TELEWIZJA POKAZAŁA (393)

2017-11-23.

Kącik myśliwski.

Podczas polowania w pobliżu budynków mieszkalnych na wsi myśliwi ostrzelali dzieci i zwierzęta. Prokuratura Rejonowa w Wadowicach umorzyła śledztwo. Ot, nieostrożnie strzelali. Ponieważ śrut trafił dziewczynkę w kask na głowie a nie w głowę, a poza tym walnął w szybę samochodu i w łapę psa, więc miejscowa policja uznała że zdarzenie nie jest warte dalszego ciągu i poradziła prokuraturze aby umorzyć sprawę.

* * *

Z okazji święta Niepodległości przypomniano sylwetkę Józefa Piłsudskiego. I znów natknąłem się na intrygujący cytat z jego wypowiedzi o Polsce: „naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”. Próbowałem znaleźć coś więcej w Internecie, ale wszędzie był tylko goły cytat.

Zaintrygowała mnie widoczna sprzeczność: jak naród kurew może być wspaniały? Przypominam że kurwa to nie zawód, ale charakter. Może pan Jerzy zechciałby łaskawie objaśnić nas w tej materii – jak Piłsudski doszedł do takiej konstatacji?

* * *

Amerykańska armia przestanie wreszcie dyskryminować swoich rodaków. Teraz będzie można werbować osoby które cierpiały na depresję, zaburzenia maniakalno-depresyjne. samookaleczały się czy były uzależnione od alkoholu lub marihuany. No bo dlaczego takie osoby miałyby być gorzej traktowane niż obywatele którym taka przeszłość nie blokuje dostępu do broni w cywilu?

* * *

Jarosław Kaczyński przypomniał, że inne nacje otrzymały reparacje od Niemców a Polacy nie. Niemcy nie są nam przyjazne.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\dzień po.jpg

„Sztuczne fiołki”

* * *

Polskie wojsko wydaje prawie pół miliarda zł na prywatnych ochroniarzy, którzy strzegą obiektów wojskowych. Ochrona jest kiepska, bo to są ludzie niesprawdzeni. Oni udają, że chronią, a wojsko udaje, że jest chronione twierdzi gen. Polko.

A mnie się ta koncepcja wydaje obiecująca. Gdyby zatrudnić więcej takich ludzi, mogliby nas ochronić i nie trzeba by było tego całego NATO.

* * *

Za czasów PRL mój kolega marzył o wyjeździe na Zachód żeby sobie zarobić. Pojawiła się realna perspektywa. Namawiałem go żeby się pouczył angielskiego, choćby w podstawowym zakresie (miał do wyjazdu prawie rok), to będzie rozumiał co do niego mówią, nie orżną go tak łatwo, nie będzie uzależniony od pomocy innych itp. Stwierdził, że nie będzie się uczył, bo jak będzie już na miejscu i sytuacja go przyciśnie, to się szybko nauczy. Oczywiście stało się jak przewidywałem – miał kłopoty i dużo czasu upłynęło zanim się jakoś tam ustawił.

Podobna mi się wydaje sytuacja z naszą opozycją. Oni zdają się czekać, aż sytuacja zmusi ich do działań, nie myślą perspektywicznie. Powinni już teraz mieć wizję przyszłej Polski i starać się do tej wizji przekonać jak najwięcej osób, zmienić panujące teraz myślenie i dyskurs o sprawach ważnych dla Polski. A wcześniej partie opozycyjne powinny zrewidować swoją dotychczasową działalność i uruchomić proces samonaprawczy. Niestety, nie zanosi się na to.

Prof. Karol Modzelewski (Polityka) widzi to podobnie:

Jaka będzie Polska po PiS? Marek Borowski i Andrzej Celiński uważają, że trzeba stworzyć wspólny front obozu demokratycznego, wygrać następne wybory, przywrócić ład konstytucyjny, wyciągnąć wnioski z dawnych błędów.

Nie wydaje mi się to możliwe. Opozycja nie wyciągnęła jeszcze wniosków z minionej przegranej, a to jest konieczne. Dopóki tego nie zrobi, nie będzie mogła być skuteczną alternatywą.

* * *

Jemen jest prawie o 1/3 większy od Polski i ma o 1/3 mniej ludności – 24,77 mln osób. Niedługo ponad połowa z nich może umrzeć z głodu. Panuje tam też epidemia cholery.

W Jemenie od lat trwa wojna domowa, poza tym, jak to na Bliskim Wschodzie, mieszają tam różne siły, m.in. Iran, którego Arabia Saudyjska uważa za wroga. Niedawno z terenu Jemenu wystrzelono rakietę w stronę Arabii Saudyjskiej, a ta w odwecie zablokowała wszelkie dostawy do Jemenu. Nie ma tam już żywności, nie ma leków (ponad milion osób choruje na cholerę). Szacuje się, że 7 do 14, a nawet do 19 milionów Jemeńczyków może wkrótce umrzeć.

Gdyby nie religie, to może by ludzie się wzajemnie nie gnębili, a nawet sobie pomagali. Ale zdaje się Bóg – według wyznawców – bardziej ceni sobie mordowanie niewiernych niż pomoc współwyznawcom (no bo jedni są szyici a drudzy sunnici!) i nie dotyczy to tylko islamu.

Gdyby Jemen miał duże złoża ropy naftowej, to takie kraje miłujące demokrację i pokój, jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania, na pewno by interweniowały. Więc prośba do Pana Boga, żeby zredystrybuował bogactwa naturalne i wtedy takie kraje jak Jemen czy Ruanda staną się obiektami troski możnych tego świata i ludzie się tam nie wyrżną. Chociaż przykład Iraku jednak odstręcza.

Gdzieś to siedziało w Adamie i Ewie, że tak się ludzie rżną od tysiącleci.

Wspominamy okropności dwóch wojen światowych, ale wojny i prześladowania wciąż trwają. Teraz setki tysięcy muzułmanów z grupy etnicznej Rohingya zabijanych jest w Birmie i kto z nich może ucieka za granicę. Docierają do nas informacje o morderstwach i gwałtach. O Syrii pisano wiele, szczególnie gdy zapowiadała się jakaś interwencja Ameryki, potem jakoś zainteresowanie tematem wygasło. Wyrzynanie Tutsi przez ich współbraci Hutu też jakoś nie poruszyło opinii światowej, ani nie skłoniło tych, co mogli to ukrócić żeby interweniowali. Polska eksponuje na świecie swoje krzywdy, a szczególnie Katyń. Jaki ten świat jest obojętny, że nie dostrzega tego, co nam wyrządzono, ani nie współczuje nam, że po wojnie zamiast wolności byliśmy przez tyle lat „pod sowiecką okupacją”. Ale wkrótce zamówimy w Hollywood film o tych strasznych czasach i nareszcie narody dostrzegą cierpienia Polaków, szczególnie w PRL.

 

https://pbs.twimg.com/media/DOKtnJxWsAAJqr7.jpg

* * *

W mediach nieustające dyskusje o rekonstrukcji rządu. Przypomniały mi się czasy PRL. Tam też debatowano, tyle że nie w mediach, o możliwych zmianach w wąskim gronie władzy, czy trafi się jakiś „reformator” i zastąpi „twardogłowego”. Wtedy to dużo znaczyło, ale teraz? Kto tu mógłby zastąpić obecnych ministrów czy premiera. żebyśmy zauważyli jakąś istotną zmianę? To jeden czort.

Jakiś czas temu, kiedy byłem mniej więcej pięćdziesięcioletnim młodzieńcem, jechałem tramwajem. Byłem wtedy równie piękny jak teraz, tylko nieco młodszy. Stałem przy oknie, a tuż obok siedziała atrakcyjna pani około trzydziestki. Patrzyłem na nią z przyjemnością. W pewnym momencie pani spojrzała i uśmiechnęła się do mnie. Odwzajemniłem uśmiech. Po chwili znów spojrzała i znowu uśmiechnęliśmy się do siebie. Po czym pani wstała i ustąpiła mi miejsce!

Nie, nie udusiłem jej. Naszła mnie filozoficzna myśl: za jakiś czas i ona może znaleźć się w takiej sytuacji.

Nadzieja jest w upływie czasu i dlatego powinniśmy zachować dobrą formę żeby zobaczyć zmianę wrednej zmiany.

* * *

Do długiego grona durniów, którzy zwalczają symbole, dołączyli dwaj wicepremierzy: Gliński i Morawiecki. Obaj są za zburzeniem Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, bo to „dar narodów Związku Radzieckiego”. W tym zacnym gronie są też były minister Radek Sikorski i Jan Pietrzak.

Z jakimż wstydem i niechęcią muszą oni odwiedzać kancelarię premiera przy ul. Bagateli – wszak budynek został zbudowany dla Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR. Tam w każdej ścianie czają się miazmaty i człowiek wychodzi z budynku nastawiony lewicowo.

Czy idąc (przepraszam: jadąc) Alejami Jerozolimskimi odczuwają większą sympatię do Żydów? Jeśli tak, to Ruch Narodowy już się zajmie tą ulicą. A może boją się chodzić ulicą Śliską żeby się nie wywrócić? Ulicy Dąbrowszczaków chcą zmienić patrona, żeby ludzie chodząc po niej nie myśleli automatycznie o zwalczaniu faszyzmu w Hiszpanii. A czy Państwu nie będzie zaraz przyjemniej kiedy na przykład w Wawrze zamiast Bronisława Wesołowskiego ulica będzie nosiła nazwę Gen. Stanisława Bułak-Bałachowicza? Nareszcie mieszkańcy ulicy odetchną z ulgą.

Ciekawe czy po zmianie nazw lekarze będą przepisywać środki antywymiotne mieszkańcom ulic Żołnierzy Wyklętych.

Smutne jest nie tyle to, że to takie ciemne złamasy, ale to że oni mają stopnie naukowe, jakieś osiągnięcia zawodowe.

To nie poszczególne posunięcia wrednej zmiany (często, jak w przypadku zmiany nazw ulic – kontynuatorki poprzednich rządów) są takie złe, ale zła jest atmosfera umysłowa, która opanowuje Polskę.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\zburzyć.jpg

„Sztuczne fiołki”

* * *

W 2011 r. prof. Julian Marian Auleytner – ekonomista, specjalista w dziedzinie polityki społecznej, rektor Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Warszawie, wymyślił to, co się teraz nazywa 500+. Paweł Kowal, wówczas przewodniczący partii Polska Jest Najważniejsza, konsultował się z profesorem w sprawie programu socjalnego dla partii.

Odpowiedziałem mu, że właściwą propozycją z punktu widzenia polityki społecznej byłby ekwiwalent 100 euro, czyli ok. 400 zł na każde dziecko w rodzinie – powiedział profesor, a Kowal to wtedy zaraz kupił. Pomysł jeszcze potem omawiano z profesorem w gronie liderów partii.

Teraz Kaczyński twierdzi, że to on wymyślił ten program.

Przypomina się rysunek Sławomira Mrożka. Podpis pod rysunkiem:

Jak wiadomo wynalazcą żarówki był Polak – lejtnant Kowalski. Na rysunku lejtnant Kowalski tuż przed wynalezieniem żarówki.

A na rysunku widać lejtnanta jak siedzi przy stole, na którym rozłożone są różne elementy żarówki, a nad stołem wisi i świeci… żarówka.

* * *

Ktoś już kiedyś powiedział, że u nas nic się tak szybko nie zmienia jak historia. Tak było w ZSRR, gdzie ze wspólnych zdjęć z towarzyszem Stalinem znikali w kolejnych latach ludzie zamordowani przez władze lub tacy co popadli w niełaskę. Po „odwilży” wiele osób, a najczęściej ich pozostałych przy życiu członków rodzin, wystąpiło o rehabilitację niesłusznie skazanych. Popularny był wtedy dowcip, jak to odpowiedni urzędnik idzie przez cmentarz z listą i zatrzymując się przy kolejnych grobach mówi: „Ty zrehabilitowany, ty zrehabilitowany, ty jeszcze poczekasz, ty zrehabilitowany…”.

Nasze władze, nie tylko obecne, rozsmakowane są w poprawianiu historii. Cóż może być ważniejszego, niż wykazywanie że osoby zmarłe – jedne były niesłusznie honorowane, bo oddały życie walcząc po niewłaściwej stronie, a inne niesłusznie niedocenione, bo choć jak wielu „żołnierzy wyklętych” mordowali niewinnych ludzi, to jednak ożywiała ich szlachetna chęć walki z ówczesną władzą, z definicji złą. Zmiany faktów i ich interpretacji mają wykazać słuszność rządów obecnych władz. Tą pasją władz – zastępowania historyków, powinien zająć się lekarz.

Za czasów PRL moi rodzice prenumerowali radziecką Wielką Encyklopedię (polskiej wtedy nie było). Po objęciu władzy w ZSRR przez Chruszczowa i zabiciu Berii wydawca encyklopedii przesłał wkładkę z dwóch stron do już wydanego tomu na literę B, z informacją aby wstawić ją zamiast odpowiednich stron (akurat tych gdzie były informacje o wspaniałym komuniście Berii).

W czasie dyskusji w TVN 24 „Czy Polacy to jeden naród a dwa plemiona” prof. Bralczyk stwierdził, że wciąż istnieje komuna. Jedna strona wyzywa drugą od komunistów, a tamta wyzywa od bolszewików. Więc w zasadzie mamy wojnę komunistów z bolszewikami. Jak na razie wygrywają bolszewicy.

* * *

Prezydent i PiS dogadali się i PiS dalej będzie rozpieprzał sądownictwo. Pojawi się nowa Krajowa Rada Sądownictwa, do której członków będą wybierali posłowie. Polityk z definicji zna się na wszystkim, więc kto lepiej oceni, czy dana osoba nadaje się na konkretne stanowisko? Przecież nie zrobią tego koledzy-fachowcy, bo są ideowo niepewni – ich naród nie wybierał.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\lekarze.jpg

PIRS

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.3/10 (21 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +23 (from 23 votes)
TELEWIZJA POKAZAŁA (393), 9.3 out of 10 based on 21 ratings

Jedna odpowiedź

Odpowiedz