Marek Jastrząb: Bajka o odbiorze np. literatury

Print Friendly, PDF & Email

06.12.2018

Żółtko, znane z wichrzycielskich skłonności do przesady, stara się grać pierwsze skrzypce w biznesach z białkiem, lecz sędzią ich sporu pozostaje kura.

Kogut-marzyciel, mówi, że do odbioru poezji, prozy, malarstwa czy muzyki, konieczne jest przygotowanie.

Kura na to, że skąd znowu, że, by się podnieść z hamaka i wzruszyć do łez, słucha Beethovena. Nie musi latać po podwórku z fakultetami od cioteczki Sorbony, by mieć ochotę na znoszenie jajek itd., ale, gdy ma durnieć z podziwu nad lada szmirą, z marszu dostaje wysypki, odkochuje się w weterynarzu, ma migrenę, estetyczną biegunkę i drażni ją światło.

*

W ten sposób można streścić wiersz Staffa –

Mowa:

Nie trzeba rozumieć śpiewu słowika
Aby się nim zachwycać.  

*

Morał:

żółtko i białko, to treść i forma, kura, to czytelnik, a pytanie o pierwszeństwo jajka nad kurą, to bigos nie nasz, tylko zatrudnienie dla szklanej kuli koguta, czyli krytyka. Jak wiadomo, ma on rację z urzędu i to niekoniecznie tyko wtedy, gdy ją ma.

Marek Jastrząb

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 7.8/10 (4 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +6 (from 8 votes)
Marek Jastrząb: Bajka o odbiorze np. literatury, 7.8 out of 10 based on 4 ratings

Jedna odpowiedź

Odpowiedz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com