Andrzej Lewandowski: Bałwanek olimpijski (3)

Print Friendly, PDF & Email

 

2018-02-13.

ECHA WYDARZEŃ: Zrobiłem trochę dłuższą przerwę w pisaniu, bo… jaką myślą się dzielić, gdy człek ma chęć zaklaskać, a nie ma komu i czemu. Radość z 9. miejsca panczenistki jakaś jest, ale ten serial miejsc w odległych dziesiątkach pytania niesie, nie satysfakcję! A gadać dla samego gadania – jak pan dyrektor Adam, którego teraz kamery i mikrofony codziennie po 10 razy doganiają – jakoś nie przystoi. Wiatrem i sędziowaniem serca Czytelnika nie podbijesz. Ani powtarzaniem wieści o bałaganie – jak to saneczkarz dzielnie – ale zrozumiałe, że wolno – jechał bez osłony twarzy, bo ją gdzieś posiał. Ani powtarzaniem tezy autorytetu – trenera Edwarda Budnego, że Pannie Justynie skandalicznie źle nartki posmarowali… Nie kulisy budują nastroje, rywalizacja. Jej uroda oraz wyniki.

Trzeba cierpliwie czekać na kolejne dni, ale pytania już rysują się grubiejącą kreską. Po co z tak wielką ekipą – dla liczbowego szpanu? Dla uzasadnienia liczby osób towarzyszących? Błąd w przygotowaniach, czy w wiedzy o stanie światowych spraw? Co to za koncepcja budowanie reprezentacji, mają autorzy oraz „kontrolerzy” imiona z nazwiskami? A w ogóle – jak się ma balon aspiracji do rodzimego stanu spraw w sportach zimowych igrzysk? Obiektywnie, faktycznie, „całościowo” nie za sprawą fascynacji medalami z Soczi, a wraz nimi tezą, że skromnie to – już było i minęło?

Pobiadoliłem, teraz czas komplementów. Oczywiście gra o podium i jej rozstrzygnięcia zawsze są najważniejsze, ale urodę widzę i na innych planach. Piękne obrazy niesie nam do domów ta rywalizacja olimpijska. Rywalizacja jakże zacięta, a przy tym wciąż na swój sposób rekordowa. Mimo, iż wydaje się czasem, iż apogeum wcześniej osiągnięto. A to np. Japonka – łyżwiarka mieszkająca w Stanach – Mirai Nagasu jako trzecia kobieta w historii wykręca potrójnego axla, a to ponoć skok najtrudniejszy z trudnych. I dzięki temu zespół USA wychodzi na brąz drużynowy. „Axel uznawany jest za najtrudniejszy ze skoków i najwyżej punktowany. Z najazdu wyskakuje się do przodu z zewnętrznej krawędzi lewej łyżwy, zamach wykonuje nogą prawą, ląduje tyłem. To powoduje, że kręci się o pół obrotu więcej, czyli – w przypadku skoku potrójnego – 3, 5 obrotu”.

Albo TO: „ W marcu ubiegłego roku Kanadyjczyk Mark McMorris miał poważny wypadek. Jadąc na snowboardzie uderzył w drzewo. Walczył o życie. Niespełna rok od tych wydarzeń, został brązowym medalistą olimpijskim w konkurencji slopestyle”. Albo TO: „Rewelacyjna Rosjanka Miedwiediewa ma na koncie, mimo młodego wieku, aż jedenaście medali imprez mistrzowskich. Wiele wskazuje na to, że ten dwunasty wywalczy w Pjongczangu. W rywalizacji solistek po programie krótkim zajmuje pierwsze miejsce. W niedzielę poprawiła dodatkowo własny rekord punktacji. Uzyskała 81.06 punktu. Dotychczas najlepszym wynikiem było 80.85. Proszę – 18 lat, a już… Mistrzyni świata – juniorek, seniorek…

Albo TO, jako uzupełnienie wieści o złotym medalu niemieckiego biathlonisty: „Poszedłem pobiegać. Potem udałem się na strzelnicę, gdy dotarłem, okazało się, że nie mam kluczy do magazynu broni. Wtedy pomyślałem: Dzień zaczął się pięknie! To nie koniec…po południu spadłem ze schodów. Łokieć jeszcze boli. Jak ja dziś mogłem wygrać?” – Arnd Pfeiffer

I tak dalej i tak dalej, Co rozgrywka – to świetne obrazy, a często „okoliczności towarzyszące” też fajne.

Wciąż żyją też inne tematy. Wiatr, chłód, konkurencje bywają przekładane w oczekiwaniu na lepsze warunki. Reżyserom wydarzeń na skoczni pomyślunku zabrakło, ale nauka nie poszła w las. Z tym, że skoczkowie nic z tego nie mają.

Jest jeszcze sprawa terminarza startów. Łyżwiarze figurowi oprotestowali terminy, głosząc, że za wcześnie, i „biologicznie” nie są gotowi. Jest odpowiedź, taka jak sugerowałem w jednym z wcześniejszych wpisów. Obłudnie, że są to –wedle MKOl godziny „biologicznie, fizjologicznie optymalne”, a potem szczerze: „Inne czynniki, które zostały wzięte pod uwagę, to także program transmisji telewizyjnych na całym świecie. Został ułożony tak, aby w krajach, gdzie łyżwiarstwo figurowe jest bardzo popularne, fani mogli oglądać relację bez konieczności rezygnacji ze snu…”. I jeszcze ważny dodatek – z sieci – z adresem – żeby wszystko było jasne, że nie sportowiec jednak jest najważniejszy: „To ukłon m.in. w stronę stacji telewizyjnej NBC, która słono zapłaciła za prawo do przekazu rywalizacji z igrzysk w Pjongczangu i wymaga, aby większość zawodów odbywała się w najlepszym czasie antenowym dla amerykańskiej widowni”… Jasne? Kasa!

[responsivevoice_button voice=”Polish Female” buttontext=”Czytaj na głos”]

Andrzej Lewandowski

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (2 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)
Andrzej Lewandowski: Bałwanek olimpijski (3), 10.0 out of 10 based on 2 ratings

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com