu przedstawienia złożonej przeszłości religijnej naszego kraju, a z drugiej pokazuje jak bardzo są oni odosobnieni w tych swoich poszukiwaniach.

Przechodząc do szczegółów. Wysłuchałem 14 wykładów no i sam wygłosiłem jeden. Każdy z nich to fragment większych badań, więc właściwie możne je traktować jako wstępne rozeznanie. Bardzo mi się spodobało również parytetowe potraktowanie uczestników i uczestniczek, co postaram się też uwzględnić w moim wyborze omówień, jak i zrównoważenie pod względem doboru samodzielnych pracowników i początkujących naukowców (tu pewnie tej równowagi mi się nie uda zachować).

Poza tym proponowane tematy i sposób ich ujęcia znacznie odbiegały od powszechnie funkcjonujących wyobrażeń i powielanych przez media stereotypów. Aż żałuje, że nie mogę poświęcić wszystkim należnego miejsca. Jest jednak nadzieja, że całość ukaże się drukiem niebawem, więc zainteresowani będą mogli się sami zapoznać z publikacją. Jak zwykle zresztą równie ciekawe (a chwilami może nawet bardziej!) były rozmowy kuluarowe, no ale o tym trudno mi pisać, pozostaną jednak ważnym doświadczeniem chyba wszystkich. Dla mnie osobiście był to powrót po kilkunastu latach na tę katolicką uczelnię i muszę przyznać, że był to powrót zaskakująco owocny.

To było ciekawe doświadczenie, które mógłbym syntetycznie podsumować – Reformacja zagościła na katolickiej uczelni. Szkoda, że obradujący byli tylko w swoim gronie, a studenci pewnie się nawet nie zorientowali, że tak właśnie się stało. Tym bardziej szkoda, że miejsce i czas były wprost wymarzone – Audytorium Maximum z wieloma salami, w których w tym czasie odbywały się regularne zajęcia.

Mam wrażenie, że wsłuchanie się w wykłady poświęcone wkładowi polskich protestantów w kulturę polską na pewno by studentom nie zaszkodziło, a być może niektórych z nich by zainspirowało do własnej refleksji nad obecnym kształtem polskiego katolicyzmu i innych wyznań chrześcijańskich. Są one przecież do dzisiaj żywo obecne w naszym polskim pejzażu wyznaniowym.

No, ale może nie powinienem zaczynać od utyskiwań, tylko skupić się na tym, co też się na konferencji wydarzyło. Nie wiem, czy inni uczestnicy też swoje wrażenia gdzieś odnotują. Ja skupię się na kilku wybranych wystąpieniach, które wydały mi się ważne i bliskie moich przemyśleń.

Niezwykle ciekawy był wykład ks. dra hab. Andrzeja Kobylińskiego (UKSW), który już w tytule swego wystąpienia zadał ważne pytanie „Czy pentekostalizacja jest nową reformacją?” i dalej zastanawiał się w podtytule nad „Przyczynami i konsekwencjami współczesnego uzielonoświątkowienia chrześcijaństwa”. Sam to od lat powtarzam, więc tym chętniej nadstawiałem ucha, gdy ks. Kobyliński mówił o absolutnym braku odpowiedzi polskiego katolicyzmu na głębokie i groźne przemiany zachodzące nie tylko na świecie, ale również w Polsce.

Mimo pozorów i marsowych min wielu katolickich hierarchów i całej masy publicystów katolickich i prawicowych, jesteśmy dzisiaj świadkami poważnej korozji katolicyzmu. Kościół w Polsce rezygnuje z elementarnej refleksji krytycznej wobec prawdziwej inwazji różnej maści szamanów (przypadek nader popularnego ks. Bashobory z Ugandy) i egzorcystów, którzy wzmacniają poglądy irracjonalne i wymykające się wszelkiej kontroli. Słabą pociechą jest fakt, że zjawiska te można obserwować na całym świecie a ruch pentakostalny (zwany też zielonoświątkowym) rośnie wprost lawinowo i niebawem osiągnie zawrotną liczbę miliarda wyznawców.

Równie ciekawy, choć dotyczący lokalnej sytuacji na południu Polski był wykład prof. dr hab. Haliny Rusek (UŚ), poświęcony „Ewangelicyzmowi i polskości Zaolzia”. Wedle ustaleń wielu badaczy, to właśnie Kościoły reformowane stały się przez wieki ostoją polskości, a znany stereotyp Polak-katolik, na terenie Śląska Cieszyńskiego został tam odwrócony i brzmiał Polak-Ewangelik. To ważny przykład, uświadamiający, że w przypadku tego typu zbitek językowych mamy do czynienia bardziej ze zjawiskiem etnicznym i kulturowym niż religijnym.

Do problemów poruszonych przez ks. Kobylińskiego nawiązywał wykład prof. dr hab. Grzegorza Kaczyńskiego (Uniwersytet w Katanii, US), który mówił o „Reformacji afrykańskiej czyli genezie i rozwoju afroprotestantyzmu”. Profesor Kaczyński od wielu dziesięcioleci zajmuje się specyfiką i przekształceniami chrześcijaństwa na kontynencie afrykańskim i znany jest z wielu publikacji, zwłaszcza w języku włoskim. Mógł więc zaledwie zasygnalizować jak bardzo ograniczona jest nasza wiedza na ten temat, a przede wszystkim zwrócić uwagę, jak wiele, i to już od czasów rzymskich, w Afryce się wydarzyło. Wystarczy przypomnieć, że król Konga João I przyjął chrześcijaństwo już w wieku XV z rąk misjonarzy portugalskich, a jego syn, wykształcony na uczelniach Portugalii, został pierwszym biskupem swego kraju (niestety zmarł wkrótce po powrocie do Konga), by sobie uzmysłowić, jak mało wiemy o dziejach chrześcijańskiej Afryki.

Na konferencji nie zabrakło akcentów współczesnych. Jednym z nich było wystąpienie lic. Klary Babińskiej (Uniwersytet w Lille, UJ), poświęcone pytaniu czy „Protestantyzm jest religią wolnościową?”, a będące raportem z badań przeprowadzonych wśród konwertytów do wyznania ewangelicko-augsburskiego w parafii św. Marcina w Krakowie. Odwołując się do pogłębionych ankiet, czy po prostu długich rozmów z dziesięcioma Krakowianami, którzy w ostatnich latach przeszli z katolicyzmu na protestantyzm pokazała bolączki Kościoła katolickiego. Wynikało z nich bowiem, że ta instytucja nie jest w stanie zaspokoić potrzeb religijnych wielu osób poszukujących głębszych uzasadnień dla swoich przekonań duchowych.

Ja sam mówiłem o tym, jak to angielski filozof John Locke terminował w szkole Polskich Braci. Muszę przyznać, że ucieszyły mnie pytania i krytyczne uwagi pod adresem mego referatu, które mam zamiar wykorzystać w przyszłej publikacji. Jak się wydaje uważne czytanie tekstów może w niejednym skorygować nasze wyobrażenie o przeszłości, na przykład przekonanie, że racjonalny ogląd rzeczywistości musi wykluczać religijne przekonania i odwrotnie. No ale rozwinięcie tego wątku pozostawiam na inną okazję.

Wykład dr hab. Grażyny Kubicy-Heller (UJ), nawiązywał do rozważań prof. Rusek i pokazywał sytuację ewangelików w społeczno-kulturowym krajobrazie XIX-wiecznego Krakowa. Jak to określiła był to „Szkic z antropologii historycznej”. Dodałbym, że stanowił wgląd w aroganckie i agresywne oblicze polskiego katolicyzmu, który właśnie na terenie Krakowa objawił zgoła nietolerancyjną twarz. Poczynając od XVI wieku właśnie podwawelski gród potrafił skutecznie pozbyć się swoich ewangelików i Luteran, niszcząc ich jedyną świątynię. Dopiero tolerancyjne rządy austriackich cesarzy umożliwiły pod koniec XVIII wieku ich powrót i rozwój w wieku XIX. Warto dodać, że w historii Krakowa zapisali się niezwykle chlubnie jako znakomici fachowcy w różnych dziedzinach rzemieślniczych, kupcy i później wykładowcy na Akademii Krakowskiej

Dwa ostatnie wykłady, o których chciałbym napisać dotyczyły postaci niezwykłej a niesłusznie zapomnianej (nawiasem mówiąc jak większość polskich protestantów), mianowicie – Pawła Hulki-Laskowskiego. Wprawdzie w Wikipedii można znaleźć podstawowe informacje na temat jego życia i działalności naukowej i przekładowej, ale dopiero wystąpienie prof. dr hab. Rafała Marcina Leszczyńskiego (ChAT), „Obraz Reformacji w apologetyce Pawła Hulki-Laskowskiego” uprzytomniło nam wszystkim jak bardzo istotnym był jego wkład w kulturę nie tylko Żyrardowa skąd pochodził, a w ogóle w kulturę okresu międzywojennej Polski. To wrażenie zostało pogłębione wykładem mgr Agnieszki Teresy Tys (ChAT), która mówiła o „Ideale chrześcijanina w refleksji wychowawczej Pawła Hulki-Laskowskiego (1881-1946)”. Jeśli cieszę się perspektywą publikacji wszystkich wystąpień to muszę przyznać, że właśnie do tych ostatnich wykładów sięgnę z prawdziwą przyjemnością.

I już na koniec przypomnienie kontekstu rok 2017 jest Rokiem Reformacji. Czczony jest w katolickiej Polsce raczej skromnie. Dobrze się stało, że katolicka uczelnia w Warszawie zrobiła wyłom w tej osobliwej zmowie milczenia.

Stanisław Obirek

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (8 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +18 (from 20 votes)
Stanisław Obirek: Reformacja okiem naukowca, 10.0 out of 10 based on 8 ratings

5 komentarzy

    • A. Goryński 2017-10-22

Odpowiedz