Sto smaków Aliny: Nazywa się chleb. A czym jest?

Print Friendly, PDF & Email

2013-09-01. Najpierw opis ze starej gazety, po którym tajemnicza sprawa się wyjaśni. A przynajmniej rozjaśni. Tą gazetą były „Nowiny Codzienne”, endeckie, a więc występujące przeciw sanacji prawie tak zajadle, jak przeciw komunistom (no, może trochę przesadzam…). Tekst pochodzi z ich 134. numeru w roku 1934. Był to ostatni rok ukazywania się gazety. Połączono ją ze sztandarowym pismem tego samego wydawcy, dziennikiem „ABC”. „Nowiny…” były w założeniu mniej upolitycznione niż „ABC”. Widocznie nie osiągnęły pożądanego poziomu czytelnictwa. Odnajduję w nich klimat powojennego „Expressu Wieczornego”, warszawskiej popołudniówki bardzo popularnej, koncertowo zarżniętej i wydojonej przez ludzi, do których trafiła po rozpadzie PRL-owskiego koncernu RSW Prasa-Książka-Ruch.

Tego rodzaju gazety najwięcej informują o sprawach lokalnych. Informacje z „miasta” – a pożądane są sensacyjne – pisze językiem prostym. Obok tych sensacji, czyli głównie różnych wypadków, bójek, kradzieży, gazeta opisuje powszedni dzień miasta, a więc bolączki jego mieszkańców – ale i przedstawia obraz rynku: co się sprzedaje na targowiskach, jakie są ceny, czego brakuje itp. itd.

Obok tych informacji pojawiają się różne ciekawostki z okolic bliższych i z dalekiego świata. I taką zacytuję, jak zwykle w pisowni z epoki:

„Przegląd mięsny” donosi, iż w Belgji ukazał się nowy artykuł spożywczy, pod nazwą „chleb mięsny”. Artykuł ten zaczyna coraz częściej pojawiać się na wystawach sklepów spożywczych, ciesząc się wzrastającem stale powodzeniem.

Wyrabiany jest ten chleb w formie kulistej, a sposób jego sporządzenia jest podobno bardzo prosty i nieskomplikowany, wymagający jedynie uwagi podczas gotowania. Chleb mięsny jest mieszaniną prawdziwego chleba z paroma gatunkami mięsa, przytem ilość chleba w tej mieszaninie jest nieco mniejsza od ilości mięsa.

Przepis sporządzania owego smakołyku jest następujący: do trzech czwartych kgl. mięsa wieprzowego dosyć tłustego należy dodać jedną czwartą klg. mięsa wołowego albo cielęciny chudej oraz cztery jaja i zmieszać to wszystko najlepiej, za pomocą mleka, z 800 gram. chleba.

Wynalazek chleba mięsnego daje bardzo duże udogodnienia podróżnym, turystom i t. d. W jakim stopniu ten artykuł spożywczy znajdzie rozpowszechnienie i popyt, trudno dzisiaj przewidzieć.

Gdy obywatel sowiecki przeczytał wzmiankę o „chlebie mięsnym”, rzekłby napewno: „z żiru biesiatsia”. Lecz obywatel sowiecki zapewne nie przeczyta o belgijskim wynalazku kulinarnym, natomiast będzie miał rychło możność podziwiania wynalazczości rodzimej w tym kierunku.

Rząd sowiecki zamierza urządzić dla złagodzenia klęski głodu w portach morza Białego fabryki konserw mięsnych, przeznaczone specjalnie dla konserwowania mięsa wielorybiego i z fok. Konserwy te będą wysyłane do okolic dotkniętych głodem po niskich cenach, dostępnych dla niezamożnej ludności.

Dotychczas szły na eksport do centralnej Rosji tylko ryby i śledzie wyławiane w Białem morzu i na pobrzeżach oceanu Lodowatego, mięsem zaś z fok karmiono więźniów, zaludniających obozy koncentracyjne na wyspach Białego morza i brzegach oceanu. Na leży zaznaczyć, iż pomimo głodu, panującego w obozach, większość więźniów nie mogła jeść mięsa z foki, o tyle nieprzyjemny posiada odór. Przedkładali psy i koty. Wobec przewidywanego eksportu do Rosjicentralnej konserw z foki, należy przypuszczać, że i foka stanie się już rzadkością w obozach koncentracyjnych i będzie traktowaną narówni z mięsem psiem… i kociem…

Brrr. Niezbyt zgrabnie autor notki połączył dwa światy. Każda z dwóch części notki zawiera jednak dostatecznie ciekawy ładunek informacyjny. Nas zajmie, oczywiście, część pierwsza. Chleb mięsny. I to z pewnym dodatkiem.

Przepis znalazłam w książeczce, kupionej podczas tegorocznego wyjazdu wakacyjnego do Francji. Francuska nazwa to „pain de viande”. Do niego rekomenduje się podanie „sauce aux cerises”, czyli sosu z wiśni.

Chleb mięsny

              • 60 dag mielonej wołowiny
              • 40 dag łopatki wieprzowej
              • 2 cebule
              • 2 kromki czerstwego chleba
              • 50 m mleka
              • łyżka sosu Worcestershire
              • gałązka tymianku
              • 3 jajka
              • sól, pieprz

Nastawić piekarnik na 180 st. C. Chleb (zaleca się skroić skórkę) namoczyć w mleku. Mięso starannie wymieszać z drobno pokrojoną cebulą, miękkim już chlebem razem z mlekiem, jajkami, listkami tymianku i pozostałymi przyprawami: solą, pieprzem i sosem Worcestershire.

 

Formę do pieczenia tradycyjną wysmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia. Włożyć masę mięsną, dobrze ją przyklepać, z wierzchu można wygładzić wilgotnymi rękami. Piec 45 min. w nagrzanym uprzednio piekarniku.

 

Sos z wiśni do mięsa

                • 25 dag wiśni świeżych lub mrożonych
                • 12 małych cebulek (oignons grelots)
                • 100 ml octu z czerwonego wina
                • 10 dag cukru
                • pieprz

Ocet winny zagrzać w rondelku z cukrem. Dodać do niego oczyszczone cebulki. Zagotować. Zmniejszyć temperaturę, dusić cebulki 15 minut. Domieszać wiśnie, mieszając do czasu do czasu gotować przez 30 minut. Pod koniec doprawić sos pieprzem.

Akurat kupiłam takie małe cebulki (a więc można je u nas znaleźć) i zastanawiałam się, jak je wykorzystać. Wiśnie dałam mrożone, czas świeżych niestety już przeminął. Sos Worcestershire jest dostępny w hipermarketach, warto go poszukać (widać na zdjęciu charakterystyczną buteleczkę). Dodaje smaku mięsom, zupom i… koktajlowi Bloody Mary.

A w ogóle ten „chleb mięsny” to nic innego jak poczciwy klops, nazywany niekiedy pieczenią rzymską lub jeszcze inaczej. Poszczególne przepisy mogą się różnić szczegółami, ale zasada pozostaje ta sama: mięso mielone, namoczone pieczywo (można moczyć w wodzie), przyprawy. Gazetowa informacja o chlebie mięsnym każe formować go w bochenek okrągły. Podejrzewam, że autora notki poniosła wyobraźnia. Ten z formy podłużnej jest wygodniejszy do krojenia, a przecież także przypomina chleb – z koloru ten najzdrowszy, razowy.

Alina Kwapisz-Kulińska

Nasza druga ankieta; weź udział koniecznie!

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)
Sto smaków Aliny: Nazywa się chleb. A czym jest?, 10.0 out of 10 based on 1 rating

3 komentarze

  1. Jerzy Łukaszewski 2013-09-01
    • elkaem 2013-09-02
  2. Alina Kwapisz-Kulińska 2013-09-02
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com