Nemo: Do mojego pokolenia, do internautów z mojego pokolenia

Print Friendly, PDF & Email

29.03.2012. Jestem jednym z nas, dwudziesto- i trzydziestoletnich. Jesteśmy oskarżani o to, że umiemy tylko żądać i oczekiwać, zgłaszać pretensje, inaczej niż młodzież poprzednich pokoleń, która w naszym wieku nie tylko zabierała się do zmieniania świata, ale naprawdę go zmieniała. Jestem czytelnikiem studioopinii.pl, oczytałem się tu różnych rzeczy i myślę, że na przekór tym wszystkim pretensjom możemy coś zrobić dla samych siebie. I nie tylko dla siebie…

Wyjeżdżamy zagranicę, bo nie ma dla nas mieszkań, a na zakup swoich na własność w naszym wieku nikt nie ma pieniędzy. Wynajem mieszkania w Warszawie, jak przeczytałem, kosztuje drożej niż w Londynie. Ale przeczytałem też, że przy długoterminowym kredycie hipotecznym można by spłacać taki kredyt z czynszów przez te dwadzieścia, trzydzieści lat i mieć mieszkanie bardzo szybko. Nie interesują nas, a przynajmniej ja takich nie znam, mieszkania 40-metrowe. Jeśli już inwestować i zapożyczać się, to na 90, sto metrów, żeby było dość miejsca na dzieci i normalne życie. Chodzi o mieszkania czynszowe, nie własnościowe, bo jak w studioopinii.pl wyczytałem, nikt na świecie nie buduje mieszkań własnościowych, na własność buduje się wille, domki jednorodzinne, lub też domy do wynajmowania mieszkań za czynsz. Jak przeczytałem, potrzeba w Polsce kilka milionów mieszkań. Dla nas przede wszystkim, dla naszego pokolenia.

Co zrobić, żebyśmy mogli z kredytu hipotecznego, zabezpieczonego na zbudowanych naszych domach, budować te domy? Musimy się zorganizować. Nie w jakąś ogólnopolską organizację z centralnymi władzami. Musimy pozawiązywać spółdzielnie budownictwa mieszkaniowego lub spółki takiego budownictwa, w grupach po co najmniej kilkanaście osób (potencjalnych rodzin), dwadzieścia parę osób, pięćdziesiąt, odpowiedzialnych i solidnych, żeby razem – parę takich grup, spółdzielni i spółek – nacisnąć na uruchomienie długoterminowego kredytu hipotecznego i na wskazanie przez władze miast gruntów pod budowę. Instytucje takiego kredytu, jak czytałem w studioopinii.pl, istniały w Polsce do 1939 r. i osiągały sukcesy, z ich kredytów zbudowano podobno już do pierwszej wojny światowej pół Warszawy i dwie trzecie Łodzi. Jeżeli pojawi się kilkanaście naszych spółdzielni i spółek, ich nacisk może pobudzić inicjatywę władz miejskich, albo może podejmie rolę kredytodawcy któryś z banków. Taki bank nie będzie ryzykował, bo jak rozumiem, to trwała lokata, nie wiem tylko, czy nasze banki poszukują takich lokat.

Buduje się teraz bardzo szybko, ma kto w Polsce budować, sam znam takich. Bardzo szybko możemy mieć te swoje mieszkania – do spłaty właśnie z czynszów przez te dwadzieścia, trzydzieści lat.. Musimy się jak napisałem – zorganizować. Wymieniając doświadczenia w Internecie. Mam nadzieję, że fachowcy, związani ze studioopinii.pl, udzielą wszelkich potrzebnych rad.

Nie podpisuję się imieniem i nazwiskiem, bo nie chcę, żeby mnie uważano za przywódcę ruchu, który możemy zorganizować. Nie chcę, żeby mnie zadręczono głupimi uwagami. Wszystko, co napisałem, jest realne. Od nas zależy, czy coś dla siebie zrobimy. I czy to o nas będę pisać i mówić, zamiast tych wszystkich bredni, które nam media serwują.

Nemo


 Od redakcji:

 Oczywiście, fachowcy z nami związani odpowiedzą na wszelkie pytania z zakresu tematu i udzielą wszelkich potrzebnych rad. Liczyć możemy tylko, że tę Waszą inicjatywę spopularyzują inne media – prasowe, radiowe, telewizyjne oraz internetowe. Życzymy naszym młodym Czytelnikom powodzenia. Miło nam, że z taką inicjatywą wystąpił nasz Czytelnik.

10 komentarzy

  1. Jan Cipiur 2012-03-29
    • Anna Malinowska 2012-03-30
  2. hazelhard 2012-03-29
    • Angor 2012-03-30
  3. Anna Malinowska 2012-03-29
  4. Federpusz 2012-03-30
  5. beel 2012-04-02
  6. andrzej Pokonos 2012-04-04
    • andrzej Pokonos 2012-04-04
    • Dąbrowski 2012-04-12
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com