Telewizja pokazała (463)

Print Friendly, PDF & Email

14.09.2018

Kilkunastu prokuratorów rejonowych dostało od prokuratora okręgowego w Gdańsku SMS–a tej treści:

„Panie i Panowie Prokuratorzy Rejonowi. Poproszę o przesłanie faksem jutro do godz. 9 (adresowanej imiennie do mnie) informacji o: 1. Sędziach z Sądów Rejonowych  właściwych Wam miejscowo orzekających w sposób stosunkowo najłagodniejszy i najrzadziej uwzględniających wnioski o tymczasowe areszty –  2. Sędziach z SR orzekających w sposób stosunkowo najsurowszy 3. Sędziach Sądu Okręgowego  Gdańsk w powyższych kategoriach. Potrzebuję przekazać taką informację do Prokuratury Regionalnej”.

Czyżby chodziło o dobór sędziów, którzy w danej sprawie np. chętnie zaklepią areszt czy podejdą surowiej do osoby wskazanej przez prokuraturę? Można by powiedzieć: co z tego, skoro sędziowie są przydzielani losowo? Otóż to losowe przydzielanie ma miejsce na początku roku i wtedy już wiadomo, który sędzia którego dnia w roku będzie miał dyżur. Jeśli prokurator zechce by dana sprawa trafiła do określonego sędziego, to może poczekać z aresztowaniem do określonego dnia kiedy ten sędzia ma dyżur.

* * *

Pisałem kilkakrotnie o głupich – moim zdaniem – planach budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w środku Polski, gdzie miałyby się przesiadać miliony pasażerów z całego świata i planach jednoczesnego zamknięcia lotniska Okęcie. Podobny pogląd wyraził niedawno szef Ryanair’a Michael O’Leary. Powiedział: – Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego to głupi pomysł, na który mogli wpaść tylko politycy.

Zauważył, że Warszawa ma oprócz Okęcia jeszcze Modlin, a tam są duże możliwości rozbudowy.

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że koszty budowy tego portu lotniczego (chyba bez kosztów dojazdu szybką koleją z Warszawy i Łodzi) ocenia się obecnie już na 75 mld zł.

* * *

W niedzielę zaczął się 5779 rok od stworzenia świata. Pisałem o tym święcie:

Święto Nowego Roku obchodzone jest w pierwszy dzień miesiąca tiszri, i w następny. Warto pamiętać, że jest to też data stworzenia pierwszego człowieka – Adama. Jest to też Dzień Sądu – rozpoczyna się sąd nad każdym człowiekiem na najbliższy rok. W niebie otwierane są trzy księgi: jedna z imionami prawdziwie sprawiedliwych, jedna prawdziwie niegodziwych i jedna dla tych, którzy nie mieszczą się w żadnej z tych kategorii. Żydzi modlą się, żałują za grzechy przez dziesięć Dni Pokuty, aby zostać zapisanym w księdze sprawiedliwych, bo zapisani w niej przeżyją nadchodzący rok i nie zostaną ukarani za grzechy. Ludzie życzą sobie wzajemnie: „Obyś został zapisany na dobry rok”.

Rozbrzmiewa w tym okresie szofar (wykonany z rogu barana) – ma obudzić sumienia grzeszników, a także pokrzyżować szyki Szatanowi, żeby tracąc orientację nie był już w stanie występować jako oskarżyciel Izraela.

Warto zwrócić uwagę, że szatan to po prostu oskarżyciel, niebiański prokurator. A że nikt nie lubi oskarżycieli więc w późniejszym okresie doczepiono mu legendę zbuntowanego przeciw Bogu króla demonów i największego z aniołów.

Zatwierdzenie losów człowieka na ten rok następuje w Jom Kipur – 10 dni od Rosz ha–Szana, czyli początku nowego roku.

Obyśmy zostali zapisani na dobry rok!  

* * *

Jezus jest już królem Polski, Maria – królową, co chwila coś się zawierza Bogu – a to cały kraj, a to jakieś ministerstwo, a to jakąś działalność. Religia jest w przedszkolach i szkołach, opłacana przez państwo i w większym wymiarze niż przedmioty prawdziwie naukowe. Symbole katolickie umieszczane są gdzie się da – w szkołach, urzędach. Czy ktoś z katolików potrafi uzasadnić: dlaczego wszędzie wieszane są krucyfiksy? Księża mają status nadobywateli, a przypadki ich wtrącania się w życie ludzi, często chamstwa i buty, także przestępstw, są przyjmowane potulnie przez wiernych. Władze państwowe urządzają wszelkie uroczystości w kościołach, prezydent ciągle klęka przed jakimś duchownym, a nowe ustawy sejmowe są konsultowane z klerem.

Odwrócenie tego trendu ma małe szanse ze względu na bierność obywateli, także umysłową. W wielu miejscach panuje mentalność pańszczyźniana, tyle że pana dziedzica zastąpił ksiądz. Główne siły polityczne ścigają się z przyznawaniem różnych koncesji i pieniędzy Kościołowi, aby tylko nie zwalczał ich, bo wiadomo że elektorat jest łatwo podjudzić a Kościół nie ma tu żadnych zahamowań.


Na zdjęciu: poświęcenie tornistrów i przyborów szkolnych pierwszaków

* * *

Jestem pełen podziwu dla tych sędziów (ale i wielu osób innych zawodów), którzy sprzeciwiają się bezprawnym posunięciom PiS, walczą o standardy, nie próbują wcisnąć się na lukratywne stanowiska podlizując się władzy itp. To nie jest częsta postawa. Na ogół ludzie podlizują się aktualnym władzom (także Kościołowi), starają się odgadnąć jej życzenia. Tak było zawsze. Cztery lata temu, za rządów PO, pisałem m.in.:

Niedawno na plakatach reklamujących Empik pojawiła się pani Maria Czubaszek i Adam „Nergal” Darski. Kampania kościelna przeciwko Nergalowi, a częściowo przeciw pani Czubaszek, przyniosła efekt. Nergala już zwolniono z zasiadania w pewnym jury w telewizji, a teraz prezes Empiku wycofał plakaty w których oboje reklamowali Empik i PRZEPROSIŁ PUBLICZNIE ZA TAKI WYBÓR BOHATERÓW KAMPANII REKLAMOWEJ, ZAPEWNIAJĄC, ŻE NIE BYŁA TO PROWOKACJA.

Ten przypadek pokazuje jak cienkie jest poczucie przyzwoitości, które stoi na straży demokracji. Widziałem w przeszłości wiele takich przypadków serwilizmu. Gdy na początku lat 80. zdobywała przewagę Solidarność, wtedy część karierowiczów próbowała pod tym sztandarem wygrać swoje interesy. Kiedy Solidarność upadła, wrócili do dawnych partyjnych sztandarów. Kiedy za rządów PiS próbowano wprowadzić wymóg lustracji, nawet rektor UJ zarządził wypełnianie odpowiednich ankiet, nie czekając na werdykt Trybunału Konstytucyjnego, do którego zaskarżono tę obrzydliwą ustawę.

Mamy wiele gromkich zapewnień o wywalczonej wolności, o obronie demokracji, pouczamy cały świat o standardach moralności, ale gdyby zmieniły się władze to nie trzeba by było niczego nakazywać – wielu wywąchałoby skąd wiatr wieje i dostosowało swoje działania do oczekiwań nowych władz.

* * *

Jeszcze o aktualnych zdobyczach nauki.

Jeszcze nie tak dawno Ziemię uważano za centrum wszechświata i wielką rewolucją było postawienie w centrum wszechświata Słońca. Najnowsze teorie fizyki mówią o koncepcji wieloświatów – istnieje nieskończona liczba kosmosów o bardzo różnych właściwościach. Pewne cechy ciemnej materii w naszym wszechświecie sprawiają, że nasz wszechświat się rozszerza, ale możliwe jest tu istnienie gwiazd i galaktyk. W innych wszechświatach sytuacja może być różna.

Podobna koncepcja istnieje od dawna w buddyzmie. Według buddyjskiej kosmologii istnieje nieskończona liczba światów, zgrupowanych w różnego rodzaju cziliokosmosy. Mały cziliokosmos składa się z 1000 światów i jest otoczony gigantycznym murem. Średni cziliokosmos składa się z 1000 małych, a wielki z 1000 średnich.

* * *

Robert Biedroń wystartował. Po wielu udokumentowanych osiągnięciach jako prezydent Słupska, postanowił zainicjować nowy ruch polityczny. Różni się od reszty polityków i to może być jego dużym atutem w zdobywaniu głosów. Już się spotkał z wyrazami poparcia ale też z krytyką.

Według tygodnika wSieci mamy „upadek Roberta Biedronia”. Na okładce tekst: Byliśmy w Słupsku. Lewicowy prezydent miasta to dziś polityczny bankrut. Musi uciekać przed rozczarowanymi mieszkańcami, długami miasta i oskarżeniami o bierność wobec szokującej afery pedofilskiej.

Sytuacja jest więc jak w powiedzeniu Tuwima o szczycie różnicy zdań: Ona utrzymuje że jest zaręczona, a on zaręcza że ją utrzymuje.

* * *

Nastały sprzyjające czasy dla chamów i prostaków. Konkurencja jest duża, a każdy chciałby wykazać się przed prezesem i, jak Brudziński, zawołać razem z nim o przeciwnikach politycznych: „komuniści i złodzieje” czy „zdradzieckie mordy”. Od prezydenta aż po ostatniego pisowskiego ciurę – każdy pokazuje chamstwo jak potrafi. Cóż, dobrali się. Kiedy o nich myślę, to widzę ich jak rzygają nienawistnymi słowami wobec swoich przeciwników politycznych i zaraz potem klęczą w kościele (mamy setki zdjęć), biją się w piersi, przyjmują komunię itd.  

Ostatnio wyróżnił się Cezary Gmyz, korespondent TVP w Niemczech, który o pani prezes Gersdorf powiedział:

 Sorry, ale jak słyszę, że taka szlampa jak I prezes SN robi za wzór cnót to mi się miesiączka cofa.

Niemieckie słowo „Schlampe” oznacza „szmatę”, „sukę”, „zdzirę”.

W sprawie znieważenia pani Gersdorf wszczął śledztwo prokurator Piotr Skiba z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście–Północ. Ale śledztwo mu odebrano a jego samego przeniesiono do pracy do Prokuratury Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim.

Ale takie zachowanie jednak nie uszło panu Gmyzowi bezkarnie. Centrum Informacji TVP podało, że:

„W związku z wypowiedzią redaktora Gmyza, która wykracza poza kanon przyjętych w TVP norm zachowań i kultury, dyrekcja Telewizyjnej Agencji Informacyjnej udzieliła mu nagany”.

„Sztuczne fiołki”

* * *

Krzysztof Gawkowski, wiceprzewodniczący SLD, w rozmowie z dziennikarzem powiedział o prezydencie:

Duda podejmuje złe i niemądre decyzje. Okazał się politykiem, który zawiódł Polki i Polaków. To nie jest ktoś, kto łączy, tylko dzieli. Z drugiej strony, jest naszym prezydentem. Należy mu się szacunek. Ufajmy, że gdzieś ten rozsądek będzie.

Jedna z wielu niezrozumiałych dla mnie opinii. Za co Dudzie należy się szacunek? Za to, że źle sprawuje funkcję prezydenta? Nawet papież jest nieomylny tylko w sprawach wiary (oczywiście w Polsce przeważa inny pogląd), a Duda nie raz się skompromitował, co chwila mówi się, że czeka go Trybunał Stanu.  I za to co zrobił należy mu się szacunek? I na jakiej podstawie można oczekiwać że pojawi się u Dudy rozsądek (co też jest sugestią, że to co robi to jakieś zaćmienie rozsądku a nie celowa działalność)? Bełkot polityka.

I, konsekwentnie, proszę się wyrażać z szacunkiem o prezydencie Putinie.

„Sztuczne fiołki”

* * *

Panuje duża dowolność w nazywaniu kogoś komunistą. Często wystarczy, że ktoś jest za poluzowaniem ustawy o aborcji albo za związkami partnerskimi.

Już prawie 30 lat nie mamy ustroju tzw. realnego socjalizmu, a kolejne władze solidarnościowe wciąż walczą z komunistami i postkomunistami. Ostatnio takie zwycięstwo (ale czy ostateczne?) zapowiedział pan prezydent.

Chyba już pora powołać kogoś na stanowisko Państwowego Komunisty. Wypowiadałby on o różnych sprawach autorytatywnie komunistyczne opinie i oceniałby – czy ktoś oskarżany o komunizm jest komunistą, czy nie.  

A jaka wygoda dla władz! Łatwo można by dyskredytować opinie Państwowego Komunisty, a z drugiej strony jego istnienie świadczyłoby o daleko zaawansowanej demokracji, jako że dopuszcza się różnorodność poglądów. Z drugiej strony byłoby bardzo niewygodne gdyby Państwowy Komunista pochwalił jakieś posunięcie rządu jako w istocie komunistyczne.

Trzeba by oczywiście przyjąć jakieś standardy. Niegdysiejszy minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, George Brown, potrafił zacząć swoje przemówienie w ONZ: – „Panie przewodniczący! Socjalistyczny rząd jej królewskiej mości…”. Ktoś nazywał prezydenta Obamę komunistą, a czy można nazwać komunistą Kim Dzong Una? Odpowiednia ustawa uregulowałaby takie sprawy.

Swoją drogą dziwię się, że opozycja nie zwraca się w wystąpieniach z podobnymi tekstami. Np. „Panie przewodniczący! Bolszewicki rząd Mateusza Morawieckiego…”.

Protestującym z KOD czy Obywatelom RP już dawno podpowiadałem, że lepszym wołaniem niż „Konstytucja” byłoby „Precz z komuną!”.

* * *

Prezydent ma nowego rzecznika – Błażeja Spychalskiego. Dla funkcji rzecznika rzucił robotę za 17 tys. zł miesięcznie plus boki.

Wsławił się on kiedyś tym, że „lustrował” przodków dziennikarzy. Na przykład o Bartoszu Węglarczyku napisał, że to „wnuk jednego z największych stalinowskich zbrodniarzy”, o Monice Olejnik „córka funkcjonariusza SB”, a o Hannie Lis: „córka kanalii z okresu stanu wojennego”. Nie żałuje tego, bo taka jest jego „polityczna ścieżka”. Cóż, dobrali się z prezydentem.

Współczuję dziennikarzom, którzy będą musieli spotykać się z nim i rozmawiać jak z normalnym urzędnikiem. Nasi dziennikarze, choć starają się być „po zachodniemu” agresywni, to agresję tę wyrażają głównie wobec zaproszonych gości mniejszego kalibru. Nie zdarza się żeby otwarcie skorygowali kłamstwo jakiegoś polityka, szczególnie ministra, domagali się odpowiedzi na swoje niewygodne dla polityka pytanie, kiedy kręci i unika odpowiedzi. I zapraszają najbardziej nudnych i skompromitowanych polityków żeby tylko zapchać program.

PIRS

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.8/10 (33 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +33 (from 35 votes)
Telewizja pokazała (463), 9.8 out of 10 based on 33 ratings

Odpowiedz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com