Sto smaków Aliny: Małe danko z krewetek

2013-08-23. Słońce jest albo go nie ma, ale my możemy zawsze postawić na stole potrawy z latem, wakacjami i słońcem się kojarzące. Wybrałam krewetki i wymyśliłam sposób ich podania, który skojarzył mi się z Prowansją. Czosnek i cebula, tymianek, pomidory – z tych składników, oraz, oczywiście, z oliwy z Prowansji przyrządziłam sos. Sam sos pachnie tak, że gdy zamkniemy oczy, poczujemy jakby tuż za plecami szumiało Morze Śródziemne. Aby dopełnić iluzji, możemy na stole postawić  doniczkę z kwitnącą lawendą. I podać stosowne wino. Może różowe, schłodzone, oczywiście z Prowansji?

 

Krewetki po mojemu

              • porcja krewetek surowych lub obgotowanych
              • cebula
              • kilka ząbków czosnku
              • pomidory bez skórki lub pomidory w kawałkach z kartonika
              • szklaneczka (lub pół) wina białego lub różowego
              • świeży tymianek
              • zioła prowansalskie
              • sól, ostra sypka papryka
              • oliwa

Przygotować sos: na oliwie podsmażyć pokrojoną drobno cebulę, wlać wino, odparować. Dołożyć do sosu pomidory, doprawić wyciśniętym czosnkiem, ziołami prowansalskimi, tymiankiem, solą i papryką. Dusić z pól godziny, mieszając, aby sos zgęstniał. Dołożyć do niego krewetki. Poddusić je nie za długo, tylko tyle, aby nabrały smaku sosu (10 minut). Doprawić. Podawać danie posypane świeżym tymiankiem.

Jak widać, przyrządzenie tych krewetek jest banalnie proste. Kto ma krewetki świeże, nich się cieszy, ale mieszczuchy zwykle są zmuszeni zadowolić się krewetkami mrożonymi. Trudno. Ja nie grymaszę. Do krewetek w mocno czosnkowym i pikantnym sosie podaję świeżą bagietkę. W pobliskiej kawiarni mam ich wielki wybór: są na zakwasie, paryskie i francuskie (nie bardzo wiem, co je różni), wiejskie i z mąki z pełnego przemiału, a ostatnio pojawiły się z oliwkami i suszonymi pomidorami. Jak ich nie kupować…

Podstawą smaku dla tych krewetek są tymianek i czosnek. Bez nich ani rusz. To smak Prowansji, jak i dobra oliwa. W tym kierunku idzie jeden z dwóch przepisów na ciekawe krewetki, które znalazłam u Alicji B. Toklas, słynnej z przyjaźni z dwudziestowieczną pisarką Gertrudą Stein. Przypomnę, że przez lata mieszkały we Francji (po I i po II wojnie), a więc jej przepisy mają akcenty tak amerykańskie, jak i francuskie. Tym razem jednak nie podam jej propozycji (choć są ciekawe, np. sałatka z kalafiora z krewetkami), lecz przepisy znajomych jej osób, jej przyjaciół. Tymi receptami kończy swoją „Książkę kucharską Alicji B. Toklas”. Przepisy podaję we własnym tłumaczeniu:

Księżna D. DE ROHAN, Londyn

Scampi à la Pino Orialli

Scampi [duże krewetki], krewetki z Zatoki Dublińskiej, langustynki lub inne wielkie krewetki mają być umieszczone w kopcu ryżu, który powinien być umyty w czternastu wodach.

Scampi włóż do w zimnej wodzie… Zagotuj… Dodaj zimnej wody.

Ryż włóż do w zimnej wodzie… Zagotuj… Dodaj zimnej wody. Wstaw go do piekarnika, aby wysechł. Podając, dodaj skorupiaki.

Całość podawać z sosem przyrządzonym z pomidorów, 5 dużych cebul, 12 ząbków czosnku i szafranem do smaku. Na wierzchu przybrać ubitą śmietaną.

Druga propozycja krewetkowa przyda się tym, którzy nie lubią czosnku (są tacy?) lub z jakiegoś powodu chcą go uniknąć.

MAURICE GROSSER, Nowy Jork

Krewetki w maśle

Posiekaną cebulę podsmaż w maśle śmietankowym, dodaj obrane świeże krewetki i sok z połowy cytryny (lub więcej, stosownie do własnego smaku). Gotuj przez kilka minut aż krewetki się zaróżowią – nie dłużej – posyp posiekaną natką pietruszki. Podawaj z ryżem. Świeże krewetki, nie mrożone i bez strasznych konserwantów, którymi nieraz są traktowane, są nieprawdopodobnie dobre.

Na pewno tak, ale te świeże nie zawsze są dostępne. Podobne bardzo proste danie ze świeżych krewetek przyrządziłam podczas któryś naszych wakacji. Ważne jedno: ledwo zmienią kolor, trzeba je zdjąć z patelni. I niekoniecznie trzeba je podawać z ryżem:

 

Na takie dania wybierajmy zawsze krewetki duże. Te małe nie nadają się na podstawę samodzielnego dania, ale z powodzeniem można je dodawać do sałatek, sosów, przystawek, zup. Jeszcze jedno: krewetki można przyrządzać w skorupkach, czyli z odnóżami, głowami, wąsiskami itd. Nie każdy to lubi, nawet z powodów estetycznych. A przy tym nie zawsze się chce bawić w jedzenie rękami. Warto wtedy podać miseczki z wodą i serwetki do wycierania rąk. Gdy bawić się tak nie chcemy, obieramy krewetki przed gotowaniem. I nie martwimy się o brudne palce oraz skorupki.

Alina Kwapisz-Kulińska

Nasza druga ankieta; weź udział koniecznie!

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)