Marek Jastrząb: Sojusz

Print Friendly, PDF & Email

12.11.2018

Zakazać, nie zakazać, oto jest pytanie. Zagwozdka. Wszelako nie dla drobiu przysposobionego do krętactwa.

Znaczna większość dziobatej mniejszości wolała uważać, że lepiej będzie pójść na ugodę.

Nie widziała przeszkód. Stwierdziła, że pogaduszki są konieczne, bo pustogłowi stanowili ugrupowanie groźniejsze niż to sobie założyła.

Rozrosło się, zbuńczuczniało, nabrało cech niepokornych, uznała więc, że iż z nimi tak, z ich frakcją należy, można i – co gorsza – trzeba prowadzić pojednawcze ksiuty.

Tym więcej, że całe drobiarstwo zaczynało próchnieć. Skoro zatem nie było rady, postanowiono zwołać plenum i zawrzeć z nimi przymierze.

*

Posiedzenie otworzyła Pierwsza Nioska, rzeczniczka stronnictwa specjalizującego się w zaognianiu konfliktów.

Zaczęła od stwierdzenia, że jest niewyraźnie i trzeba coś z tym fantem uczynić.

Lecz nie zdążyła rozwinąć tej myśli, bo w momencie, gdy zabierała się do dalszego jej ciągu, na gęgalnicę wtargnął Wicegłówny, intelektualista w stanie spoczynku.

Znalazłszy się na trybunie, najpierw zamaszyście westchnął, po czym łypnął na salę lepszym bielmem, a gdy burza zdawkowych oklasków przeszła w stupor oczekiwania, oznajmił:

– Do luftu taka polityka!

Zaległa pełna wyczekiwania, rzężąca cisza.

– Koleżanka Nioska powiada, że jesteśmy skazani na porozumienie z pustogłowymi i że od naszego zaangażowania zależy jego kształt.

Moim zdaniem to wierutna bzdura! Proponuję, byśmy postąpili jak zwykle, to znaczy wytyczyli zasady, wedle których nam przypadnie wszystko, a im nic.

Trzeba z nimi bez ceregieli – ciągnął – Nie ma co się obcyndalać, bo przez taką pojednawczą postawę wpadniemy w pułapkę daremnej elokwencji.

Kupry nam ugrzęzną w banałach, zabrniemy w mętne dywagacje i zbędne gadki dziada do obrazu, w jakieś kołowanie po ścianie i bezpłciowe szczebioty idioty!

Na razie nie mamy wyjścia: musimy twierdzić, że ich kochamy, gdyż wedle mnie problem z reprezentowaną przez nich siłą, to nie dmuchanie w kij!

Paciorki zebranych były wlepione w mówcę. Tylko Główny wyglądał na znudzonego. Wiedział, że co było do przeprowadzenia, to już obgdakał ze sobą i przyznał sobie słuszną rację.

Atoli Wicegłówny nie ustawał:

–  Rzecz pewna, że nadszedł czas na oberka z układami: musimy zrobić wszystko, by nie zrobić niczego. Przyrzec, dać wyraz, uroczyście zapewnić. Przecież nabieranie naiwnych, to podstawa naszej dyplomacji.

Dyplomacja jest tutaj nieodzownym słowem. Aż się prosi, byśmy wcielili w czyn nasz wrodzony spryt i na użytek zewnętrznego świata byli rozważni, subtelni, nieomal szczerzy.

Są to kwestie niepodważalnych pryncypiów.

Delikatność jest następnym słowem, które tu wyjątkowo pasuje. Kwaknę więcej: ono jest tu na miejscu.

Za nic nie możemy zrezygnować z delikatności. Musimy tak traktować każde ich zdanie, by pojęli, że solidaryzujemy się z ich poglądami.

Cokolwiek im przyjdzie do wodogłowia, myśl, koncepcja czy inne dyrdymały, my na to, że owszem, że tak trzymać, to przejdzie, ale zaraz, jak obuchem w czubek, wyjeżdżamy ze swymi odcieniami, zastrzeżeniami, niuansami, poddawaniem w wątpliwość.

Dzielimy piórko na czworo i zanim się durnie połapią, gdzie jest toaleta, już ich mamy na widelcu, już są wykastrowani z jakiejkolwiek słuszności. A wtedy, drżyjcie narody: niech kombinują, biorą na rozum i marudzą, o co im chodzi.

Tak, moi drodzy, delikatność, to potęga!

Skończył i rozległy się anemiczne brawka. Słuchał tego tajfunu życzliwości. Znużony, ocierał z łebka pot. Rozpierało go szczęście. Zlazł z podium.

Zaraz jednak do przemawialnicy dopchnęła się Druga Nioska. Ujęła w nóżkę mikrofon i wrzasnęła:

– Protestuję! A co z PRAWEM?

Powiało konsternacją. Literalnie nikt nie wiedział, co ma tu do rzeczy prawo.

– W czym kwestia – zapytał Główny, ale nikt nie zaryzykował odpowiedzi…

Marek Jastrząb

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 8.7/10 (7 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +8 (from 10 votes)
Marek Jastrząb: Sojusz, 8.7 out of 10 based on 7 ratings

Odpowiedz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com