Telewizja pokazała (403)

Print Friendly, PDF & Email

2017-12-31.

Media szukają zdarzeń, z których natychmiast robią sensację. Kiedy siostra Krystyny Pawłowicz – Elżbieta zorganizowała zbiórkę pieniędzy dla Mateusza Kijowskiego, internet zachłysnął się hejtem. Nie ma chyba epitetu, którym nie obdarzono by MK. Dołączono do tego wszystkie możliwe oskarżenia o dołowanie KOD-u i przeciw KOD-owi, przypisano mu przestępstwa jak by okradł jakiś SKOK na miliard złotych.

W Onecie sympatyczny wywiad z siostrą Krystyny Pawłowicz i bratem Rafała Ziemkiewicza. Oboje stoją po przeciwnej stronie politycznej barykady niż ich rodzeństwo.

Przytoczę fragment wypowiedzi Elżbiety Pawłowicz o jej akcji.

Ktoś napisał kiedyś: „ty pizdo, na psychiatrę sobie uzbieraj”. Mam to gdzieś. Są święta i nie chcę zaprzątać tym sobie głowy. Mateusz ma trudną sytuację: chorą na raka żonę, mieszkają m.in. z dwoma niepełnosprawnymi synami żony, którzy są dorośli, ale nie są samodzielni ani samowystarczalni, i wielu ludzi przeciwko sobie. Są też tacy, którzy mówią „zdrowy jak koń a żebrze”. Po pierwsze – to ja to robię, po drugie – nikt nic nie wie na temat jego stanu zdrowia. Przylgnęła do niego łatka alimenciarza, a to bardzo dobry ojciec, który nigdy nie zaniedbywał  swoich dzieci. Ale wie pan, czego ja najbardziej nie mogę pojąć? Że ludzie krytykują nie tylko Mateusza, ale samą chęć pomocy. Dużo to mówi o nas wszystkich. Zachęcam wszystkich hejterów – obejrzyjcie się dookoła. Jeśli znajdziecie ludzi lub sytuacje wymagające pomocy – nieście ją.

Jakby wytłumaczyła się pani siostrze ze zbiórki na Mateusza Kijowskiego?

Jeszcze nie rozmawiałyśmy bezpośrednio na ten temat. Chyba zaczęłabym od tego, że pomaganie innym jest esencją chrześcijaństwa. I aż mi przykro, że tak wiele osób tego nie rozumie. Jest taki fragment w Biblii: „jedni drugich brzemiona noście”. Ja tym się wspieram. Nie jestem od tego, by oceniać życie Mateusza. Wiem za to, jak wiele stawianych mu zarzutów jest niezgodnych z prawdą. Nie jest alimenciarzem, lecz alimentatorem, a taki alimenty płaci. Nikt nie mówi o tym głośno, bo media wolą skandale. Niewielu jest zainteresowanych szukaniem prawdy. Większość zadowala się emocjami. Czy ktoś napisał o tym, że w czerwcu  prokuratura umorzyła postępowanie ze względu na brak znamion przestępstwa? Nie, bo lepiej w kółko obrażać innych.

Coś siedzi w ludziach, że muszą wylać z siebie żółć, a powód zwykle nie ma znaczenia. Odkryłem niedawno, że niektóre z naszych tekstów ze Studia Opinii są przytaczane na innych portalach. Akurat natrafiłem na swój „Z całym szacunkiem dla prof. Hawkinga”. Byłem zdumiony komentarzami (było ich prawie 200), które wyrażały najczęściej złe emocje, nie związane z treścią tekstu. Chwała naszemu webmasterowi Bogdanowi Misiowi, który ucina wszelki hejt.

* * *

Żoliborz to jedna z dzielnic Warszawy. Ma powierzchnię 8,47 km², a liczba mieszkańców wynosi 50 825. Wyobrażam sobie, że większość z nich to patrioci. Może chcieliby się poświęcić dla reszty rodaków?

Pomysł jest taki: cały PiS – najaktywniejsi jego członkowie – przenoszą się na Żoliborz. Będą sobie tam mogli urządzać życie według własnych marzeń, ale przez 10 lat nie będą mogli zajmować się resztą Polski. Po tym czasie, jeśli okaże się że Żoliborska IV RP jest oazą szczęścia i pomyślności, ludność Polski sama zechce, aby objęła ona resztę kraju.

Wadą zmian ustrojowych w Polsce było to, że dokonywano ich od razu na całym obszarze państwa. Gdyby poradzono się przedtem naukowców,to ci by doradzili, żeby nowe rozwiązania najpierw przetestować na małym obszarze.

Plemię PiS już dawno wyodrębniło się z reszty Polan. Mają swoją historię, która – choć wspólna z resztą Polaków – to różni się zasadniczo w wielu miejscach nie tylko interpretacją faktów, ale i samymi przytaczanymi faktami. Mają już swoje elity, gdzie np. Duda czy Ziobro są prawnikami o zupełnie innych umysłach niż elity w reszcie kraju, a „Człowiekiem Wolności 2017” została pani Przyłębska. Czym innym w plemieniu PiS jest demokracja, czym innym prawo, czym innym sprawiedliwość. Mogli by sobie też zabrać na Żoliborz Wojska Obrony Terytorialnej, Misiewicza i TVP.

Dlaczego Żoliborz? Mieszka tam Jarosław Kaczyński i zorganizowano już szczelną ochronę, aby broń boże nic nie zagrażało człowiekowi, który marzy żeby być zbawcą Polski, a stale boi się że miłość okazywana mu przez rodaków może spowolnić jego działania. Jeżeli zakupimy planowaną ilość rakiet „Patriot”, to będzie ich akurat dość żeby ochronić tę część Żoliborza.

Poza tym na Żoliborzu nie ma prawie niczego poza budynkami mieszkalnymi, niewiele sklepów, kin czy teatrów itp. Mieszkańcy, którzy się wyprowadzą, aby zostawić miejsce pisowcom, nie będą tego specjalnie żałować.

Mogli by się tam też zabrać hierarchowie Kościoła, podzielający ideologię PiS, ale na ich potrzeby trzeba by chyba zaanektować jeszcze jedną dzielnicę.

Kto to wszystko utrzyma? Przecież nie Radio Maryja, które samo ciągnie pieniądze skąd się da. Ale czy nie bylibyśmy gotowi zapłacić trochę żeby mieć pewność że PiS wyniesie się stąd na 10 lat?

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Wojewódzki o PiS.png

* * *

Przez media przewinęła się wiadomość o grupie turystów, którzy utknęli wieczorem na Włosienicy pod Morskim Okiem – przyjechało za mało furmanek i nie wszyscy się mogli zabrać i zjechać na dół. Wydawałoby się że to nie problem – z Morskiego Oka do Palenicy, gdzie turyści zostawili samochody, prowadzi asfaltowa droga i większość turystów idzie na piechotę. Ale ci turyści wezwali na pomoc policję i różne służby. Policja przyjechała i oświetlała im reflektorami samochodu drogę do Palenicy. Mogliśmy to obejrzeć kilkakrotnie w telewizji i poczytać o tym w Internecie.

To pozytywna wiadomość. Widocznie nie mamy poważniejszych spraw w Polsce. I, o dziwo, nie zdążył tego zdarzenia skomentować jeszcze żaden polityk.

Natomiast pracownik schroniska nad Morskim Okiem wywiesił informację, która dla wielu turystów może być zaskoczeniem:

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\ostrzeżenie.jpg

* * *

Członkowie ruchu Obywatele RP są prześladowani pod różnymi pozorami za przeszkadzanie władzy. Zatrzymuje się ich bezprawnie pod pozorem wylegitymowania, oskarża o zakłócenie miru domowego marszałka Kuchcińskiego gdy protestują przed sejmem itp. Niedługo czeka ich rozprawa sądowa za obrzucenie jajkami limuzyn rządowych.

Podsuwam linię obrony: rzucający jajami chcieli w przyszłości zostać ministrami, np. koordynatorami służb specjalnych, tak jak został nim Mariusz Kamiński, który rzucał jajami w prezydenta Kwaśniewskiego. A to był główny argument za powołaniem go na to stanowisko.

* * *

Niewiele już instytucji publicznych zostało do opanowania i zniszczenia przez PiS. Jest też szereg pomysłów, szczególnie tych, na których wprowadzenie naciska Kościół. To wszystko może wywołać wzburzenie i konieczne będzie, jak zawsze, odwrócenie uwagi. Nie zawsze jest pod ręką jakiś skandal. Mam parę propozycji.

Powiedzmy, że PiS ogłasza że wszyscy członkowie Platformy, a szczególnie ci, którzy pełnili jakiekolwiek stanowiska publiczne, będą przesłuchiwani na okoliczność ewentualnego popełnienia przez nich przestępstwa (wiadomo – PO to organizacja praktycznie przestępcza, jak nie przymierzając PZPR, więc trzeba zbadać – czy i w jakim stopniu zaszkodzili ludziom). Oczywiście ta akcja zostanie uruchomiona na krótko przed wyborami. Podniesie się wrzask, może nawet parę zagranicznych organizacji czy państw wyda jakieś oświadczenia. Jak to przykryć?

A przecież można jednocześnie zadekretować, że wprowadzamy w Polsce ruch lewostronny. Takie kraje jak Wielka Brytania czy Australia, a nawet Japonia mają ruch lewostronny i mają o wiele mniej wypadków na 100 000 osób niż my. Takie wprowadzenie nowych przepisów ma też inne zalety. Kierowcy zagraniczni, którzy przemierzają nasz kraj, będą zmuszeni jechać ostrożniej zanim przywykną do lewostronnego ruchu. A już wróg, który zechciałby najechać nasz kraj, pogubi się – przecież nie przeszkolą nagle tysięcy kierowców. Można zresztą pozostawić w niektórych miejscach ruch prawostronny żeby jeszcze bardzie zmylić wroga. Dyskusja na ten temat przykryje nawet największe przekręty rządu.

Wiem, że próbując konkurować z politykami na pomysły, jestem na straconej pozycji. Pamiętają Państwo propozycję prezydenta Wałęsy, żeby zamiast dawać podwyżki pensji „obniżyć ceny o 50% a nawet o 100%”? Obecni politycy w niczym mu nie ustępują. Może wymyślą coś lepszego niż ruch lewostronny, ale że zabiorą się za opozycję to pewne.

* * *

Ciekawa historia. Niedaleko Afryki uratowano na oceanie Polaka, który twierdzi, że dryfował przez siedem miesięcy. Jego łódź popsuła się, także przyrządy nawigacyjne i radio. Miał żywność na miesiąc; jadł chińskie zupki – jedną na dwa dni, czasem wyłowił rybę i dzielił się z kotem. Jakoś nie wiadomo w jaki sposób zdobywał pitną wodę, ale o to dyskretnie nikt nie pyta.

Przypomina się pewna anegdota o dziwnym rozbitku.

Statek uległ katastrofie. Ocalało tylko kilku pasażerów. Kiedy przybyła ekipa ratunkowa, zastała tylko jednego ocalałego rozbitka, który siedział pod palmą i obgryzał ostatnią kość, aby potem wyrzucić ją na stosik innych. Ratownicy, zdumieni, stanęli jak wryci. Gnębiony wyrzutami sumienia rozbitek mówi zawstydzony:

– Tak, to prawda… Zjadłem wszystkich współpasażerów. Ale nie osądzajcie mnie pochopnie. Chciałem żyć! Co w tym złego?

– Nie ma niczego złego w tym, że chciałeś przeżyć. Ale ten statek rozbił się, k…a, wczoraj!

* * *

Rząd Morawieckiego powinien uruchomić korytarze humanitarne i zaproponować uchodźcom naszą kulturę. Powinniśmy z uchodźców czynić nas. Tylko powinniśmy przybyszom postawić wymagania, zmusić ich do wysiłku, sami podjąć działania, które „ich” przerobią na „nas”

powiedział starszy Morawiecki.

Faktycznie, uchodźcy o niczym tak nie marzą, jak stać się podobnymi do Morawieckiego i jego kolegów. Czy ja czytałem inną wersję Nowego Testamentu? Czy wezwanie Jezusa aby pomagać innym połączone było z wymogiem przemiany tych potrzebujących w „nas”?

Jam Shri Sir Digvijaysinhji Ranjitsinhji Sahib Bahadur, indyjski maharadża, który w czasie II Wojny Światowej zaopiekował się polskimi dziećmi, nie próbował przekabacić ich na hinduizm. Był po prostu humanistą, a nie politykiem polskiej prawicy.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\omijać Polskę.jpg

„Sztuczne fiołki”

* * *

Na stronie polskatimes.pl znalazłem quiz „Czy dostałbyś się do policji?”. Quiz zawierał prawdziwe 25 pytań z testu MultiSelect.

To ciekawa inicjatywa. Informowano ostatnio, że brak jest chętnych do pracy w policji i werbują nawet bezdomnych. Postanowiłem się sprawdzić. A oto pytania (pisownia oryginalna):

Mam dobry apetyt?

  1. Często mam uczucie ściskania w gardle?
  2. Rzadko martwię się swoim zdrowiem?
  3. Często boli ciebie głowa?
  4. Chciałbym być tak szczęśliwy jak inni.
  5. Byłoby lepiej na świecie, gdyby odrzucono większość zarządzeń prawnych.
  6. Czuję, że warto żyć.
  7. Zdarza mi się odkładać do jutra coś, co powinien zrobić dziś.
  8. Myślę, że większość ludzi kłamie, gdy jest to im potrzebne.
  9. Prawie zawsze czuję się szczęśliwy.
  10. Nigdy nie zdarzyło mi się wymiotować krwią lub nią kaszleć.
  11. Krytyka lub nagana dotyka mnie boleśnie.
  12. Chciałbym być żołnierzem.
  13. Jestem przekonany, że spiskują przeciwko mnie.
  14. Uważam, że często byłem karany bez powodu.
  15. Kiedy się nudzę, lubię coś zrobić dla rozruszania towarzystwa.
  16. Jestem przeciwny dawaniu jałmużny żebrakom.
  17. Nie wszystkich których znam.
  18. Lubie różne gry i zabawy.
  19. Nawet przed krótką podróżą czuję się zdenerwowany i niespokojny.
  20. Bardzo często czuję tak, jakbym postąpił niewłaściwie lub zrobił coś złego.
  21. Prawie zawsze mam uczucie zapchania nosa lub pełności w głowie.
  22. Większość ludzi postępuje uczciwie jedynie z obawy przed karą.
  23. Zachowuję się na ogół tak, jak nakazują zwyczaje mojego otoczenia.
  24. Rodzice moim często mieli zastrzeżenia do osób, z którymi się spotykałem.

Osiągnąłem znakomity wynik! Zachęcam koleżanki i kolegów aby się sprawdzili w teście, ale uprzedzam że niektóre odpowiedzi nie są wcale oczywiste. Miałem jednak chwilami wrażenie, że te pytania układano trochę pod Jarosława Kaczyńskiego, na wypadek gdyby chciał rzucić to posłowanie i wstąpić do policji.

QUIZ. Czy dostałbyś się do policji? Oto prawdziwe pytania z testu MultiSelect

Przyszli funkcjonariusze muszą nie tylko przejść testy sprawnościowe i z wiedzy ogólnej. Weryfikowane są także ich predyspozycje psychologiczne – a te sprawdza test MultiSelect, który zawiera łącznie 304 zadania/pytania. Zobacz, czy zaskoczyłyby Cię pytania, na jakie muszą odpowiedzieć kandydaci do policji. W tych przykładowych pytaniach, tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\policja szkolenie.png

* * *

Czeka nas niełatwy rok. Pozwolę sobie wzorem braci chrześcijan przekazać czytelnikom przesłanie zawarte w jednym z fragmentów Biblii:

Lepiej jest słuchać spokojnych słów mędrców niż wrzasku władcy w zgromadzeniu głupców.

[responsivevoice_button voice=”Polish Female” buttontext=”Czytaj na głos”]

PIRS

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 8.7/10 (21 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +27 (from 27 votes)
Telewizja pokazała (403), 8.7 out of 10 based on 21 ratings

2 komentarze

  1. Tetryk56 2017-12-31
  2. PIRS 2017-12-31
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com