Andrzej Lewandowski: Obyczaj przełożony na pieniądze

Print Friendly, PDF & Email

22.10.2018

ECHA WYDARZEŃ:Wiele się działo, ale, czy sensacyjnie?

  • Neymar rozstał się z dziewczyną…
  • Sędzia napił się piwa podczas meczu – co mnie to obchodzi?
  • Piłkarska reprezentacja spada w rankingu FIFA – a co, ma awansować, jeśli daje ciała?
  • Redaktor Szczepłek napisał i wydał wspomnieniową książkę, podobno znakomita… Ale czy to dziwne, inna niż świetna być nie może – autor Stefan zawsze złotopióry, więc i teraz tak być musi…
  • Pan Robert znów gra jak z nut i w klubie gole strzela… ON po prostu wie, jak się TO robi…
  • Międzynarodowa Federacja Łucznicza zawiesiła nasz związek… No, to już jest sensacja. Przykre jak dla niektórych wyniki wyborcze. Żebym jeszcze wiedział, o co detalicznie chodzi! Dziś wiem tylko, że coś z wyborami było nie tak, w domyśle jeszcze jakieś zarzuty…

Związkowcy odpierają, nasze ministerstwo sportu głosi, że federacja konsultowała z nim kroki, i zastrzeżeń nie ma.

Za to – ja mam. Jeśli było źle, jeśli statut naruszany oraz ewentualnie dobry obyczaj – trzeba było sprawę załatwić nie miejscu, nie wynosić w świat. Są odpowiednia narzędzia prawne, do ustanowienia kuratora włącznie. Kiedyś – pamięć podpowiada – tak postąpiono ze związkiem bokserskim (dawno), z PZLA, nawet wisiał kurator nad piłką, ale zgodził się wziąć prezesurę Pan Kazimierz, człowiek wielkiej dobroci, sobą „polał oliwę na fale nieporozumień” i obyło się bez interwencji. Po co teraz aż sąd federacji międzynarodowej? A najbardziej żal mi sportowców, bo automatycznie zawieszono im szansę udział w mistrzostwach, (co z igrzyskami?), chyba że – podobno jest taka norma – reprezentację zgłosi… minister. To nie mógł wcześniej i lepiej?

Zostanę za kurtyną OBYCZAJU – NIE RYWALIZACJI.

Jeśli nie wiadomo, co gra, to zazwyczaj jasne, że… o pieniądze…

„Decyzją premiera Mateusza Morawieckiego polscy siatkarze, a w zasadzie Polski Związek Piłki Siatkowej, otrzyma wsparcie w wysokości około 15 milionów złotych – informuje Gazeta.pl. Skąd taki bonus? Przede wszystkim ma to być nagroda za wywalczenie złotego medalu MŚ, który nasi siatkarze wzięli 30 września w Turynie, bijąc Brazylię 3:0 … Czy i ile pieniędzy z puli 15 milionów złotych trafi bezpośrednio do zawodników i sztabu Biało-Czerwonych ma być ujawnione już wkrótce”.

W grę jeszcze wchodzi kwestia umowy sponsorskiej, ale zostawiam to na boku. Chodzi o wspomniany wyraz szacunku dla sukcesu – autorów oraz współautorów, wsparty prezentem z rządowej rezerwy… Poza normalnym, naturalnym udziałem w budżecie via ministerstwo, poza regulaminem nagród itd. Ot, tak z życzliwości oraz sympatii osobistej, co osobiście dzielę. Jako uczucie, nie jako nową normę. W której coś podobnego będzie dotyczyło też światowych tuzów innych sportów – bez związku z układami personalnymi, znajomościami, doraźnym graniem, by zdobyć albo pomnożyć sympatię dla siebie np. w ramach kampanii wyborczej… Kaprys dobrego pana to jeszcze nie zdrowa reguła.

A że złotych warto jeszcze ozłocić – nie przeczę… Sam bym się dołożył…

Sport wywołał osobę premiera, więc jeszcze i sławna taśma. Z podsłuchu, czyli jednak z gry nie fair, ale jeśli już jest, to… jest.

Premier, wprawdzie jeszcze nie premier, lecz bankowiec brzydko mówił o mistrzu kierownicy. Nie ustosunkowuję się do „fonetycznej interpunkcji”, bo sam nie bywam bez grzechu, a przeklinać umiem, lecz … pewnie „nie przy damach”, a podsłuchany by wybąkał przeprosiny… Pan Mateusz wybrał spotkanie z panem Kubicą, a zamiast publicznego „przepraszam”, były uśmiechy, wzajemne zrozumienie (nie mylić z wyrozumiałością!) i „poszukiwanie sponsora” dla kierowcy. Niejako z urzędu… Głupio mi się zrobiło, a pewnie jeszcze głupiej grupie olimpijczyków, którzy publicznie upomnieli się o szacunek dla młodszego kolegi, a on zostawił ich z ręką w… No, gdzie? Ile kosztuje honor?

Ponieważ z niesmakiem przeżyłem, co powyżej, zrobię jeszcze krok. Zacytuję wpis Oskara Berezowskiego, którego kiedyś poznałem, jako debiutującego dziennikarza sportowego, a z czasem zobaczyłem publicystę – fachowca, zadziornego, chwilami tak szczerego, że…

„To są emocje sportowe: Kubica jest faworytem do kupienia sobie miejsca drugiego kierowcy w najgorszym zespole Formuły 1. Żaden inny zespół nie chce go nawet z jego pieniędzmi. Ostatnią deską ratunku jest pogrążony w długach, beznadziejnie słaby Williams, z którego uciekają sponsorzy i eksperci. Dajesz Robert! Co nas czeka, gdy już Kubica zapłaci za możliwość startów, bo Williams nie znajdzie nikogo bogatszego? Rok jego ględzenia o tym, że ma większe ambicje, ale samochód jest słaby, opony mu źle dobrali, a drugi paydriver nie pozwala mu rozwinąć skrzydeł. Będzie to mówił do klęczących przed nim „dziennikarzy” zachwyconych tym, że w ogóle powie do nich cokolwiek”.

Dziękuję Panie Oskarze! Ja się na Formule nie znam…

Autor

Andrzej Lewandowski


senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (4 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +5 (from 5 votes)
Andrzej Lewandowski: Obyczaj przełożony na pieniądze, 10.0 out of 10 based on 4 ratings

Odpowiedz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com