Piotr Topiński: Wały rowerowe

SONY DSC2014-05-16.

Prezydent podpisał nowelizację ustawy i tym samym wpuścił rowerzystów na wały przeciwpowodziowe. Ja po tych wałach jeździłem już od wielu lat i nawet nie wiedziałem, że mi nie było wolno. Nie byłem tam sam. Wały przeciwpowodziowe to piękny kawałek krajobrazu i kto mógł z tego korzystał. Również rowerzyści. Spacerowicze i rowerzyści to szansa dla nadrzecznej przyrody, bo to i większa, społeczna kontrola tego, co się tam dzieje. Póki co bez przeszkód przez wały przejeżdżają szambowozy, śmieciarki i chciałoby się, by „oko spacerowicza” ograniczyło dewastacje nadrzecznych zarośli.

Ale po wałach dzisiaj nie jeżdżę ani nie spaceruję, bo to ode mnie daleko, ale przez moją wieś (gmina Jeleśnia – otulina Parku Krajobrazowego obejmującego Pilsko… zapraszam serdecznie), prywatnymi chłopskimi drogami, ma przebiegać ścieżka rowerowa. To poważne przedsięwzięcie. Wycinane są drzewa, na trasie przyszłej „ścieżki” koparki wyrównują teren, spychacze prostują zakręty, w błocie układane są setki ton grysu, które walcami są wciskane w glinę, by rowerzysta miał przyjemniej. Finansuje to program LEADER, jak podaje na swojej stronie Ministerstwo Rolnictwa

Leader jest oddolnym, partnerskim podejściem do rozwoju obszarów wiejskich, realizowanym przez Lokalne Grupy Działania (LGD), polegającym na opracowaniu przez społeczność wiejską Lokalnej Strategii Rozwoju (LSR) oraz realizacji wynikających z niej innowacyjnych projektów, łączących zasoby ludzkie, naturalne, kulturowe, historyczne itp.

Celem tej osi jest przede wszystkim budowanie kapitału społecznego wsi poprzez aktywizację mieszkańców oraz przyczynianie się do tworzenia nowych miejsc pracy na obszarach wiejskich.“

Ścieżki rowerowe, przynajmniej w takiej formie, jaka występuje w mojej wsi, to fantastyczne żerowisko dla inwestorów, pracowni projektowych i wszystkich okolicznych właścicieli ciężkiego sprzętu budowlanego, bo ich praca będzie trwała bez końca. Właściciele gruntów, przez które projektanci przeprowadzili trasę, też są zadowoleni, bo wreszcie do swoich pól będą mogli dojechać ścieżką rowerową. Szerokie, obszerne ścieżki zaprojektowano tak, że będzie można nimi przejechać nawet kombajnem.  Ścieżki jeszcze w budowie a drzewa można nimi ściągać z lasu już dziś. I ściągają! A po każdym przejeździe ciężkiego ciągnika ciągnącego za sobą kilkanaście ton drewnianych kłód, ścieżka wymaga budowy od nowa, nowych ton grysu do utwardzenia. Tworzone są nowe miejsca pracy!

sciezka_rowerowa_luxU góry zdjęcie polnej, zarośniętej drzewami, uroczej dróżki z zeszłego roku; obok  tego samego miejsca dzisiaj, po przerobieniu go na ścieżkę rowerową. Można porównać, można się spytać RDOŚ o opinię na ten temat, bo to wszak otulina Parku Krajobrazowego i ktoś to musiał zatwierdzić ale odpowiedzi bym nie oczekiwał.

Więc raduję się z wpuszczenia rowerzystów na wały przeciwpowodziowe. Boję się tylko by jakieś wały nie wymyśliły towarzyszącego programu inwestycyjnego. Wszak nawet Prezydent Komorowski popiera rowerzystów!

Piotr Topiński

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 9.2/10 (11 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +9 (from 9 votes)
Piotr Topiński: Wały rowerowe, 9.2 out of 10 based on 11 ratings

3 komentarze

  1. A. Goryński 2014-05-16
  2. Piotr Topiński 2014-05-16
  3. Anna Malinowska 2014-05-16