Jerzy Łukaszewski: Ta ostatnia niedziela…

JPII2014-02-14.  Są takie sytuacje, że człowiek odchodzi. Z różnych miejsc, instytucji, czy – za przeproszeniem – układów. Często jest to decyzja trudna, niemal wbrew naturze, szczególnie tej drugiej, którą według przysłowia jest przyzwyczajenie. Nic więc dziwnego, że człowiek tak rozdarty zachowuje się czasem nieracjonalnie.

Taka np. partia polityczna. Teoretycznie może w każdej chwili odejść, zrezygnować ze sprawowania władzy. Są procedury, sposoby szybkiego załatwienia sprawy, nienasuwające zresztą jakichś szczególnych podejrzeń, że opozycja będzie sprzeciwiała się tej dramatycznej decyzji.

Ale nie – zaćmione przestrzenie kory mózgowej w oparach politycznej mgły nurzają się w pomysłach o wiele efektowniejszych.

„Spieprzymy wszystko co się da, a nawet więcej”! I możesz sobie skowyczeć, wyborco, będziesz chciał na nas głosować, a tu – wara! Nie da się! „Ale cię załatwiliśmy, n’est-ce pas”?

Platforma, niegdyś Obywatelska, postanowiła dać taki właśnie popis efektownego odejścia w niebyt, być może po to, byśmy ją na dłużej zapamiętali. A kto wie – może znaleźli dla niej miejsce w podręcznikach dla początkujących polityków?

Jedna wpadka – każdemu się zdarzy. Dwie z rzędu – wyjątkowy pech. Jednak powyżej tej liczby trudno uznać to za przypadek.

Jeszcze gramy w „łapać Trynkiewicza”, a już minister Zdrojewski czeka w kolejce, by sąd, Trybunał Konstytucyjny, bądź tylko pani Frania z warzywniaka dala mu papier na bycie „wiceBiernackim”. Choć znając zdolności pana ministra, celuje znacznie wyżej.

Sprawa dotacji przekazanej świątyni Opaczności Bożej narobiła mniej szumu, niż można się było spodziewać. W zasadzie tylko zakamuflowane komuchy i lewactwo „wszelkiej maści” (cyt. by Gomułka), wrogowie matki naszej – Kościoła – pamiętali o sprawie dłużej, niż trzy dni. Dlaczego? A to już temat na osobne przemyślenia.

Na szczęście minister Zdrojewski postanowił zadbać, by rzecz nie przyschła jak na przysłowiowym psie i złożył obszerne i interesujące wyjaśnienia co do podjętej przez siebie decyzji.

Wyjaśnienia co do joty potwierdzające przypuszczenia, które zaprezentowałem powyżej.

Już na wstępie powalił słuchacza na kolana.

W przypadku instytucji muzealnych trzeba pamiętać, że zrezygnowaliśmy z wielu przedsięwzięć muzealnych wątpliwych, natomiast pozostały te, które są pryncypialnie ważne.”

Gwoli ścisłości przypomnę, że zatrudnienie przez ministerstwo eksperci ocenili pomysł dotowania świątyni bardzo nisko. Mamy więc tu do czynienia ze spotykana często w dziejach ludzkości zmianą znaczenia słowa „pryncypialny”.

Co tam – historia języka zna nie takie przykłady.

Dalej było jeszcze lepiej.

„Polska narracja jest przekazywana zarówno poprzez osoby takie jak z jednej strony Fryderyk Chopin, a z drugiej kardynał Wyszyński i Jan Paweł II”.

Cokolwiek to znaczy.

I dalej:

Ojciec święty wolałby, aby nie było jego pomników. Ale to, że mamy ponad 100 różnego rodzaju upamiętnień, z tego kilkadziesiąt ładnych czy stosownych, czy to mam blokować przedsięwzięcia dobre? Owszem te upamiętnienia, które były przedmiotem sceptycznego podejścia samego Ojca Świętego, trzeba po prostu powściągać…”

A więc upamiętnimy po raz setny, dwusetny i nic nas przed tym, nie powstrzyma, i na dodatek to my (z objawienia Ojca św.) będziemy decydować, które przedsięwzięcia „powściągać”, że pozwolę sobie zacytować panazdrojewski eufemizm.

I żeby nie było – JPII jest postacią mającą miejsce w naszej historii i nie mam nic przeciw jego upamiętnieniu. Wręcz przeciwnie – brak takowego byłby z naszej strony dziwactwem. Ale po pierwsze – jest muzeum Jana Pawła, któremu można pomóc pieniędzmi i nie tylko, bo były tam ostatnio jakieś problemy prawne, a po drugie mamy tu problem prawny. Muzeum w świątyni nie jest odrębną placówką, nie ma osobowości prawnej, a nawet nie ma odrębnego konta bankowego. Skąd więc mamy wiedzieć, na co naprawdę przeznaczona zostanie dotacja? Prawo prawem, ale … syndrom Trynkiewicza?

Udawanie idioty i zasłanianie się wielkimi, choć niewiele mówiącymi słowami po to, by wmówić publice, iż wcale nie dotuje Kościoła, a jedynie „przedsięwzięcie kulturalne” jest całkiem niezłym sposobem na zejście ze sceny.

Panu ministru przypomnę więc tylko, że po pierwsze – ks. kardynał Glemp forsował tę budowę wbrew stanowisku wielu duchownych, a po drugie ze świątynią, jaka miała powstać 200 lat temu, to ona nie ma wiele wspólnego. Tamta zamierzona miała być także symbolem narodowej jedności, bo miała być … wielowyznaniowa. Pan minister o tym wie?

Nie wie, albo udaje, że nie wie, skoro mówi:

„że w Polsce Jana Pawła II i kardynała Wyszyńskiego, ma nie być miejsca, do którego można zaprosić gości z całego świata, pielgrzymów z Polski i pokazać jego drogę do tego sukcesu, tego miejsca, z którego wszyscy jesteśmy jako Polacy dumni…”

Panie ministrze Zdrojewski! Czy to znaczy, że to już nie jest moja Polska? Według pana słów, to Polska Jana Pawła i kardynała Wyszyńskiego. Zostałem wyzuty ze spadku po ojcu, dziadku, pradziadku, którzy o to moje dziedzictwo walczyli.

No i ci „wszyscy Polacy”. Ma pan jakąś listę, czy jak? I dlaczego nagle znalazłem się poza nią? Jakie zastosował pan kryterium? A może to był przetarg? Oczywiście – transparentny i nieustawiony – przecież do czegoś takiego nie bylibyście zdolni, prawda? Prosiłbym o jakieś bliższe informacje.

Po ostatnich ekscesach pańskiej partii wokół mego miasta, gdzie zrobiono wszystko, by byle podrzędny, nieudolny bonza powiatowy podbudował swoje ego, gdzie zdradziliście podstawowe wartości, pod hasłem których szliście do wyborów, nie da się już na was głosować. Chciałbym, ale się nie da. Ja już wam nie wierzę, panie wiceBiernacki.

Wygraliście.

Jerzy Łukaszewski

 

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.3/10 (27 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +34 (from 36 votes)
Jerzy Łukaszewski: Ta ostatnia niedziela..., 9.3 out of 10 based on 27 ratings

68 komentarzy

  1. bisnetus 2014-02-14
    • andrzej Pokonos 2014-02-15
  2. MaSZ 2014-02-14
  3. PIRS 2014-02-15
  4. A. Goryński 2014-02-15
    • PIRS 2014-02-15
  5. jmp eip 2014-02-15
    • bisnetus 2014-02-15
  6. Jerzy Łukaszewski 2014-02-15
  7. pas 2014-02-15
  8. narciarz2 2014-02-15
  9. jacek2 2014-02-15
  10. Magog 2014-02-15
    • W.Bujak 2014-02-15
  11. otoosh 2014-02-15
    • jacek2 2014-02-15
    • W.Bujak 2014-02-15
  12. wejszyc 2014-02-15
  13. Qstan 2014-02-15
  14. bisnetus 2014-02-15
  15. sugadaddy 2014-02-15
    • jotbe_x 2014-02-15
  16. MaSZ 2014-02-15
    • pas 2014-02-15
  17. Qstan 2014-02-15
    • bisnetus 2014-02-15
  18. Jerzy Łukaszewski 2014-02-15
  19. W.Bujak 2014-02-15
    • BM 2014-02-15
  20. Marian. 2014-02-15
  21. pawel 2014-02-15
  22. SAWA 2014-02-16
  23. Jerzy Łukaszewski 2014-02-16
    • SAWA 2014-02-16
  24. andrzej Pokonos 2014-02-16
  25. Jerzy Łukaszewski 2014-02-16
  26. andrzej Pokonos 2014-02-16
    • pas 2014-02-16
  27. Jerzy Łukaszewski 2014-02-16
    • SAWA 2014-02-16
      • pas 2014-02-17
        • pas 2014-02-17
  28. W.Bujak 2014-02-16
  29. narciarz2 2014-02-16
  30. narciarz2 2014-02-16
  31. narciarz2 2014-02-16
    • BM 2014-02-16
      • narciarz2 2014-02-16
        • BM 2014-02-16
  32. andrzej Pokonos 2014-02-16
  33. Jerzy Łukaszewski 2014-02-16
  34. W.Bujak 2014-02-16
  35. W.Bujak 2014-02-16
  36. bisnetus 2014-02-16
    • andrzej Pokonos 2014-02-17
      • pas 2014-02-17
        • andrzej Pokonos 2014-02-18
      • bisnetus 2014-02-17
  37. Jerzy Łukaszewski 2014-02-16
    • SAWA 2014-02-17
  38. Georges53 2014-02-17
    • BM 2014-02-17
      • Georges53 2014-02-17
  39. Jerzy Łukaszewski 2014-02-17
  40. PAK 2014-02-17
  41. Marian. 2014-02-17
  42. bisnetus 2014-02-17
  43. W.Bujak 2014-02-17