Aleksander J. Wieczorkowski: Bez wysiłku

Isaac Newton

Michel de Montaigne rozpoczął trzeci tom „Prób” stwierdzeniem, że: „nikt nie jest wolny od mówienia bredni; źle jest jedynie mówić je z wysiłkiem”. Rodak wielkiego myśliciela, też filozof Jean d’Ormesson bredzi z właściwą Francuzom lekkością i elegancją. Rezultat widnieje w bieżącym (26.11.11.) numerze „Wysokich Obcasów” w rozmowie z Anną Napiórkowską.

Rozmówczyni zaczyna interesująco:

– Pański „Traktat o szczęściu” jest pasjonującą podróżą przez historię filozofii, astrofizyki i teorii ewolucji, choć jej głównym bohaterem jest Bóg. Napisał pan „Ambicją tej książki jest danie szansy Bogu, którego zarówno istnienie, jak i nieistnienie jest niemożliwe do udowodnienia”. Dlaczego napisał pan książkę o Bogu w kraju, w którym Bóg nie istnieje?

Dziennikarka ma zapewne na myśli, że we Francji jest rozdział Kościoła od państwa, co dla fundamentalistów katolickich jest równoznaczne z bogobójstwem. Oczywiście zarówno we Francji, jak i każdym zakątku świata Bóg istnie w sercach i umysłach ludzi wierzących. To samo inaczej: tam, gdzie są wierzący, tam Bóg jest; gdzie są ateiści, tam go niema. Zostawmy jednak niezręczności dziennikarki, której niewątpliwym walorem jest znajomość francuskiego.

Przejdźmy do rewelacji francuskiego filozofa. Stwierdza on, że: „sto lat temu wiara w niego (Boga) została poddana w wątpliwość”.  Czasy Oświecenia z Wolterem i Diderotem były chyba wcześniej? Jedźmy dalej:, „Ale niedługo potem (po teorii Darwina) z pomocą Kościołowi przyszła teoria Newtona z jego Wielkim Wybuchem, jako początkiem świata (SIC!!!)”.  Polska dziennikarka skwapliwie notuje brednie, że Newton był po Darwinie i wymyślił Big Bang!

Dla porządku dodam, że klasyczny model Wielkiego Wybuchu powstał dzięki pracy George’a Gamowa w 1948 roku. Na szczęście filozof wiedział, że Newton wymyślił również grawitację i zauważa, iż gdyby była, choć odrobinę mniejsza, to Księżyc spadłby na nasze głowy. Powiem więcej: gdyby wielkość stałej grawitacyjnej była inna, to mielibyśmy inny Wszechświat, być może bez Księżyca i naszych głów. I dalsza wpadka: „Ten świat jest bardo dokładny. Jeśli zmienilibyśmy choć o jeden milimetr ruch Słońca, temperatura Ziemi zmieniłaby się o dwa tysiące stopni, droga światła zmieniłaby się o 300 tysięcy kilometrów!  Brednia na bredni. Ruch nie mierzy się w milimetrach, chodzi o odległość. W szkole uczymy się, że odległość owa zmienia się od 147,1 mln. do152,1 mln. kilometrów a więc o równo 5 milionów km. I co? I nic. Zmiany klimatyczne temperatury powoduje nie odległość od Słońca, lecz kąt nachylenia osi Ziemi względem ekliptyki. Litości, w wywodach tego humanisty brakuje mi jeszcze teorii wszechobecnego eteru i flogistonu, jako warunku spalania.

Rewelacja, że nie ma w naturze przypadku, lecz wszystko zostało zaplanowane nosi nazwę teleologii, czyli teorii celowości. Według niej – a d’Ormesson święcie w nią wierzy – wszystko na tym najlepszym ze światów zostało celowo ustanowione po to, abyśmy się narodzili. Rzeczywiście, gdyby parametry na Ziemi były inne, życie by na niej nie powstało. Logicy twierdza, że porządek był odwrotny: życie powstało, gdyż napotkało na Ziemi optymalne warunki dla powstania i ewolucji pierwszej, żywej komórki. Platon i d’Ormesson wierzą, iż idea życia była pierwotna, bóg z nimi.

Ja wierzę w istnienie dawno, dawno temu centaurów i mam na to niezbity dowód: koszula Dejaniry! Jak wiadomo Herakles zabił zatrutą strzałą centaura Nessosa, który przed śmiercią wręczył żonie herosa Dejanirze koszulę unurzaną we krwi. Oszukał ją twierdząc, że da ona jej mężowi nadzwyczajna moc. Głupia kobieta uprała koszulę, a i tak Herakles zmarł w męczarniach. Wątpić w istnienie centaurów, to tak, jak nie wierzyć, że matką herosa była Alkmena, ojcem zaś Zeus (pod postacią Amfitriona) a przecież to są niezbite fakty! Proszę tylko: nie obrażajcie moich odczuć religijnych!…

…Po kropkach piszę dalej:

Francuski filozof biada również nad tym, że nauka nie wie, co było przed Wielkim Wybuchem. Nieprawda! Nauka wie, że nie było ani czasu, ani przestrzeni, ani materii, czyli, że nie było niczego.

Dziennikarka odkryła, że w książce przepytywanego jest kwestia: „Dlaczego jest coś zamiast niczego?” W oryginale, u Leibniza (1646-1716) jest podobnie: „dlaczego jest raczej coś niż nic?” Obydwaj doszli do tego samego wniosku: Bóg tak chciał i stworzył najlepszy z możliwych światów. Szkoda, że d’Ormesson zapomniał o Leibnizu…

Jestem tolerancyjny i uznaję prawo każdego człowieka do wierzenia, w co chce. Byle nie mieszał porządków sacrum i profanum, nie wprowadzał terminologii religijnej do nauki i odwrotnie.

Zabawną przygodę intelektualną miał nasz uczony z neutrino. Powiedział, że laboratorium CERN naukowcy odkryli „cząstkę elementarna bez masy, która przenika wszystko”.  Otóż neutrino, o tej cząstce jest mowa, zostało teoretycznie przewidziane przez Wolfganga Pauliego w 1930 roku, a eksperymentalnie uzyskane w 1956 roku przez Reinesa i Cowana. Genewski eksperyment jest próba podważenia podstawowej wielkości teorii Einsteina – szybkości światła, jako granicznej w naszym najlepszym ze światów. I jeszcze jedno: neutrino nie ma ładunku elektrycznego, ale masę ma! Znikomą, lecz nie zerową.

Obawiam się, że nadużyję cierpliwości PT Czytelników wyłapując dalsze połknięcia erudycyjne francuskiego dziennikarza i literata, filozofa z upodobania, autora zabawnych książek. Mam na koniec jedno pytanie zasadnicze:, czemu żaden fachowiec nie przeczytał tekstu przed kwalifikacją do druku?!

Aleksander J. Wieczorkowski

Jean d’Ormesson (pełne imię i nazwisko: Jean Bruno  Wladimir François-de-Paule Lefèvre d’Ormesson), (ur. 16 czerwca 1925 w Paryżu) pisarz, dziennikarz i członek Akademii Francuskiej.

Jean d’Ormesson jest synem André d’Ormessona, ambasadora Francji. Całą młodość spędził w Bawarii.

Absolwent École Normale Supérieure, z wykształcenia filozof, pełnił funkcję sekretarza generalnego Międzynarodowej Rady Filozofii i Nauk Humanistycznych przy UNESCO i dyrektora dziennika Figaro.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

3 komentarze

  1. jsg 2011-11-29
  2. Angor 2011-11-29
  3. hazelhard 2011-11-29