Jerzy Dzięciołowski: Ustrój kłamstwa

Print Friendly, PDF & Email

19.09.2018

Objawił się nowy myśliciel. Nazywa się Tadeusz Poręba. Zatrudnił się (zabiegając o fuchę europosła) na szefa kampanii wyborczej jedynie słusznej partii. Objaśnił społeczeństwo, że przez osiem lat poprzedniej władzy, to byli sami złodzieje, a jak oni nastali, to odebrali złodziejom i dali dzieciom.

Fajnie być złodziejem i dawać dzieciom. Tyle, że to kłamstwo. Nie wiem czy Poręba odróżnia PKB od budżetu, ale ten ostatni latami nie był zrównoważony, i ten zaplanowany na 2019 rok – też nie będzie. Zakłada się, że deficyt wyniesie 28 mld zł. Czyli wydatki nie są pokrywane przychodami, uwzględniając już uszczelniony VAT.

Kasa na 500 plus, program socjalny, który pomógł milionom rodzin, jak też dodatkowe miliardy wypłacane przez ZUS emerytom (po obniżeniu wieku emerytalnego), to nowe wielkie obciążenia dla budżetu. Rząd usiłuje przekonywać, że środki na te cele pochodzą z uszczelniania VAT-u i innych „wycieków” (np. niepłacenia podatków przez korporacje w Polsce), ale rzeczywistość jest brutalna. Z uszczelniania VAT budżet zyskał w ubiegłym roku 14-17 mld zł. Niemało. Za pierwsze półrocze tego roku wpływy z tego tytułu nie przekraczają już 5 mld zł. To źródło (chociaż decyduje koniec roku) – nie będzie już tak obfite. A samo 500 plus, to rok rocznie ponad 24 mld wydatków przy deficytowym budżecie. Konieczna jest sprzedaż dużej liczby obligacji skarbu państwa, co skutkuje powiększeniem długu publicznego i pozycji w budżecie na spłatę odsetek z tytułu pożyczek.

Nie ma darmowych obiadów. Koniunktura ostatnich lat wyzwoliła rozpasanie i rozdawnictwo. Nie został wykorzystany ten czas na zgromadzenie oszczędności na lata chude. Reformatorzy typu minister Zalewska od rozłożenia oświaty, czy Waszczykowski od czystki w dyplomacji, nie wspominając naszej Beatki – „naszej się należało”, ewakuują się do Brukseli, już mniej niekochanej.

Poza sektorem żywnościowym, gdzie eksport przewyższa import, a nasza żywność liczy się na rynkach, nie tylko europejskich, w polskiej gospodarce nie narodził się produkt, który trwale napędzałby rozwój, jak niemieckie samochody, ropa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, czy koreańska elektronika.

Silnik, jakim jest konsumpcja, czy sektorowe sukcesy eksportu (nabywane na świecie polskie okna, krzesła, programy Aseo podwykonawcy dla przemysłu motoryzacyjnego Niemiec), to za mało, żeby obronić się przed dekoniunkturą. Zwłaszcza, że nie ma wyraźnego wzrostu na maszyny i urządzenia w małych i średnich przedsiębiorstwach, które wytwarzają gros polskiego PKB. I kiedy nie ma rąk do pracy, bo program 500 plus, poza dobrodziejstwem wydobycia rodziny z biedy, (na wzrost urodzin nie wpłynął) ma i te konsekwencje, że odechciało się ludziom pracować.

Trzy dekady temu system oparty na bagnetach sąsiadów zza Buga i własnych, kiedy ta podpora została usunięta – zawalił się. Obecnie montuje się system oparty na kłamstwie. „Mija się z prawdą” prezydent, kłamie na potęgę premier, głoszą nieprawdę księża, sączy swoje telewizja publiczna i Radio Maryja, dokłada kłamstwa prawomyślna prasa i wybrańcy narodu z mównicy w sejmie za płotem. Patronuje temu (a i inicjuje) Zarządca z Nowogrodzkiej.

System oparty na kłamstwie ma takie same perspektywy, jak ten oparty na bagnetach. Ale co naszkodzi, to latami trzeba będzie odrabiać. Kłamstwo używane jako metoda rządzenia, stosowane jak chleb powszedni, prowadzi do trwałego podziału społeczeństwa. Na tych, którym kłamstwa już nie wadzą, zassali je jako normę, i tych, którzy nie akceptują ich legalizacji. Dlatego nie wolno uważać, że Stan Tymiński, postać znikąd, ze swoją czarną teczką rzekomo z „hakami” na władzę, który zdobył w wyborach prezydenckich więcej głosów niż Tadeusz Mazowiecki, pierwszy niekomunistyczny premier – to był wypadek przy pracy. Podobnie przegrana prezydent Bronisława Komorowskiego z Andrzejem Dudą, któremu Adam Michnik dawał tyle szans na elekcje, jak to, że kończący kadencję prezydent brzemienną zakonnicę przejedzie samochodem na pasach.

A konsekwencją przegranej Bronisława Komorowskiego jest postępująca zmiana ustroju. To jak potraktujemy zbliżające się trój-wybory, zdecyduje czy zdelegalizujemy ustrój oparty na kłamstwie.

Jerzy Dzięciołowski

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.4/10 (16 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +15 (from 19 votes)
Jerzy Dzięciołowski: Ustrój kłamstwa, 9.4 out of 10 based on 16 ratings

3 komentarze

Odpowiedz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com