Krzysztof Łoziński: Państwo bezprawia

Print Friendly, PDF & Email

21.11.2018


O skutkach tłuczenia termometru

Są rzekomo dwie recepty na to, by nie mieć temperatury. Pierwsza – leczyć się, druga – stłuc termometr. Gdy w 2015 roku, wraz z Piotrem Rachtanem (przy współpracy Waldemara Kuczyńskiego, Antoniego Miklaszewskiego, Marcina Makowiekiego, Pawła Wimmera i Sławomira Pomowskiego), opublikowaliśmy „Raport Gęgaczy”, czyli książkę o kłamstwach i przestępstwach PiS, opisaliśmy między innymi aferę SKOK-ów. Opisaliśmy, że z systemu SKOK-ów, w sposób przestępczy wyprowadzono ponad 5 mld. złotych (suma ta nie obejmowała jeszcze upadku SKOK-u Wołomin, który nastąpił później). Pisaliśmy o tym, że ślady prowadzą do PiS, że znaczne sumy wylądowały na kontach spółek, których udziałowcem jest senator PiS Grzegorz Bierecki (w sumie ok. 240 mln. złotych).

*

Nasze ostrzeżenia zostały wówczas całkowicie zignorowane. Stłuczono termometr.

Pisaliśmy wówczas:

„SKOK-i były lansowane jako kasy bezpieczne i „polski kapitał” (do dziś tak są reklamowane w telewizji). Prezydent Lech Kaczyński, jego ówczesny minister Andrzej Duda i senator PiS Grzegorz Bierecki bronili tych kas przed objęciem ich kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego. Lech Kaczyński i Andrzej Duda zdołali opóźnić ten nadzór o szereg miesięcy. Dziś szacuje się, że wskutek złego gospodarowania, kradzieży, udzielania gangom kredytów na podstawione osoby (SKOK Wołomin), wyprowadzenia pieniędzy za granicę, do Luksemburga, na konta spółek związanych z Grzegorzem Biereckim (SIM, SKOK Holding) kasy SKOK poniosły straty rzędu ok. 5 miliardów zł. Ponad 3 miliardy strat pokrył już Bankowy Fundusz Gwarancyjny, przez co klienci SKOK-ów osobiście tego nie odczuli. Ale gdyby Lechowi Kaczyńskiemu i Andrzejowi Dudzie udało się całkowicie zablokować kontrolę KNF i objęcie SKOK-ów Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, to ci namawiani do oszczędzania w SKOK-ach najbiedniejsi (i inni też) odczuliby to na własnej kieszeni. Na 52 kasy SKOK, w 40 toczy się postępowanie naprawcze. Tym czasem, jak podaje Newsweek (nr. 33/2015) senator Bierecki zarabia 8 mln zł rocznie, z pieniędzy SKOK-ów finansowane są bezpośrednio i pośrednio: „Gazeta Polska”, portal Niezależna.pl, radio Wnet, portal wPolityce.pl, pismo „W sieci” i „Gazeta Bankowa” (podajemy za Newsweek 33/2015).

[…]

Bankowy Fundusz Gwarancyjny przeznaczył już na wypłaty gwarantowane dla osób fizycznych i prawnych, które, gdyby nie to, straciłyby swoje wkłady w SKOK-ach Wspólnota i Wołomin 3.064 miliony złotych i na wsparcie banków, które przejęły dwa kolejne SKOK-i, ratując je przed upadkiem, 118 milionów złotych. Łącznie BFG przeznaczył na pokrycie strat SKOK-ów 3.182 miliony złotych (trzy miliardy, sto osiemdziesiąt dwa miliony złotych). Szacuje się, że to nie koniec, że łączna kwota strat SKOK-ów sięgnie ok. 5 miliardów złotych. Mówimy o oszacowaniu, bo wydarzenia dotyczące SKOK-ów trwają, pojawiają się kolejne informacje, końca tej afery nie widać. Tym czasem sprawy Amber Gold i Art-B są zakończone aktami oskarżenia lub wyrokami sądów. Skala afery SKOK-ów jest prawdopodobnie 6 razy większa niż Amber Gold i ok. 10 razy większa niż Art-B.”

Tyle cytatu. Porównanie skali afery SKOK-ów, Amber Gold i Art-B przedstawia załączony wykres.

Obraz zawierający zrzut ekranu

Opis wygenerowany automatycznie

Obecnie dowiadujemy się jeszcze, że podobno Grzegorz Bierecki chciał ulokować w Getin Banku depozyt 60 lub 70 mln. złotych, na co nie zgodził się właściciel banku Leszek Czarnecki, który uznał, że mogą to być pieniądze pochodzące z przestępstwa (przynajmniej tak twierdzi Leszek Czarnecki).

Zaraz po wyborach i objęciu prokuratury przez Zbiorę, postępowanie wyjaśniające w sprawie SKOK-ów zostało umorzone, a Grzegorz Bierecki został szefem Senackiej Komisji Finansów Publicznych. Nie można zaprzeczyć, że zna się na pieniądzach.

Po wybuchu afery KNF, politycy PiS twierdzą, że w tej sprawie „państwo zadziałało natychmiast”. Wypada więc podać, że w sprawie SKOK-ów państwo PiS nie działa od 3 lat, a jest to największa afera finansowa w historii Polski (o ile obecna nie okaże się większa).

Zaraz po objęciu stanowiska, nowy PiS-owski prezes KNF zwolnił wszystkich urzędników, którzy zajmowali się SKOK-ami.

Dalsza kolejność zdarzeń jest znana (na dziś). Prezes KNF proponuje Leszkowi Czarneckiemu zatrudnienie radcy prawnego z Częstochowy i „brak kłopotów” za 40 milionów łapówki. Leszek Czarnecki odmawia, więc przedstawiciel prezydenta Dudy w KNF proponuje nałożenie na Genin Bank 500 milionów „domiaru”, a po ujawnieniu afery przez Leszka Czarneckiego, w sejmie gwałtownie ruszają prace nad prawem umożliwiającym przejęcie jego banku „za złotówkę”.

W sprawę uwikłany jest w jakiś sposób prezes Banku Narodowego, prezydent (poprzez swego przedstawiciela), szef KNF, Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Warto jeszcze przypomnieć, że do przejmowania prywatnych banków zachęcał Jarosław Kaczyński zapowiadając „repolonizację banków”.

Sprawa jest niezwykle poważna, bo pociąga za sobą spadek zaufania do banków, co może spowodować niezwykle groźny kryzys. Już poszły w dół akcje Idea Baku, Genin Banku, PKO S.A. i PKO-BP. Gdyby powstała panika, taka jak w Argentynie, gdzie ludzie zaczęli masowo wycofywać swoje wkłady, to… lepiej nie myśleć.

Na razie rządzący mają problem i podchodzą do niego we właściwy tej partii sposób. Odbywają nocne narady jak teraz oszukać i jak teraz kłamać. Znowu tłuką termometr.

Autor

Krzysztof Łoziński

Polski pisarz, publicysta, alpinista, mistrz i instruktor wschodnich sztuk walki, działacz opozycji antykomunistycznej w okresie PRL, przewodniczący Komitetu Obrony Demokracji (od 2017).

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (21 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +33 (from 33 votes)
Krzysztof Łoziński: Państwo bezprawia, 10.0 out of 10 based on 21 ratings

Odpowiedz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com