Reminiscencje powstańcze

Print Friendly, PDF & Email

12.08.2018.

Kolejnej rocznicy powstania warszawskiego władza poświęciła mniej uwagi niż zazwyczaj. Wszak jej ulubieni bohaterowie to nie powstańcy, lecz ‘żołnierze wyklęci’. Obchody najwcześniej rozpoczął prezydent, który resztki niezłomności demonstruje wyłącznie w sferze symboli, bo w politycznym ‘realu’ się nie liczy. Mówił więc, że istnienie dzisiejszej Polski jest zasługą powstańców, że to dzięki ich zrywowi „jesteśmy tacy, jacy jesteśmy i jesteśmy tu, gdzie jesteśmy”. Wolną Polskę mamy dlatego, że nawet w najgorszych sytuacjach mieliśmy ludzi, którzy wierzyli, że ich wola jest silniejsza od woli wroga”. Oraz, że „Powstańcy chcieli wolności, bo tak było od pokoleń. (…) Jesteśmy jak łańcuch pokoleń, jak dom, w którym każde kolejne pokolenie wynika z poprzedniego”. I tak dalej i dalej…

*

Nie bardzo wiadomo, jak się odnieść do narracji, w której truizm miesza się absurdem. Ale spróbujmy… Gdyby istnienie dzisiejszej Polski było zasługą powstańców, cały naród nie musiałby budować od nowa swojej stolicy, która po powstaniu została zniszczona w 80 procentach. A „jacy jesteśmy”? Niestety, tacy jak młodzi chłopcy, których starsze pokolenie nie było w stanie zatrzymać, kiedy po raz kolejny w historii szli „w bój bez broni”… Żeby zginąć w liczbie 15 tysięcy i pociągnąć za sobą śmierć 200 tysięcy cywilów.  A w sprawie miejsca, czyli „tu, gdzie jesteśmy”… Przecież przesunięto nas o 300 km na zachód, zabierając Kresy, zaś walki powstańcze w Warszawie nie miały wpływu nawet na jej wyzwolenie.

Inne ‘mądrości’ prezydenta; np. powstańcza wolność od pokoleń… Co ona znaczy, skoro każde z powstań, z wyjątkiem poznańskiego (o którym się milczy!) cofało nas dziesiątki lat w cywilizacyjnym rozwoju. Rzeczywiście powstania krępują nas ‘łańcuchem’, ale śmiertelnym. I w żaden sposób nie można go zestawiać z ‘domem’ – ani dosłownie, bo został zburzony, ani ani przenośni, ponieważ w wyniku powstania zginęły dwa, trzy pokolenia mieszkające w tym domu… A nasza wola ‘silniejsza od woli wroga’ – gdyby tak było, nie dalibyśmy się wpuścić w matnię, z której nie było wyjścia, oraz w ludzką hekatombę. Polska wola jest nic nie warta, bo towarzyszy jej fantazja – nie wyobraźnia; woli tej nigdy nie miarkuje pamięć, ani chłodna rachuba. Po każdej klęsce najczęściej upajamy się poetycką frazą typu Gloria victis (mało kto na świecie chwali pokonanych!), albo że stać nas na strzelanie do wroga brylantami …

*

Gdyby tylko poprzestać na samych frazach… Ale nie; oto dziecko, podlotek, zapytane przez dziennikarza o powstańców odpowiada bez zastanowienia, że „chce naśladować ich bohaterstwo” – to znaczy, że samo sposobi się na śmierć, nie mając o niej pojęcia… Podobnie beztrosko brzmi wypowiedź dyrektora MPW o tym, że Warszawa przed powstaniem była „ludnym miastem” i że z okazji rocznicy odbył się konkurs piosenki warszawskiej, na którym „wszyscy bawili się świetnie”. Dyrektor kategorycznie stwierdza, że spór o powstanie wpisany jest w pytanie o sens bycia Polakiem. Skoro tak, to czy możliwy jest Polak o mentalności nie powstańczej? I czy Polak, w dodatku niekatolik, może sobie stawiać pytanie o sens bycia człowiekiem?

*

Kolejna rozmowa z tymże panem w radiowej Trójce – jak reklamować powstanie warszawskie? I dlaczego powstanie z trudem przebija się na zewnątrz? Dyrektor uważa, że nasza polityka międzynarodowa powinna się opierać na pamięci o powstaniu. Wprawdzie nie mówi, jak się robi taką politykę, ale pewny siebie dodaje, iż powinniśmy mieć polityczne gwarancje międzynarodowe, aby powstanie się nie powtórzyło… W podtekście tej wypowiedzi czuje się rodzaj moralnego (bo nie politycznego; kto by się tym przejmował!) szantażu: jeśli nie dostaniemy takich gwarancji, powstanie może się powtórzyć…

*

Znowu wypowiedź jakiegoś profesora historii, że my Polacy jesteśmy „gotowi do czynu heroicznego w sytuacji beznadziejnej”… Z logicznego punktu widzenia wolałbym jednak ‘czyn beznadziejny’ w ‘sytuacji heroicznej’, ponieważ nasze bezmyślne zachowania w historii ex post albo ex definitione zawsze zyskają rangę heroiczności.

*

Były wiceminister obrony, a obecnie ‘historyk wojskowości’ tytułowany profesorem opowiada bez żenady, że Mińsk i Budapeszt też zostały zniszczone, choć nie było w nich powstań… Powstanie warszawskie wybuchło, bo nie powiodła się Akcja Burza, oraz że weszło na stałe w polski kod kulturowy… I tak dalej, i tym podobne dywagacje… Basuje mu dziennikarz Trójki, który z odczuwalnym wstrętem i po kilku unikach wymienia wreszcie nazwisko autora książki Obłęd 44, traktując go jako zaprzańca narodowej pamięci i tradycji.

*

Ale nie wszystko stracone… Dziennikarz Igor Miecik zdążył przed śmiercią opublikować artykuł Ciemna strona powstania warszawskiego, w którym ukazuje, jak wielu młodych ludzi bawiło się na zapleczu walk, ile było powstańczych służb porządkowych, że członkowie PKB (powstańczy korpus bezpieczeństwa) chodzili z batogami, przy pomocy których (batożenie) dyscyplinowali  ludność cywilną.

*

Idźmy więc tropem przedwcześnie zmarłego dziennikarza i zajrzyjmy do książki Zakłamana historia powstania warszawskiego. Kto odpowiada za śmierć 200 tysięcy cywilów (Warszawa 2014). Na okładce winieta: Historia bez IPN. Może więc – dla równowagi psychicznej i emocjonalnej, których nam zawsze brakuje w ocenie własnej przeszłości, kilka cytatów z tej pouczającej książki…

„Wielkość patriotycznego czynu szacuje się w Polsce według poniesionych strat. Na niczym innym przecież nie polega wielkość Powstania Warszawskiego  jak na niebywałych stratach”. (Bronisław Łagowski)

„Mieszkańcom Warszawy nie sposób odmówić bohaterstwa. Jednak było to bohaterstwo wymuszone. O ile bowiem dowództwo i żołnierze świadomie przystąpili do powstania, o tyle ludność cywilna została w nie wciągnięta siłą. Nikt nie pytał, czy niemal milion osób chciało i było gotowych wypełnić swoją ‘żołnierską powinność’”.  (Krzysztof Wasilewski)

„Tragedia warszawska dla jej apologetów to świętość i powiedzenie o niej czegokolwiek krytycznego jest zbrodnią. To są zwolennicy i dzieci opętańczej polityki historycznej uprawianej przez ludzi spod znaku IPN. Jeszcze trochę, a w jej efekcie młodzi Polacy będą przekonani, że to Niemcy na rozkaz Stalina wymordowali dziesiątki tysięcy ludzi”. (Paweł Dybicz)

„W polityce międzynarodowej każde państwo znaczy tyle, ile ma realnej siły gospodarczo-militarnej. W Polsce zapomniano o tej prawdzie w okresie międzywojennym i w okresie II wojny światowej (…). Mimo męstwa żołnierzy polskich na frontach wojny z hitlerowskimi Niemcami smutno powiedzieć, ale byliśmy klientami mocarstw zachodnich i ZSRR”. (Jacek Owczarski)

„Naród naprawdę męski nie walczy nigdy do ostatniej kropli krwi. Na tym polega prawdziwy patriotyzm, patriotyzm obdarzony instynktem życia, nakazujący cierpliwość ostrożność powściągliwość, subtelność taktyczną w  dążeniu do celu zasadniczego”. (Stefan Kisielewski, wypowiedź z roku 1945, w 1 rocznicę powstania)

„Powiedz ode mnie komu chcesz o tym, że fanfaron Norwid twierdzi, iż nic dobrego nie wyjdzie z narodu, w którym energia wynosi 100, a inteligencja 3, gdyż zawsze pierwsza wyprzedzi tę drugą i zdradzi cały plan”. (z listu Norwida po upadku powstania styczniowego)

Powstanie warszawskie było „wymierzone militarnie przeciw Niemcom, politycznie przeciw Sowietom, demonstracyjnie przeciw Anglosasom, a faktycznie przeciw Polsce”. (Paweł Jasienica)

„J. M. Rymkiewicz napisał ostatnio wiersz zaczynający się od słów: Jeszcze Polska nie zginęła, dopóki giniemy. Czy więc według słów poety-romantyka, im bardziej giniemy, tym bardziej wzmacniamy substancję narodową?” (Jacek Owczarski)

„(…) powstanie to działanie na rękę Niemcom i Rosjanom. (…) Komorowskiego, Pełczyńskiego i Okulickiego uważam za dowódców, których przerosły okoliczności i którzy wykazali się ogromnym niezrozumieniem sytuacji, w jakiej znalazła się Polska w tamtym czasie. Tego, że nie znali się na wielkiej polityce, nie muszę dodawać”. (Gen. Władysław Anders)  

*

Kilka dni temu zmarł jeden z ostatnich  dowódców powstania gen. Ścibor-Rylski. Było pewne, że na jego pogrzebie nie pojawi się nikt z politycznej czołówki. Wszak na rozkaz aktualnie rządzących dwa lata temu takich jak on próbowano wybuczeć na rocznicowych obchodach.

J S

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.6/10 (21 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +20 (from 22 votes)
Reminiscencje powstańcze, 9.6 out of 10 based on 21 ratings

5 komentarzy

  1. Obirek 2018-08-12
  2. j.Luk 2018-08-13
  3. Mr E 2018-08-13
  4. Lola 2018-08-14
  5. Jacek Breczko 2018-08-18
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com