Nathan Gurfinkiel: Bójmy się słabej Rosji

rosja parada2014-03-02. Reakcje, jakie widzimy dziś u Putina biorą się ze  słabości, a nie siły. Zawsze uważałem, że silna Rosja jest mniejszym niebezpieczeństwem od Rosji słabej, bo w okresach widocznego spadku siły staje się nieobliczalna.

ZSRR był bardziej przewidywalny w swej polityce od dzisiejszej Rosji. Prężył muskuły, ale wiedział, kiedy może sobie na to pozwolić, a kiedy musi spuścić z tonu.

Przez wszystkie lata podziału Niemiec, Berlin Zachodni  był solą w oku Moskwy. Próbowała wymusić zmianę statusu poprzez zakaz przewożenia i towarów do Berlina drogą lądową i wodną w latach 1948-1949.

W odpowiedzi na blokadę Amerykanie ustanowili most powietrzny, którym dowożono całe zaopatrzenie, niezbędne dla funkcjonowania milionowej metropolii. Również komunikacja między zachodnią częścią miasta, a krajami niemieckimi na zachód od Łaby przez niemal półtora roku odbywała się tylko drogą lotniczą.

Blokada Berlina stała się katalizatorem utworzenia NATO.

Również w późniejszych latach Chruszczow wielokrotnie mówił  o konieczności zrewidowania statusu Berlina i wymieniał terminy, w których  należało to zrobić, ale ten ultymatywny ton    bardziej był  adresowany do własnej ludności, niż do zachodnich aliantów.  Zwłaszcza od czasów kryzysu kubańskiego, kiedy determinacja prezydenta Kennedy’ego zażegnała niebezpieczeństwo globalnej eksplozji, wojownicza retoryka Moskwy coraz bardziej stawała się konwenansem i tak też była traktowana przez państwa NATO. Gromyko wiedział, że każda próba naruszenia statusu Berlina stanowiłaby dla zachodu casus belli, a państwa NATO wiedziały, że za pogróżkami nie kryje się prawdziwe niebezpieczeństwo.

Dziś, kiedy Putin oświadcza, że Rosja zastrzega sobie obronę interesów Rosji i ochronę mieszkających na Ukrainie Rosjan, nie ma się pewności, że skończy się na pogróżkach.

Słabość ZSRR ujawniła się w całej pełni dopiero w czasie wojny afgańskiej, a podczas  pierwszej wojny w zatoce perskiej w 1991, znanej pod kryptonimem „pustynna burza” radzieckie dowództwo wojskowe u schyłku istnienia ZSRR otrzymało poglądową lekcję technologicznej przewagi państw  NATO. dziś, choć nie jest ona już tak rażąca nadal istnieje. Słabość gospodarki rosyjskiej też jest widoczna dla wszystkich, skoro 80 procent wpływów  pochodzi z  eksportu  gazu i ropy naftowej. Putin ma świadomość tej sytuacji, czemu dał wyraz w niedawnym przemówieniu. Wbrew napinaniu muskułów i wojowniczej retoryce Rosja jest słaba i przez to coraz  bardziej podatna na hazardową grę i coraz mniej przewidywalna.

W latach powojennych Brytyjczycy rozmontowali  swe imperium w sposób pokojowy i niemal bezkolizyjnie. Francuzi musieli staczać wojny – najpierw w Wietnamie, później w Algierii. W krajach tych kolonie były terytoriami zamorskimi. W przeciwieństwie do nich  Rosja dokonywała ekspansji kosztem sąsiadów, a imperium zawaliło się niemal w jednej chwili i z dnia na dzień trzeba było wyzbyć się globalnych ambicji, które kształtowały zbiorową świadomość Rosjan utrata imperium wywołała traumę, która trwa po dziś dzień pozwala Putinowi rządzić.

Boję się słabej Rosji, bo desperacja  często bierze się z poczucia bezradności, rzadko z siły.

Nathan Gurfinkiel

 

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 4.2/10 (17 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 20 votes)
Nathan Gurfinkiel: Bójmy się słabej Rosji, 4.2 out of 10 based on 17 ratings

18 komentarzy

  1. Szafrański 2014-03-02
    • andrzej Pokonos 2014-03-03
  2. Szafrański 2014-03-03
    • andrzej Pokonos 2014-03-03
  3. Jerzy Łukaszewski 2014-03-03
    • A. Goryński 2014-03-03
  4. Szafrański 2014-03-03
    • andrzej Pokonos 2014-03-03
  5. Magog 2014-03-03
  6. Jerzy Łukaszewski 2014-03-04
    • andrzej Pokonos 2014-03-05
      • Piotr Wodziński 2014-03-06
  7. Jerzy Łukaszewski 2014-03-04
  8. Pałasiński 2014-03-04
    • de mowski 2014-03-10
  9. nathan gurfinkiel 2014-03-05
  10. Pałasiński 2014-03-05
  11. andrzej Pokonos 2014-03-05