Andrzej Lewandowski: Stochowanie…

Print Friendly, PDF & Email

 

2018-03-19

ECHA WYDARZEŃ: Co tu dużo gadać – znów KAMIL STOCH. Wygrał, co było do wygrania, ma też Puchar Świata nim przyjdą dni ostatniej o to – kalendarzowo – rozgrywki. W Planicy może latać (skakać) dla samej przyjemności. To już daje obraz przewagi, jaką miał nad rywalami. STOCHOWANIE, CZYLI SKAKANIE I LATANIE JAK PAN KAMIL Z ZĘBU…

Najlepszy w świecie skoczek sezonu. Znów, bezapelacyjnie, w świetnym stylu. Styl i metry zgrane z elegancją. Dopiero gdzieś w tle, bo niedemonstrowany publicznie nastrój pewności, że jeśli będzie trzeba dorzucić 5 metrów, to dorzucimy. Były gdzieś tam jakieś podteksty, że mistrzowie z Norwegii są jakoś lekko faworyzowani, ale wobec faktów odparcia wszystkich natarć ta wątpliwość się rozwiała… Dodam – na szczęście, bo już się obawiałem polsko –norweskiej sportowej wojny na słowa. Wcześniej nurt „walki z astmą”, czemu przypisano przynamniej część norweskich sukcesów w bieganiu na nartach, tu znów kontur jakiegoś znaku zapytania… Na szczęście, ów „techniczny nokaut” – że użyję przenośni z ringu, jeśli walka kończy się przed upływem regulaminowych rund – wątpliwości oddalił…

Pan Kamil po raz n-ty zasłużył na uznanie. I – na wysokie premie. Za wyniki, nie jako uznaniowy dodatek do pensji, co dziś tak modne, jako temat rozważań. Dziennikarski „fiskus” już policzył:

Za Turniej Czterech Skoczni skoczek z Zębu zgarnął 20 tysięcy franków, za Willingen Five 25 tysięcy euro. Za mistrzostwa świata w lotach zainkasował 18 tysięcy franków za brąz i 3700 za brąz, a w Raw Air otrzymał 60 tysięcy euro. Do tego trzeba dołożyć 120 tysięcy złotych za złoto w Pjongczangu i 50 tysięcy za brąz w drużynie.

Łącznie Kamil Stoch zarobił 294 tysiące franków i 170 tysięcy złotych, co w przeliczeniu daje ponad milion dwieście tysięcy złotych.

Ale – ile się trzeba było naskakać? Ile razy podjąć ryzyko, ile wykonać długich przelotów i twardych przecież lądowań – nawet jeśli wdzięcznie wykonanych… Ale tacy już jesteśmy – lubimy poszperać w kieszeniach bliźnich. Żeby jednak mieć większy materiał do refleksji oraz porównań, proponuję przeczytać i to:

Menedżer West Bromwich Albion Alan Pardew ukarał Krychowiaka odebraniem tygodniówki. W jego przypadku to 100 tysięcy funtów, czyli niespełna 480 tysięcy złotych.

Pan Krychowiak to futbolista, a został pozbawiony tygodniówki nie za granie, lecz za to, że nie podał ręki trenerowi, gdy ten go zdejmował z boiska. „Niespełna 480 tysięcy złotych” – za gest (właściwie – jego brak), wobec tego, co wyskakał Stoch – wielki solista! Jest jednak sport i… jest jeszcze futbol. Ale tej bajki już dalej nie opowiadam, poza propozycją porównania…

Cytat:

Polski Związek Piłki Nożnej z wielką radością i satysfakcją przyjmuje decyzję Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej o przyznaniu Polsce lokalizacji finałów Mistrzostwa Świata FIFA U-20 World Cup, które odbędą się w 2019 roku. – Jesteśmy bardzo uradowani decyzją FIFA – powiedział portalowi Łączy Nas Piłka prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek.

Też się raduję, bo dobra piłka w naszych czterech ścianach i oprawiona w ramy pięknych stadionów, to z jednej strony – satysfakcja dla podatnika, który obiekty futbolowi zafundował, z drugiej – może impuls, by kluby stały się sportowo silniejsze, i to wreszcie nie na podstawie „importu średniej jakości”, ale tzw. własnego chowu…

Trącona struna inwestycji, więc odnotowuję, że minister sportu:

  1. Zapowiedział, że troska o zakopiańskie skocznie otworzyła serca oraz kasę resortu i wielkie pieniądze pójdą na modernizację. Nie doczytałem, czy małe skocznie wrócą do górskich wsi, a trasy dla wyczynowego biegania staną się wreszcie faktami. Płyniemy z prądem dnia, ale jednak pod prąd problemów?
  2. Boleśnie zażartował z propozycji, by ministerstwo wywiązało się z deklaracji przekształcenia toru na warszawskich Stegnach w nowoczesny obiekt, Poradzicie sobie sami… A w podtekście – nie ja obiecywałem, lecz poprzednicy. Jak z „orlikami” – albo samorządy sprawę remont ów rozwiążą, – bo to przecież budowali „ przed nami”, albo… niech się sypie, My obiecaliśmy budować strzelnice, a nowy tor jest przecież w Tomaszowie, bo
[responsivevoice_button voice=”Polish Female” buttontext=”Czytaj na głos”]

Andrzej Lewandowski

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 8.5/10 (2 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)
Andrzej Lewandowski: Stochowanie…, 8.5 out of 10 based on 2 ratings

Odpowiedz