Jerzy Klechta: Trzy portrety

Print Friendly, PDF & Email

Uwielbiam Pana. Każdy wiersz Pana jest dla mnie objawieniem – pisał w 1930 r. student pierwszego roku Uniwersytetu Wileńskiego im. S. Batorego do znanego już wówczas poety Jarosława Iwaszkiewicza. Kilka tygodni później student Czesław  Miłosz siedział przy stole jadalnym w „królestwie” poety,  Stawisku pod Warszawą. Konflikt między Iwaszkiewiczem  a  Miłoszem wybuchł, gdy późniejszy Noblista w 1951 r. pozostał na Zachodzie.  Iwaszkiewicz potępił decyzję przyjaciela, aczkolwiek nie tak gwałtownie i dynamicznie jak uczynił to Antoni Słonimski w artykule „Odprawa kanaliom z emigracji” czy Konstanty Ildenfons Gałczyński w wierszu „Do N.N.”. Iwaszkiewicz w liście do żony Anny: Uważam to za najwyższe świństwo… wymigać się od tego, co winno być nas wszystkich udziałem, w sposób tchórzliwy i małoduszny.  Iwaszkiewicz pierwszy potem spróbował przełamać barierę wzajemnej wrogości.

Na temat flirtu Iwaszkiewicza z władzą PRL napisano u nas bardzo wiele. Po 1989 r. na pewien czas  przemilczano jego dorobek. Wybitny tłumacz literatury i poezji francuskiej, bliski współpracownik  Iwaszkiewicza Jerzy Lisowski, z którym nie raz przy czerwonym winie toczyłem przyjacielskie boje, próbował ratować honor pisarza przed sądem „sprawiedliwych”. Z marnym skutkiem.  Zaś Miłosz  – w latach , gdy przyjaciele byli skłóceni –  zdobył się na na taką ocenę autora „Brzeziny”: Literatura opiera się na hierarchii i miejsce Iwaszkiewicza poety jest w niej wysokie. Być może okaże się kiedyś, że pomógł większej ilości ludzi i uratował więcej spraw niż niejeden niezłomny. Miłosz do Jeleńskiego (wrzesień 1971): Doszły do mnie słuchy, w W-wie ostatnia moda to nie zostawiać na nim suchej nitki i to dopadło go równocześnie ze starością… my raczej  powinniśmy być wielkoduszni i nie przyłączać się teraz do ataków. A nawet, gdybyś mógł, warto byłoby puścić gdzieś coś pochlebnego o jakimś aspekcie twórczości starego człowieka. Wiem, że to kumoterstwo, ale tak też w tych przyjacielskich niepokojach z W-wy jest przedstawiane.

„Zeszyty Literackie” pod redakcją Barbary Toruńczyk wydały dwa niezależne od siebie tomy. Pierwszy z nich to korespondencja między Miłoszem a Jeleńskim. Drugi to portrety Iwaszkiewicza i Miłosza przedstawione na podstawie listów między nimi, wierszy, zapisków intymnych, wywiadów i publikacji. Te dwa tomy są z sobą niejako zrośnięte, tak jak  zrośnięci byli z sobą  trzej nasi bohaterowie. Każdy tom liczy ponad 450 stron, czyta się je przysłowiowym jednym tchem.

Trzy portrety, trzej wielcy.  Bez nich ileż kultura polska i europejska byłaby uboższa. Byli przyjaciółmi. Różne są przyjaźnie. Ta była bliska i szorstka. Miłosz – Iwaszkiewicz – Jeleński. Poeci, pisarze, eseiści. Poza talentem mieli doskonałe wykształcenie, władali kilkoma językami obcymi na poziomie uniwersyteckim, tłumaczyli na polski i z polskiego, z greki i łaciny, swobodnie poruszali się na literackich i politycznych salonach Europy. Byli elitą tak zwanej przedwojennej inteligencji. Dziś to już przeszłość. Ta inteligencja wymiera. Wypychana jest między innymi przez prymitywne ple-planie w polszczyźnie czy angielszczyźnie, co widać choćby w krasomówstwie naszych parlamentarnych mężów stanu, czy w „twórczości” niektórych wyrobników mediów.

Jaką rolę w gronie tych przyjaciół spełniał Konstanty A. Jeleński? Rolę rozjemcy. Swary środowiskowe, polityczne podziały to były dla niego  sprawy ulotne. Był ponad tym. To jedna z najciekawszych i tajemniczych postaci w panteonie polskich intelektualistów i twórców, niewystarczająco znana. Wydane w 2007 r. jego szkice i eseje ukazują postać – jak pisał o nim Witold Gombrowicz – idealnego, nowoczesnego, suwerennego Polaka i Europejczyka. Jeleński żył w dalekim emigracyjnym cieniu, z kraju wyjechał z matką jako siedemnastolatek w 1939 r., aby nigdy do niego wrócić, był tłumaczem w polowej kwaterze premiera i wodza naczelnego gen. Władysława Sikorskiego, wygładzał niektóre tłumaczenia, których podejmował się Miłosz.

Między Jeleńskim a Miłoszem przyjaźń była wyjątkowej miary. Jeleński choć młodszy od Miłosza jedenaście lat był dla niego autorytetem. Poeta nazywał go czytelnikiem numer jeden, pokazywał mu  wiersze przed wydrukowaniem, czekał na jego opinię. Jeleński wiele uczynił dla spopularyzowania  poezji Miłosza na Zachodzie. Napisał dziesiątki szkiców i recenzji, głównie w prasie francuskiej (wówczas Paryż jeszcze nie stracił do końca berła kulturalnej stolicy świata), w prasie światowej, w paryskiej „Kulturze”. Został jednym z ojców chrzestnym literackiego sukcesu Czesława Miłosza.

Czytając listy Jeleńskiego do Miłosza poznajemy wiele dotąd mniej znanych faktów i wydarzeń z najgorętszego, najaktywniejszego okresu paryskiej emigracji z kręgu „Kultury” i Éditions de Dialogue, przypadającego na lata 1960-1980. Z udziałem Jerzego Giedroycia, księdza Józefa Sadzika, Zygmunta i Zofii Hertzów,  Danuty Szumskiej rodziło się,  powstało intelektualne zaplecze późniejszego ruchu niepodległościowego „Solidarności”.  W tym wrzącym tyglu umysłów dzięki  Giedroyciowi i Jeleńskiemu swoje miejsce znalazł Miłosz, głównie jego twórczość. Potem doszli inni. Dyskutowano o czymś nierealnym. Dla niewierzących w pokonanie moskiewskiego dyktatu  było to budowanie zamków  na lodzie. Jak potoczą się losy kraju? Co stanie się z Europą drugiej połowy XX w.? Teraz to już o wszystkim wiemy. Ci, którzy stawiali takie pytania wówczas i robili co w ich mocy, aby zmienić stan rzeczy,  ciągle zasługują na  podziw, szacunek i laury.

Listy „wielkiej trójki” są obrazem epoki. Fotografią czasów przedwojennych (listy między Miłoszem a Iwaszkiewiczem) oraz drugiej połowy XX wieku . Jarosław Iwaszkiewicz umarł w 1980 r., Konstanty Jeleński w 1987 r., Czesław Miłosz w 2004 r. (Nobla otrzymał 7 miesięcy po śmierci przyjaciela Jarosława).

Jerzy Klechta

 


Czesław Miłosz, Konstanty A. Jeleński, Korespondencja, Zeszyty Literackie, 2011, str. 477

Czesław Miłosz, Jarosław Iwaszkiewicz, Portret podwójny, Zeszyty Literackie, 2011, str. 498

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

3 komentarze

  1. Warszawiak 2011-11-29
    • Jerzy Klechta 2011-12-07
  2. Anna Malinowska 2011-11-30
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com