Zbigniew Szczypiński: Polska na wirażu

Print Friendly, PDF & Email

 

2018-04-16.

W sobotę odbyły się dwie konwencje partyjne. Zapowiadana i głośna obozu Zjednoczonej Prawicy i znacznie mniej głośna Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

Memento

Nie warto zajmować się wystrojem i reżyserią tych spektakli, czy towarzyszącą im wrzawą medialną – takie imprezy polityczne partie potrafią już robić dobrze. Widać to było zwłaszcza na konwencji PiS i jego koalicjantów. Za partyjne– a więc nasze, podatników – pieniądze, partyjni organizatorzy znaleźli sprawnych wykonawców i sala konwencji Zjednoczonej Prawicy wyglądała podręcznikowo. Cała w biało czerwonych sztandarach, pełna dobrze wyszkolonych ludzi, którzy demonstrowali entuzjazm i bili brawa tym, którym trzeba i kiedy trzeba. Jako znaczące odnotować trzeba różnicę temperatur i emocji jaką sala wykazała wobec obecnego premiera i jego poprzedniczki, pani Beaty Szydło. Różnica była bardzo słyszalna – pytanie : czy tak zaplanował reżyser przedstawienia, czy był to efekt spontaniczny?

Z konwencji Platformy i Nowoczesnej i z jej oprawy właściwie nic nie dotarło do opinii publicznej. Zapamiętałem jedynie przemarsz obojga przewodniczących : Katarzyny Lubnauer i Grzegorza Schetyny. Przeciskali się przez tłum uczestników partyjnego zgromadzenia i ze szczegółów odnotować należy, że to przewodnicząca Nowoczesnej szła jako pierwsza. Pewnie czysta kurtuazja wobec kobiety, a nie miejsce znaczące w porządku politycznego dziobania, ale jednak…

Skoro, jak zaznaczałem na wstępie, nie warto zajmować się wystrojem tych partyjnych zgromadzeń, to pochylmy się nad treścią, politycznym przekazem do wyborców, do społeczeństwa, Polek i Polaków, o poparcie których walczą obie formacje.

Konwencja obozu Zjednoczonej Prawicy odbyła się w bezpośredniej bliskości czasowej do fatalnej wpadki wizerunkowej, związanej z ujawnieniem wysokości nagród i premii, jakie pobierali konstytucyjni ministrowie a także podsekretarze stanu w rządze Beaty Szydło. Prezes PiS-u, Jarosław Kaczyński, w wystąpieniu dla mediów oświadczył, że był to błąd i skoro suweren tego nie akceptuje, to on zarządza zwrot tych pieniędzy i przekazanie ich na cele charytatywne oraz zmniejszenie uposażeń polityków i samorządowców o 20%. Tak ma być i będzie.

Posłuszna Prezesowi większość sejmowa pewnie zrobi z tego obowiązujące prawo, a jak donoszą sejmowe wiewiórki, stanie się to niebawem.

Na sobotniej Konwencji prezes Kaczyński powtórzył słuszną tezę, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy – a potem kolejni mówcy mówili już o konkretach: o szkolnej wyprawce w wysokości 300 zł na każde dziecko w wieku szkolnym od 6 do 18 roku życia, o obniżeniu podatku CIT z 15 do 9% dla małych przedsiębiorstw, o emeryturach dla kobiet co urodziły czworo dzieci, o drogach gminnych i ich remontach i modernizacji, o budowie tanich mieszkań tak…

A co miała do przekazania nowopowstająca koalicja Platformy i Nowoczesnej, na czym chciała skupić uwagę swojego elektoratu?

Na jej konwencji tematem głównym była obrona samorządu, idei samorządu, na której zasadza się system polskiej państwowości po transformacji ustrojowej lat 90-tych. To naprawdę jest ważny problem, w mojej ocenie znacznie ważniejszy niż wszystkie obiecanki obozu Zjednoczonej Prawicy.  Ale..

W analizie politycznych działań ważne jest rozróżnienie takich, które działają w długiej perspektywie – i takich, które działają tu i teraz.

Obrona instytucji samorządowej przed jej zawłaszczaniem i upaństwowieniem, co właśnie robi ten rząd i co zapowiada w najbliższym czasie, to śmiertelnie poważna sprawa. Odejście do idei samorządu, zmniejszenie lub likwidacja jego funkcji władczych, to najpoważniejsze zagrożenie, przed jakim obecnie stoimy. Opanowany wymiar sprawiedliwości, zawłaszczone media publiczne i nadal pozostające w planie przejęcie pozostałych mediów, stworzenie znaczącej liczebnie grupy nowej partyjnej nomenklatury, wdrożona reforma oświaty rozpoczynająca wychowywanie nowego obywatela kształtowanego nową, jedynie słuszną polityką historyczną – wszystko to tylko przygotowanie. Realizacją ma być nowy model państwa, nowy sposób rządzenia przez jedyny sprawczy ośrodek władzy i jego dożywotniego prezesa.

To jest jednak długi horyzont.

Propozycje Zjednoczonej Prawicy to krótki horyzont.

Sądzę, że w perspektywie dwóch tygodni zobaczymy to w wynikach sondaży politycznego poparcia dla obu głównych aktorów polskiej sceny politycznej.

I jeszcze jak taka wisienka na torcie : w Gdańsku, młodzież ONR obchodziła święto którejś tam rocznicy powstania tej faszyzującej organizacji. Jako legalna obecnie w Polsce, organizacja miała do tego prawo (w II Rzeczpospolitej nie, bo została zdelegalizowana).

Jednak to, że swoje obrady odbyli oni w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej (której już nie ma) jest nowym, znaczącym momentem w tworzeniu nowej opowieści o polskiej historii, tej najnowszej, tej w której tworzeniu braliśmy czynny udział.

Kto zdecydował o udostępnieniu tej Sali członkom Obozu Narodowo Radykalnego? Jeżeli zrobiły to władze stoczniowej organizacji NSZZ Solidarność to mamy nowy sojusz o przeraźliwym kolorycie i zapachu.

Stawiam to pytanie, ale wszystko wskazuje na to, że tak właśnie było.

Wieje grozą…

Zbigniew Szczypiński

        Gdańsk

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (16 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +25 (from 25 votes)
Zbigniew Szczypiński: Polska na wirażu, 10.0 out of 10 based on 16 ratings

6 komentarzy

  1. A. Goryński 2018-04-16
  2. Bejka_2015 2018-04-17

Odpowiedz