Andrzej Lewandowski: Drogi do Soczi

Print Friendly, PDF & Email

pilka reczna2013-12-20.

ECHA WYDARZEŃ: Czy nasze panie zdobędą w piłce ręcznej medal, czy zostaną poza podium – dla mnie już ma małe znaczenie. Oczywiście, wolę medal i w niemalowane odpukuję, ale to, czego już dokonały, budzi podziw.

Z kopciuszka – królewna, i to jak wystrojona. Grały z faworytkami mistrzostw świata. I… zamiast przegrywać, jak każą prognozy oraz rankingi –  wygrywały. Do tego, w kapitalnym stylu. Wolę zwycięstwa widzieliśmy w każdym obrazie, w każdym geście. Sportowo już doświadczone, życiowo –  przeważnie także. Świat znają –  niektóre grają w zagranicznych klubach. A w sumie –  jak młodziutkie dziewczęta głodne pierwszego sukcesu.

Lubię taki sport, w których podstawą nawet wyrachowanej taktyki jest pewność, że klucz do zwycięstwa stanowi połączenie klasy wyszkolenia, przygotowania i siły pragnień.

Ładnie to skomentował jeden z internautów. Grzech nie cytować: „Wspaniale się ogląda DRUŻYNĘ, to jak wspólnie śpiewają hymn, to jak w ważnych momentach cała ławka rezerwowych aż chodzi. Jak skazywane na pożarcie walczą o swoje marzenia. I to wszystko dzisiejszy mecz z Francją, jaki by nie był jego rezultat, jeszcze podkreśli! Dawno z oglądania jakiejkolwiek reprezentacji nie miałem takiej frajdy… a i takich nerwów”.

…Stoch wygrywa na skoczni, co dowodzi, że mistrz świata jeszcze okrzepł w klasie i ochocie. W zimowej Uniwersjadzie mamy wiele medali. Co raduje, lecz niech nie rozbraja. Uniwersjada jest bardzo ważna, ale środowiskowo –  studencka brać, w przełożeniu na wartość olimpijską to wciąż ledwie „szkoła średnia”… W której też miło być wśród prymusów, ale iść do wniosku, że w sportach zimowych wykonaliśmy skok –  raczej nie należy… Inaczej ma się sprawa z pływaniem. Tam też są zwycięstwa i medale, w mistrzostwach kontynentu. A że na basenie 25-metrowym –  gdy gra olimpijska toczy się na „50”, a mistrzostwa Europy to nie mistrzostwa świata, ma mniejsze znaczenie dla prognoz. Bo jednak po prostu widać, że duża część naszych sław wciąż płynie z prądem

…Igrzyska w Soczi? Pan Stoch skacze daleko, jego koledzy też nie w odległym tle. Panna Justyna po świetnych próbach w stylu klasycznym, w tzw. dowolnym pobrała lekcję od rywalek. Nie mówię o lekcji pokory, bo przecież świetna biegaczka od dawna wyraźniej dzieli swe szanse w obu stylach oraz wyraża się o rywalkach z największym szacunkiem. To nie ONA, lecz media obracają się w ocenach typu –  nokautuje, albo –  została znokautowana. A tu, ani jedno, ani drugie… Po prostu – rywalizacja gwiazd narciarskich, każda świeci jasno; każda ma swe punkty mocniejsze i słabsze, każda ma swój plan olimpijski oraz własną drogę ku igrzyskom…

A –  co i jak będzie TAM? Wklejam „coś” z konferencji: „Minister sportu Andrzej Biernat zaznaczył, że jeszcze nigdy polska reprezentacja nie jechała na zimowe igrzyska z tak realnymi szansami jak w przypadku lutowej imprezy w Soczi.  –  Ja sam wierzę w 10 medali i będę się tego trzymał”… Nie powiem, że trzymam za słowo, bo raczej wypadałoby rzec, ze słowo wróblem wylatuje, a wrócić może… Wtedy minister pewnie powie, że żartował, albo urzędowo budował nastrój… Dobrze, że wice kurtyzuje program, sprowadzając do realizmu… A w ogóle, to nie słowa niosą medale…

…Futbol. Legia odpadła z Pucharu Polski i zmieniła długo sławionego trenera na zagranicznego. Musiało się gotować pod pokrywką już wcześniej, tylko mówiono nam co innego… W rankingu FIFA –  awans reprezentacji Polski. Mimo, że ostatnio nie grała. Z miejsca 78 na 76… Wciąż fotografia szaro-bura… Prawdę mówiąc –  bura.

… Dotychczas spotykałem się z praktyką przyznawania tytułów honorowego prezesa zasłużonemu działaczowi, który przestawał być „rzeczywistym”. W paru związkach sportowych to mamy… Teraz spotykam normę „mistrza w zawieszeniu”. Odpowiada jej sławny Witalij Kliczko, który nie stanął –  w terminie –  w obronie tytułu mistrza świata „swojej” federacji i mistrzem rzeczywistym być przestał. Jest politykiem, z prezydenckimi ambicjami… „Witalij Kliczko stoczył w zawodowej karierze 47 walk, z których 45 wygrał i 2 przegrał. Pas mistrza świata wagi ciężkiej WBC posiadał od 11 października 2008 roku…” „ Mistrz w zawieszeniu –  czyli, jeśli wróci na ring, natychmiast dostanie prawo walki o tytuł. Ale pewnie nie wróci… I po jakimś czasie tytuł WBC może znów znajdzie się w rodzinie, u młodszego brata…

Andrzej Lewandowski

 

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 10.0/10 (4 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +4 (from 4 votes)
Andrzej Lewandowski: Drogi do Soczi, 10.0 out of 10 based on 4 ratings

Jedna odpowiedź

  1. andrzej Pokonos 2013-12-21
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com