Telewizja pokazała (399)

Print Friendly, PDF & Email

2017-12-15.

Jadwiga Staniszkis o zmianach w rządzie i o prezydencie Dudzie (Fakt 24):

Dlaczego prezes PiS postanowił pozbyć się jej [Szydło] właśnie teraz i to w taki sposób?

– To szerszy scenariusz PiS. Najpierw doprowadzić do destrukcji, skondensować władzę, upartyjnić państwo i sądy, do czego świetnie nadała się Beata Szydło, potem – wprowadzając technokratę Mateusza Morawieckiego, udawać, że chodzi o pragmatyzm. To typowo bolszewicki, szalony i niszczący plan. Jest wielu, szczególnie młodych „Pisiaków”, oportunistów, którzy teraz będą pokazywać, że nic się nie stało. To okropna hipokryzja. Dymisja jest jednak dla Szydło szansą. Staje się bezcennym zasobem dla PiS, bo nie uczestniczyła w tym procederze niszczenia demokracji do końca. 

Jarosław Kaczyński ją jeszcze doceni?

– On ceni tylko niezależnych. Pozostałych, którzy realizują jego niszczącą wolę – używa. Szydło może się mu jeszcze przydać.

Władze PiS zaproponowały jej kontynuację misji na innym stanowisku w rządzie. Myśli pani, że chce pozostać w gabinecie? 

– Jest politykiem, chce kontynuować swoją karierę i pozostać na scenie. Nie wiem, jakie ma plany, ale ciągle liczy, że wróci do łask. 

Krótko przed zmianą premiera, pisaliśmy na łamach Faktu, że PiS jest podzielony w sprawie Mateusza Morawieckiego. Nie wszyscy uważają, że to „dobra zmiana”. Za co prezes tak go ceni?

– Ma swoją wizję gospodarki, był obserwowany przez prezesa od dawna. Jawił się Kaczyńskiemu jako ten, który się podporządkuje. To był warunek awansu. Poza tym był dobrym kandydatem, bo milczał przez cały czas niszczenia sądownictwa. I zapłaci za to wysoką cenę, bo jego ambicje przerosły obywatelską uczciwość i poszanowanie dla wolności. Nie szanuje demokracji i jest w stanie zrobić wszystko dla stanowiska, które jest iluzoryczne, bo przecież o wszystkim i tak decydują władze PiS. (…)

Spróbuje wybić się w PiS na niepodległość? Zbuduje silną markę?

– Mam nadzieję. Jest wiele do zrobienia w rolnictwie, trzeba poprawić wiele instytucji, wszędzie jest mnóstwo marnotrawstwa. I myślę, że dobrze się w tym odnajdzie. 

Odbuduje wizerunek Polski zagranicą? Nawiąże dobry kontakt z unijnymi urzędnikami? 

– Pewnie nasze relacje z Unią trochę poprawi, ale ci, co Polsce przyglądają się bliżej, dostrzegą, że to kraj reprezentujący bolszewicką koncepcję władzy, państwo, któremu nie można zaufać.

Jak będzie wyglądał gabinet Mateusza Morawieckiego? Kontrowersyjni i krytykowani przez opinię publiczną ministrowie Beaty Szydło wejdą do jego zespołu?

– Niszczyciele, jak szkodnik Jan Szyszko czy wprowadzający cenzurę do obszaru kultury Piotr Gliński, powinni odejść, bez względu na to przez kogo do tej pory byli hołubieni. Myślę, że Morawiecki będzie kierował się własną opinią.

Będzie lepiej dogadywał się z Andrzejem Dudą niż Beata Szydło?

– Andrzej Duda jest dla mnie kompromitacją i wielką pomyłką na stanowisku prezydenta. Jest człowiekiem, który używa wielkich słów w swoich przemówieniach, a potem sam swoimi projektami i poprawkami łamie konstytucję. To niepoważny człowiek. W odróżnieniu od Morawieckiego jest oportunistą bez osiągnięć. (…)

[Czy Kaczyński] namaści Morawieckiego na swojego następcę?

– Na razie się rozgląda. Ale ci wszyscy, którzy robią więcej niż Jarosław Kaczyński by oczekiwał, są w błędzie myśląc, że przejmą po nim schedę. Nie wiadomo czy tak będzie. Może prezes PiS wskaże kogoś, kto do tej pory najbardziej się dystansował.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\duda 3.jpg

* * *

Trzeba przyznać, że „dobra zmiana” działa w oszałamiającym tempie. Już na początku widać było jak się spieszą – w nocy uchwalali ustawę, zaraz lecieli z nią do prezydenta, ten odrywał się na chwilę od Facebooka, podpisywał albo mianował jakiegoś sędziego i budziliśmy się już w nowej rzeczywistości.

Teraz żandarmeria wojskowa przesłuchuje różnych generałów i pułkowników. Macierewicz podejrzewa ich o szpiegostwo i zaprzedanie się obcym służbom. Kontaktowali się ze służbami Rosji (co należy przecież do ich obowiązków), a jeden z nich przyjął podobno butelkę ukraińskiej wódki. Nie znam się na wódkach, ale to jest podejrzane. I pomyśleć że tacy generałowie tak tanio sprzedają naszą Ojczyznę. Mają szczęście że to nie wojna, bo by ich na miejscu rozstrzelali (a wcześniej przesłuchali w Kiejkutach).

Generał Nosek, były szef Kontrwywiadu Wojskowego, broni się i chce donieść do prokuratury, że Macierewicz zdradził o czym rozmawiali tylko on, jego adwokat i prokurator, więc nawet minister nie miał prawa tego wiedzieć, a tym bardziej mówić o tym publicznie. Ale przecież Macierewicz wysypał kiedyś w raporcie nasze służby wywiadu, więc właściwie tylko uzupełnia tamte dane.

Interesujące dlaczego Macierewicz tak się spieszy – to może być jeden z objawów nerwicy natręctw. Czy członkowie rządu są bezpieczni? A co będzie jeśli z rozpędu aresztuje samego prezesa?

 * * *

Narzekamy na brak świeżych idei, ale nie doceniamy pana Mariana Kowalskiego, działacza różnych ruchów narodowych, byłego kandydata na prezydenta RP.

Niedawno podważył on teorię ewolucji, przeciwstawiając jej element boski.

Nie wiem, jakim trzeba być durniem, żeby na równi postawić pomysł, że życie zostało tchnięte, z poglądem, że jaszczurka, która „x” razy spadła, w końcu wyprodukowała skrzydła. Gdyby to była prawda, to ludzie by mieli dwie wątroby, bo alkohol wynaleźli dawno temu. Nie możemy dać się szantażować lewackiej ideologii, która twierdzi, że powstaliśmy od małpy.

– tłumaczył słuchaczom w Kanadzie.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\darwinizm.jpg

Teraz pan Kowalski przedstawił swoją teorię na temat przyczyn ostatnich zmian w rządzie. Okazuje się, że jednak nie wszystkiemu są winni Żydzi.

Polakom nie można powiedzieć, o co chodzi, bo to agentura watykańska namówiła prezydenta do obalenia rządu. Tu nie trzeba niemieckich szpiegów, sowieckiej agentury. To Watykan załatwił w Polsce konserwatywny elektorat w bambuko.

Traktują [chodzi o kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości] nas, właściwie nie nas, swoich zwolenników i wyborców, jak kretynów. Ja uważam, że tak postępować nie można. Będą powody do spekulacji, do plotek, tylko dlaczego się ludziom nie mówi prawdy? Bo ta prawda może być bardzo niewygodna dla tych, którzy podejmują decyzje.

 * * *

Od 11 lat rodzina ministra Ziobry stara się dopaść wybitnego kardiologa profesora Dariusza Dudka, oskarżając go o przyczynienie się do śmierci ojca ministra – Jerzego Ziobry. Sąd uniewinnił lekarza, ale rodzina nie odpuszcza. Obecnie pięciu prokuratorów w pięciu osobnych postępowaniach stara się znaleźć haki na profesora. To jedno powinno spowodować masowe potępienie Ziobry, ale nie mam złudzeń co do naszych wyborców – w żadnej sprawie, która nie dotyczy bezpośrednio utraty ich pieniędzy nie spieszą się z reakcją.

Że minister bywa glizdą – to się zdarza. To że premier nie reaguje i nie wywala takiego ministra – cóż, takiego mamy premiera i władze. Ale najsmutniejsze jest to, że znajdują się prokuratorzy chętni wykonywać brudną robotę. Kiedy te władze przeminą, prokuratorzy jednak zostaną.

Premier Jan Krzysztof Bielecki nie był moim faworytem, ale zaimponował mi jednym posunięciem. Kiedy jakiś wiceminister w jego rządzie pozwolił sobie na homofobiczną odzywkę – natychmiast go wywalił, nie uzgadniając nawet tego z koalicjantem (wiceminister był z PSL). Marzy mi się, żeby przyszły rząd od ręki wywalił wszystkich gorliwych wykonawców wrednych poleceń obecnych władz. Przede wszystkim trzeba ukarać miecz, a nie rękę, która go trzyma. Bo inaczej ten miecz chętnie wykona to co dawniej, ale już w nowym, innym ręku.

 * * *

Poseł Borys Budka pokazał na czym polega jedna ze zmian związanych z oddawaniem głosu na karcie wyborczej. Dotychczas zamazanie kratki, w której się postawiło krzyżyk, powodowało, że głos był nieważny. Teraz to zlikwidowano, a więc ktoś, np. z komisji, może zamazać krzyżyk postawiony na karcie wyborczej przy jakimś nazwisku i wpisać inny przy innym nazwisku.

Czyż nie są trafne słowa wypowiedziane przez pewnego polityka:

W naszym życiu pojawiło się bardzo wiele zła, coraz bardziej bezczelnego, coraz bardziej agresywnego, mającego poczucie bezkarności, temu też trzeba się przeciwstawić. To jest nasze zadanie!

Wprawdzie powiedział to Jarosław Kaczyński, ale trudno nie przyznać mu racji.

 * * *

Nie da się zapomnieć niektórych wrednych posunięć różnych poprzednich władz, ale że zdarzały się rzadko, to mamy tendencje do traktowania ich ulgowo i zapominania. A warto pamiętać, bo wraca coś co można nazwać domniemaniem kłamstwa. To przecież IPN, powołany siłami „strony solidarnościowej”, zaczął molestować ludzi, podejrzewając ich o kontakty z „totalitarnym reżymem” PRL.

Parę lat temu pisałem o zdarzeniu opisywanym w Polityce:

Pewien Polak – obywatel francuski – sądził się z IPN. Człowiek ten wyemigrował do Francji parędziesiąt lat wcześniej. Tam znalazł pracę w firmach które handlowały ze Wschodem, w tym i z Polską w czasach PRL. Kiedy był w Polsce, polski wywiad chciał go skaperować, ale on odmówił, co zostało odnotowane w jego aktach. Mimo to IPN go oskarżył, że był agentem polskiego wywiadu.

Sprawa ciągnęła się aż do Sądu Najwyższego, bo IPN nie chciał odpuścić, a argumentował to tak: owszem, w aktach odnotowano, że ten człowiek odmówił współpracy, ale mógł przecież ustnie wyrazić zgodę.

Teraz mamy „przyspieszenie” i nasilenie draństwa ze strony „dobrej zmiany”, co jest wyjątkowo dokuczliwe. Sytuacja jest jak w pewnej anegdocie:

Pewien student umarł i poszedł do piekła. Diabeł przywitał go i spytał jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Ten wybrał normalne.

Gdy się tam znalazł okazało się, że trwają tam imprezy do rana, są panienki i leje się alkohol, ale rano przybywa diabeł i wbija każdemu gwóźdź w tyłek i tak jest codziennie. Wobec tego student zdecydował się wkrótce na przeniesienie do piekła studenckiego. Tam również imprezy itd., ale rano nie pojawiał się już diabeł.

Tak minęło kilka miesięcy, aż któregoś dnia przychodzi diabeł z koszem gwoździ i woła: – Sesja!!!

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Szydło 4.jpg

„Sztuczne fiołki”

* * *

Nie pożeram gazet ani nie śledzę stale telewizji. Jedną z przyczyn jest to, że poziom mediów jest marny, a może ja się zmieniłem? Dużą część artykułów można sobie darować po przeczytaniu tytułu (ma przyciągać czytelnika) i paru wytłuszczonych zdań. To są wnioski, ale uzasadnienie – tekst – nie jest zwykle zbyt ciekawe. Inne artykuły przyrównałbym do książek o czasach niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych: wiadomo że niewolnictwo jest czymś złym, ale przekonali mnie już o tym dawno, a setny raz to czytać to mordęga. Już się nie chce tego komentować ani wyśmiewać.

Wypowiedzi polityków to okropne pustosłowie, nic nie wnoszą. Może to ciekawe dla tych, co pasjonują się polityką, bo np. komentatorzy pamiętają co i kiedy jakiś polityk powiedział i snują rozważania, ale zwykle nic z nich nie wynika. Ileż to nasłuchaliśmy się o spodziewanej rekonstrukcji rządu, o planach Kaczyńskiego, walce wewnątrz obozu PiS itd., itp. Przypominało to rozważania o szansach naszej drużyny piłkarskiej w mistrzostwach świata, prowadzone namiętnie jeszcze przed losowaniem w grupach. To dobre dla kibiców sportowych, ale dla mniejszych entuzjastów jest nużące.

Inne dziedziny też wydają się powierzchowne. Analizuje się jakąś wypowiedź papieża i dopatruje zapowiedzi zmian na podstawie innego rozłożenia akcentów, czy paru ludzkich słów w wypowiedzi jakiegoś nowego biskupa, ale przecież to tylko zmarszczka na powierzchni wody.

Papież mówi dużo słów, które mają raczej odcień emocjonalny, a kiedy powie coś ważniejszego, to nie ma to zwykle dalszego ciągu – ani z jego strony, ani ze strony hierarchów, ani wiernych. Niedawno zwrócił uwagę na modlitwę „Ojcze nasz”, gdzie pod koniec modlący zwracają się do Boga: „I nie wódź nas na pokuszenie”. To mu się wydało wątpliwe – dlaczego dobry Bóg miałby wodzić nas na pokuszenie? To raczej zadanie szatana – stwarzać pokusy człowiekowi. Przyjrzał się tłumaczeniu i stwierdził, że powinno być: „Nie pozwól, byśmy popadli w pokusę”.

A jakby tak sięgnąć głębiej, jeszcze do Starego Testamentu? Tenże Bóg przecież testował Abrahama każąc mu zabić swego pierworodnego syna. I założył się z szatanem o wiarę Hioba i jego oddanie Bogu, wodząc go na pokuszenie – testując czy Hiob, któremu wykończono całą rodzinę i obdarzono chorobami, wyprze się Pana. Szatan nie mógłby działać bez zgody Boga. Czy wierni mogą się zastanawiać nad takimi zagadnieniami? Czy hebrajski tekst jest równie źle przetłumaczony jak grecki?

Panuje marazm myślowy. Wszyscy wydają się przekonani, że świat jest – jaki jest, i nic się nie da zmienić, co najwyżej zastanówmy się jak przestawić inaczej meble żeby było trochę wygodniej.

PIRS

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.8/10 (17 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +20 (from 22 votes)
Telewizja pokazała (399), 9.8 out of 10 based on 17 ratings

Odpowiedz