Dariusz Wiśniewski: Czy elektorat PIS to ludzie niedojrzali?

Print Friendly, PDF & Email

22.11.2018

W świecie dorosłych nie wszyscy są dorośli.

Niektórzy nadal pozostają niedojrzałymi ludźmi i w pewnym sensie – dziećmi. Fizycznie są osobnikami dorosłymi, ale psychicznie nie. I tak jak dzieci – potrzebują drogowskazu. I złego luda, którym można ich postraszyć i wymóc odpowiednie zachowanie.

Wróg jest dla nich ważny, gdyż jest to zaprawa wiążąca wspólnotę, ale jeszcze ważniejsza jest ręka przewodnika – charyzmatycznego kaznodziei, wodza. Potrzebny jest też patron, dający moralne alibi – jakaś święta księga, Matka albo Ojciec.

Aby żyć życiem harmonijnym, pozbawionym niepewności i trwogi, oczekują jasnych i kategorycznych instrukcji, najlepiej nakazowo-zakazowych i widma kary za brak subordynacji. Czują się lepiej, gdy świat jest zawężony i posiada wyraźne granice. Cenią bardziej działania kolektywne od indywidualnych; czyn od myśli; konkret od abstraktu. Dobrowolnie podporządkowują się komuś, kto zapewni im silne przewodnictwo i zdejmie z nich brzemię odpowiedzialności. Sami domagają się podległości. I sami tej podległości bronią. Historycznie, to najbardziej manipulowana grupa ludzi. Łatwo można ich oszukać.

Nie oznacza to, że ponad 30 proc. głosujących na PIS to ludzie niedojrzali. Pośród PISowskiego elektoratu, spora część to zwykli oportuniści, potem jest pokaźna szara strefa, równie znaczący sektor fanatyków i ekstremistów, ale są też szukający opieki państwa w zamian za poparcie. Ta ostatnia kategoria, dość liczna, to zwykli, przestraszeni ludzie. Aby otrzymać nawet iluzję poczucia bezpieczeństwa, skłonni są zrezygnować z części swojej wolności. I już to zrobili.

Wolą być dziećmi niż dorosłymi.

Autorytaryzm PIS jest więc atrakcyjny, bo jest naturalny.

To nie tylko forma rządów. To również odwieczna zależność, gdzie słabszy dobrowolnie podporządkowuje się silniejszemu. Silny oferuje bezpieczeństwo (albo jego iluzję) w zamian za posłuszeństwo.

A więc jest to też umowa społeczna, od początku nieuczciwa, w której władza wymusza posłuszeństwo na obywatelach. Bo taki jest cel każdej autorytarnej władzy. Miejsce bezpieczeństwa (będącego częścią porozumienia) od samego początku zajęły teorie spiskowe, które PIS wstrzykuje w swój elektorat w formie wydumanych zagrożeń. Teorie te mają za zadanie podtrzymywać i i rozbudzać potrzebę bezpieczeństwa, nigdy jej nie wypełniając. I w ten sposób umowa dalej funkcjonuje, chociaż jest oparta na kłamstwie. Dorośli niedorośli zostali oszukani, ale o tym nie wiedzą.

*

I teraz zadajmy stare pytanie. Dlaczego ktoś miałby być obojętny, kiedy rząd PIS niszczy praworządność, Konstytucję RP, trójpodział władzy, zamienia państwo prawa w dyktaturę oraz jawnie drenuje publiczne pieniądze do prywatnych kieszeni rządzących? Przecież ten gwałt na społeczeństwie powinien otworzyć wielu wyborcom oczy.

Ci ludzie mają oczy już dawno otwarte. I nic.

Dariusz Wiśniewski

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (14 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +19 (from 19 votes)
Dariusz Wiśniewski: Czy elektorat PIS to ludzie niedojrzali?, 10.0 out of 10 based on 14 ratings

Odpowiedz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com