Marian Marzyński: Szanowna Pani Prezydent Gronkiewicz-Waltz,

marzynski 32013-11-06.

wiem z Wikipedii, że urodziła się Pani w Warszawie 61 lat temu; ja w tym mieście przyszedłem na świat 14 lat wcześniej, a kiedy udało mi się przeżyć wojnę, z matką i ojczymem zamieszkaliśmy w marcu 1945 roku na terenie dawnego Szpitala Ujazdowskiego, na przeciwko Sejmu, najpierw w ocalałym magazynie zburzonego szpitala, a potem w domku fińskim na pierwszej kolonii pod numerem sześć.

Pamiętam sowieckie ciężarówki, które przywoziły z Dworca Gdańskiego drewniane elementy tych domków, w środku wypełnione trzcinowa izolacją. Domki pochodziły z Finlandii, która w ten sposób spłacała wojenne reparacje. Moj ojczym, Daniel Marzyński, był kierownikiem budowy dziewięćdziesięciu tych domków na dzisiejszym Jazdowie, inne osiedla powstały na Mokotowie i Powiślu.

Cale moje powojenne życie w Warszawie aż do emigracji w 1969 roku, spędziłem w fińskim domku, który miał służyć nam za tymczasowe mieszkanie w zburzonej w Warszawie, ale zbudowany był tak solidnie, ze przeżył 24 lata, nasi sąsiedzi z drugiej i trzeciej kolonii wciąż tam mieszkają na ziemi należącej do miasta, które nigdy nie opracowało planu zabudowy przestrzennej Jazdowa poza zezwoleniem na zbudowanie tam dwóch kolosów, nic z tym parkiem w środku Warszawy, wspólnego nie mających: ambasady Francji i Niemiec.

Ruiny Zamku Książąt Mazowieckich, w których jako dzieci. po wojnie, bawiliśmy się w wojnę, zostały odbudowane, powstało tam Muzeum Sztuki Nowoczesnej, w ocalałym budynku dawnego szpitala mieści się Muzeum Teatru. I ostatnia wiadomość: na Jazdowie ma być ulokowane nowe Muzeum Historii Polski.

Proszę teraz zamknąć oczy i coś sobie wyobrazić: do nowo zbudowanego Muzeum Historii Polski przylega kilka ocalałych i przywróconych architektonicznie do oryginalnego stanu fińskich domków, w środku wystawa zdjęć z historii dawnego Szpitala Ujazdowskich, a potem jego wojennych ruin i z budowy fińskich domków.

Kilka tygodni temu odwiedziłem ocalałe domki: w kilkunastu mieszkają jeszcze ludzie, w innych tymczasowo pomieściły się grupy młodzieżowe. Jedni i drudzy chętnie przerwą swoje spory z miastem, jeśli jacyś ludzie z wyobraźnią w Ratuszu pod Pani światłym okiem, zamiast walczyć z domkami fińskimi, zobaczą w nich łatwy do zaadoptowania skansen – błysk polskiej powojennej historii.

Marian Marzyński

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +6 (from 6 votes)
Marian Marzyński: Szanowna Pani Prezydent Gronkiewicz-Waltz,, 10.0 out of 10 based on 3 ratings