Stanisław Obirek: Czy czarne jest czarne?

Print Friendly, PDF & Email

2017-12-07.

Czy głos ojca Stanisława Musiała jest słyszalny?

„Poczułam się jak za dawnych dobrych czasów, gdy można było dyskutować w kościele o wszystkim”. Taki komentarz zasłyszałem wychodząc po ponaddwugodzinnej debacie w Domu Arcybiskupów Warszawskich, która odbyła się we wtorek 5 grudnia o godz. 19.00. Wychodziłem więc grubo po godz. 21.00 i miałem bardzo podobne odczucia. Wydarzyło się coś dobrego i ważnego.

Tak sprawę ocenił również Michał Wilgocki na łamach GW, choć tytuł jego sprawozdania „Michnik i abp Ryś o antysemityzmie: skoro jest tak dobrze, dlaczego jest źle?” (GW 6 XII 2017) można odczytać również jako rodzaj przygany do obecnej sytuacji w Polsce. Dla redaktora GW najważniejszym faktem było spotkanie naczelnego jego gazety z abpem Łodzi i tak w istocie zaczął swój tekst: „Redaktor naczelny „Wyborczej” i metropolita łódzki rozmawiali we wtorek w Domu Arcybiskupów Warszawskich”. Może ma rację. Spotkanie Michnika z biskupami to nie jest w dzisiejszej Polsce rzecz zwyczajna i warto je odnotować.

Niemniej równie ważne dla mnie było to, co mieli do powiedzenia inni paneliści, co zresztą Wilgocki sumiennie odnotował. Wspomniał też o ważnym głosie ks. Wojciecha Lemańskiego w dyskusji, która nastąpiła do głównej debacie. Warto je przywołać: „Ks. Wojciech Lemański zapytał pod koniec dyskusji: – Skoro jest tak dobrze, to dlaczego nie jest dobrze? Kiedy czytałem przed laty historię otwierania się na wrażliwość żydowską księdza Musiała, tam na każdym kroku było widać, że jemu trudno jest tę wrażliwość w sobie odkryć, bo jego Kościół mu nie pomaga, a przeszkadza – mówił były proboszcz z Jasienicy. – Ja, kiedy przechodziłem tę drogę, miałem podobne doświadczenia. Ciągle mi brzmią w uszach słowa podyktowane przez biskupa łomżyńskiego, którego prosiliśmy o przesłanie proboszczom w Wąsoszu czy Jedwabnem informacji, że z parafianami będziemy się modlić. Dostaliśmy odpowiedź: „Żydzi wykorzystują te miejsca przeciwko nam, dlatego żaden katolicki ksiądz na tych miejscach modlić się nie będzie”.

Zacznijmy więc o tego, że tytuł debaty „Czy czarne jest czarne?… czyli, czy przesłanie ks. Musiała jest dziś aktualne” nawiązywał do ważnego tekstu Stanisława Musiała, który ukazał się w Tygodniku Powszechnym w 1997 roku, a więc przed dwudziestu laty. Magdalena Czyż, redaktorka kwartalnika poświęconego dialogowi chrześcijańsko-żydowskiemu (www.spotkania.prchiz.pl), rzeczniczka prasowa Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, zaprosiła do debaty abpa Grzegorza Rysia, prof. Stanisława Krajewskiego, red. Adama Michnika i red. Janusza Poniewierskiego. Jak wielu innych, też się na nią wybrałem skuszony i tematem i panelistami.

Warto przypomnieć kilka fragmentów tekstu, który stał się pretekstem spotkania, przypomnianego zresztą przez Magdalenę Czyż w artykule pod znamiennym tytułem: „Antysemityzm to grzech przeciw Bogu i ludzkości”.

Co jeszcze bolało ks. Stanisława Musiała w Kościele polskim? (GW 25 XI 2017). Oto znaczący cytat, przypominający kontekst: „W niedzielę 26 października 1997 roku ksiądz prałat Henryk Jankowski oświadczył między innymi, że »nie można tolerować mniejszości żydowskiej w polskim rządzie, bo naród się tego boi«. Nie była to pierwsza wypowiedź antysemicka w ustach księdza prałata. (…) Sprawa księdza Jankowskiego dawno już wyszła poza granice naszego kraju. (…) Gdyby ksiądz prałat Jankowski jednak sądził, że zainteresowanie światowych mass mediów zaczyna się i kończy na jego osobie, a zatem, że stał się człowiekiem rzeczywiście sławnym, muszę go rozczarować. (…) Tym, co interesuje opinię światową, są nie takie czy inne poglądy i wypowiedzi antysemickie ks. Jankowskiego, tylko kwestia: jak reagują na te wypowiedzi Polacy”. I jeszcze to zdanie, brzmiące nad wyraz aktualnie: „Nieprzywiązywanie wagi do pełzającego faszyzmu i antysemityzmu doprowadziło do upadku młodych demokracji europejskich.

A jak ten tekst został zapamiętany i skomentowany po 20 latach? Najpierw Janusz Poniewierski przypomniał dokładny kontekst powstania eseju opublikowanego przez Tygodnik Powszechny. Potem Stanisław Krajewski nakreślił proces nawrócenia katolickiego księdza, zaś Adam Michnik przypomniał dzieje ich przyjaźni. Abp Grzegorz Ryś mówił o tym, co dla niego było ważne nie tylko w tekście omawianym, ale i książce zredagowanej tuż przed śmiercią przez Musiała, a poświęconej legendzie mordu rytualnego i jakim ciężarem ona była nie tylko w czasie Zagłady, ale i po niej.

W drugiej rundzie było już trudniej, bo chodziło o refleksję nad tym, co z przesłania Stanisława Musiała pozostało w polskim Kościele katolickim do dzisiaj. Mimo różnicy akcentów rozmówcy doszli do wniosku, że jednak przesłanie ks. Musiała z trudem przebija się do powszechnej świadomości polskich katolików.

Swoistą pointą było doświadczenie wydawnicze, o którym wspomniał Adam Michnik. Przed laty wydał trzy opasłe tomy Przeciw antysemityzmowi 1936-2009 (tom 1-3) o imponującej liczbie stron – T. 1: 900, T. 2: 1184, T. 3: 1036. To najważniejsze teksty mówiące o tym, że antysemityzm to nie jest dominująca postawa w polskim dyskursie publicznym. Znalazł się w tej imponującej i ważnej antologii również tekst ks. Musiała „Czarne jest czarne”.

Jak wiadomo teksty wydane w Polsce zyskują na sile, jeśli są przetłumaczone na inne języki. Znalazł się wydawca i to nie byle jaki – Oxford University Press – który chce wydać w jednym tomie zbiór tekstów najcelniejszych. Ich wybór padł również na tekst Musiała. Niestety spadkobiercy, czyli Krakowska Prowincja Jezuitów nie wydała zgody na tłumaczenie. Redaktor Adam Michnik uznał to, nie bez słuszności, za bardzo smutny komentarz do dziejów recepcji myśli tego wybitnego jezuity polskiego.

Myślę, że Adam Michnik ma rację. Coś niedobrego się dzieje z polskimi jezuitami skoro nie są w stanie pokazać światu jak wybitnego współbrata mieli pośród siebie i to w najtrudniejszych dla polskiego katolicyzmu latach powrotu demonów antysemityzmu.

Być może 20 rocznica publikacji tego prorockiego głosu poruszy również sumienia tych, którzy zrobili wiele by życie tego proroka uczynić trudnym tutaj na ziemi. Nie byli to tylko jezuici, również wielu księży i biskupów miało mu za złe, że przypominał Ewangelię i nauczanie Soboru Watykańskiego II.

Stanisław Obirek

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (6 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +17 (from 19 votes)
Stanisław Obirek: Czy czarne jest czarne?, 10.0 out of 10 based on 6 ratings

3 komentarze

  1. Obirek 2017-12-08
  2. koraszewski 2017-12-11
  3. Obirek 2017-12-21
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com