Andrzej Lewandowski: Zaszczyty i… dziury w siatce

Print Friendly, PDF & Email

04.10.2018

ECHA WYDARZEŃ: Wciąż pod znakiem siatkówki. Nie dziwota, mistrzem świata nie zostaje się codziennie. A już mistrzem stając z powodzeniem w obronie tytułu – tylko do wielkiego święta…

Nie dziwię się, więc, że feta trwa… A ponieważ sport nałożył się jeszcze na kampanie polityczne i występuje jako jedno z narzędzi starań o popularność ludzi władzy… Też się nie dziwuję. Nie tylko w naszych czterech ścianach, choć u nas – bywa, że poza granicą naturalności. Ale – było, jest, będzie – bo kominek sukcesów sportowych daje tyle ciepła, że chętnych do podgrzania się nie brakuje. Można się – bez wielkich zobowiązań osobistych – włączyć się w powszechną adorację i dla popularności wykorzystać.

Jesteśmy razem! Razem w Wami – kibicującymi, radującymi się – na trybunach i przed telewizorami, w szalikach, strojach sportowo – narodowych! Albośmy to, jacy tacy…! Gdy w miejsce oczekiwanych sukcesów jest porażka – to już trochę inaczej, winni są… inni.

Stop. Koniec tej refleksji. Wracam do siatkówki, która tyle radości przyniosła, a i osoby najbardziej władne z władnych przyciągnęła w myśl tradycji – o której właśnie wyżej zdań kilka…

Wizyty, śniadania, kolacje, odznaczenia, wspólne śpiewanie hymnu, od czego federacja siatkarska w ceremonii nagradzania – głupio i nie wiedzieć czemu – odeszła…

Premier obiecuje „znaczącą sumę” do wykorzystania „wedle uznania”; prezydent odznacza…

Z tymi „znaczącymi sumami” wykładanymi od święta wiąże się trochę kpiarskie pytanie: Jeśli tak się znajduje jakieś nadzwyczajne pieniądze – w końcu też przecież od i w imieniu podatnika, to, dlaczego z góry nie wkalkulowano ich w budżet wspierający rozwój sportu? Programowo, przez odpowiednie ministerstwo, bez czekania na „kaprys sukcesu”, czyli fortunę? Minister nie zdołał wydębić tego, co mógł; a powinien? A tu w ogóle zadomowiła się jakaś nowa norma. Ze szczebla aż szefa administracji – niedawno obiecanka półtora miliarda na futbol, potem dodatkowe gratyfikacje dla lekkiej atletyki – gdy medalami zabrzęczała w mistrzostwach Europy, teraz kolejna premia…

Nie wydziwiam, nie podważam, nie krytykuję. Co się należy i na co są fundusze – niech będzie spożytkowane. Najlepiej jednak w „trybie zwyczajnym” – wespół z budżetowym programem rozwoju, nie tylko świątecznie, na zasadzie „Zobaczcie, jaki JA jestem dobry…”

Były też ordery Również zgodnie z dobrą tradycją, choć z małą dziurką z zasadzie, że w zespole zaszczyty wypada dzielić równo. Żeby ktoś „ściną”, bądź blokiem zdobył punkt, najpierw koledzy muszą wypracować sprzyjającą sytuację, więc… Ale się nie spieram, bo …nie ja dzielę zaszczyty, tylko w satysfakcji biernie uczestniczę. Więc, pan Kurek (fakt, najbardziej widoczny i punktodajny) został „oficerem”, zaś koledzy „kawalerami” – Polonia Restituta, oczywiście, zaś „drugi rzut boiskowy” ma „złote zasługi”… A że w ogóle bardzo wysoko? Sprawa oceny, praca wykonana wzorowo – fakt! ZESPOŁOWO – od „a” do „z”…

Cytat oficjalny, fragment:

Odznaczeni zostali:

Za wybitne zasługi dla rozwoju polskiego sportu, za osiągnięcia sportowe oraz promowanie Polski na świecie

KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI

  • Pan Bartosz KUREK

KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI

  • Pan Dawid KONARSKI
  • Pan Michał KUBIAK
  • Pan Paweł ZATORSKI

ZŁOTYM KRZYŻEM ZASŁUGI

  • Pan Michał GOGOL
  • Pan Robert KAŹMIERCZAK
  • Pan Bartosz KWOLEK
  • Pan Sebastian PAWLIK
  • Pan Tomasz PIECZKO
  • Pan Damian SCHULZ
  • Pan Artur SZALPUK
  • Pan Aleksander ŚLIWKA
  • Pan Hubert TOMASZEWSKI
  • Pan Damian WOJTASZEK

Nie bylibyśmy jednak sobą, gdyby wszystko przebiegło, jak należy. Muszą być dziury większe niż naturalne dziury w siatce. Media jakby nie zauważyły, że reprezentacja podczas dekoracji była uboższa od tej na boisku. Dlaczego? Czyżby zaszczyt niektórych tylko dotyczył, a innych pominął? A może… Nie rozwijam. Odpowiedzi znów poszukałem przy pomocy Wujka Google.

Na „prezydenckiej” stronie znalazłem m.in:

Postanowieniem Prezydenta RP uhonorowani zostali również nieobecni na spotkaniu:

za wybitne zasługi dla rozwoju polskiego sportu, za osiągnięcia sportowe oraz promowanie Polski na świecie

KRZYŻEM KOMANDORSKIMORDERU ODRODZENIA POLSKI

  • Pan Piotr NOWAKOWSKI

KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI

  • Pan Fabian DRZYZGA

za zasługi dla rozwoju polskiego sportu, za osiągnięcia sportowe i osiągnięcia w pracy szkoleniowej oraz promowanie Polski na świecie

ZŁOTYM KRZYŻEM ZASŁUGI

  • Pan Mateusz BIENIEK
  • Pan Jakub KOCHANOWSKI
  • Pan Grzegorz ŁOMACZ

Odznaczenia zostaną wręczone w terminie późniejszym”.

Na stronie związku siatkówki:

Odznaczenia otrzymali też nieobecni z powodów prywatnych Fabian Drzyzga, Piotr Nowakowski, Grzegorz Łomacz, Jakub Kochanowski i Mateusz Bieniek.

Co przyjmuję do wiadomości, znaku zapytania jednak do końca nie wymazując, bo związek mógł konkretyzując kropkę na „i” postawić, a jakoś nie postawił.… Spróbuję zajrzeć za kurtynę, jeśli takowa się pojawiła.

TU odnotowuję tylko, że Pan Nowakowski „oficerem „był już po poprzednich mistrzostwach świata, więc teraz staje przed szansą „Orła Białego”, jeśli np. los i siły by dały zloty medal olimpijski… Przyleci ten Orzeł? Trener medal olimpijski ma w umowie…

I na tym dziś poprzestanę. Obiecując powrót do tematu, jako że siatkarze wywołali w dyskusji refleksję dużo bogatszą niż święcenie ICH prymatu światowego…

Autor

Andrzej Lewandowski


senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 6.0/10 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)
Andrzej Lewandowski: Zaszczyty i… dziury w siatce, 6.0 out of 10 based on 3 ratings

Odpowiedz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com