Stanisław Obirek: Odruchy przyzwoitości

Print Friendly, PDF & Email

 

 

Takie gesty i słowa trzeba odnotowywać, bo przywracają wiarę w rolę mediów jako narzędzia informowania o faktach, a nie o ich wyobrażeniach.

Dzięki takim zachowaniom mniej ludzi będzie wierzyć w fantazje dobrze opłacanych „ekspertów”, którzy z niewiadomych powodów kłamią w żywe oczy i sieją zamęt w umysłach nazbyt wiarygodnych odbiorów ich rewelacji

Oto jak redaktor Wojciech Czuchnowski uzasadnił na łamach GW, dlaczego na posiedzeniu tzw. komisji Macierewicza 11 kwietnia 2018 roku powiedział Macierewiczowi, że jest kłamcą.

Panie Antoni Macierewicz, chciałem powiedzieć, że jest pan kłamcą, przestępcą i w przyszłości odpowie pan przed sądem wolnej Polski za kłamstwa i szkody poczynione państwu polskiemu oraz pojedynczym ludziom. Zadawanie panu pytań nie ma żadnego sensu.

Jedyne, co dziwi, to fakt, że inni nie zachowują się podobnie. To „dociekliwość” dziennikarzy i „niezłomność” polityków PiS-u sprawia, że rewelacje komisji Macierewicza bez pokrycia ciągle stanowią część wyobraźni smoleńskich niektórych Polaków. To, że ich liczba maleje jest jakąś pociechą. Niestety marną, bo nawet ta mała grupa stanowi obrazę dla zdrowego rozsądku.

Histeryczne i wyjątkowo zgodne reakcje mediów „narodowych i prorządowych” jedynie potwierdzają zasadność gestu odmowy red. Czuchnowskiego uczestniczenia w teatrze Macierewicza. Jedyne co zaskakuje, to absolutny bezwstyd tak uprawianego „dziennikarstwa” stanowiącego zaprzeczenie elementarnych zasad przyzwoitości. O uczciwości nie wspominając.

Podobnym gestem, i na szczęście kolejnym już, jest odmowa przyjęcia odznaczenia od prezydenta Dudy przez prof. Grzegorza Gorzelaka. Odnotowuję to z tym większą przyjemnością, że profesor Gorzelak jest moim kolegą z pracy na Uniwersytecie Warszawskim. W liście do prezydenta pisze, że nie może przyjąć odznaczenia od kogoś, kto wielokrotnie złamał konstytucję.

Myślę, że warto przywołać fragment tego listu:

Tego wysokiego odznaczenia państwowego nie mogę od Pana przyjąć. Sprawując najwyższy urząd w państwie, wielokrotnie złamał Pan Konstytucję RP, przyczyniając się do powstania i pogłębiania chaosu prawnego i politycznego w naszym kraju oraz radykalnie osłabiając dotychczas wysoką, zasłużoną pozycję Polski w świecie. Przyjmując to odznaczenie przez Pana mi przyznane, wyraziłbym aprobatę dla sposobu, w jaki sprawuje Pan swoją funkcję – czego uczynić nie mogę – i uznałbym, że jest Pan godzien nagradzania obywateli Rzeczypospolitej Polskiej za ich działalność na rzecz dobra Ojczyzny, czego także uznać nie mogę.

No właśnie: odmowa uczestniczenia w tym, co robi rząd i prezydent jest dzisiaj najbardziej wyrazistym sposobem budowania społeczeństwa obywatelskiego. Oby takich gestów było coraz więcej, gdyż to one sprawiają, że nie wszystko jest stracone.

Stanisław Obirek

 

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.7/10 (30 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +39 (from 41 votes)
Stanisław Obirek: Odruchy przyzwoitości, 9.7 out of 10 based on 30 ratings

Jedna odpowiedź

  1. A. Goryński 2018-04-13
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com