Marian Marzyński: Jatyja

Print Friendly, PDF & Email

marzynski 32014-04-17. Wymyśliłem teorię naukową, która nie bardzo jest naukowa, bo oparta na obserwacji zaledwie jednego małżeństwa. Nazywa się Jatyja, ale dla jasności powinno się pisać:

Ja-ty-ja. Czy jednak nie odnosi się ona do wszystkich nas, którzy w codziennym życiu tak bardzo lubią się wzajemnie oceniać?

Ja, leżący w wannie:

– Czy zauważyłaś, że posprzątałem kruszynki z blatu kuchennego?

Ona, przelewając cos z jednej buteleczki do drugiej:

– A czyje to były kruszynki? Przecież nie moje…

Kiedyś wydawało się, że wszystko mamy wspólne: kruszynki i inne kuchenne śmieci, dziurawe skarpetki,  bałagan w sypialni, gust, zapominanie gdzie są klucze, niewyjęte ze skrzynki listy, niesprzątnięte liście w ogrodzie, mylenie kierunku za kierownica samochodu, niepotrzebne wydatki, niewłaściwe odżywianie się, błędy w wychowywaniu dzieci, ale także każdego z nas osobna mądrość i wdzięk, umiejętność godzenia się z rodziną i zjednywania sobie przyjaciół, smykałka do zarabiana pieniędzy.

Później w naszym „my” – zaczęła pojawiać się jatyja.

– Ja niczego nigdy nie zapominam, a ty? – Zawsze.

– Podrapałam dziś błotnik na parkingu, a ty? Pamiętasz jak przejechałeś w Providence (30 lat temu) czerwone światło?

– Od miesiąca obiecujesz, ze zrobisz porządek w szafie, a ty? Kiedy ostatni raz sprzątnąłeś papiery ze stołu?

Od czasu wymyślenia mojej teorii, pozycie małżeńskie poprawia się. Gdy któreś z nas zacznie swoja tyradę, drugie powie “jatyja” i uratuje sytuacje.

Marian Marzyński

5 komentarzy

  1. Lula322 2014-04-18
  2. sugadaddy 2014-04-18
  3. Marian. 2014-04-19
  4. Pałasiński 2014-04-19
    • Marian. 2014-04-19
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com