Ferdynand Rymarz: Rezygnacja z mandatu do Parlamentu Europejskiego

2014-05-20. Przedrukowujemy dawny tekst F. Rymarza, który stał się znów paląco aktualny.
F. Rymarz: Rezygnacja z mandatu do Parlamentu Europejskiego
W komentarzu do mojego artykułu „Wybory do PE a wybory krajowe. Podobieństwa i różnice”, zamieszczonego w „Obserwatorze Konstytucyjnym”, zostałem imiennie wezwany przez jednego z czytelników do udzielenie odpowiedzi na dwa pytania: czy rezygnacja z mandatu posła do PE jest legalna, w sytuacji gdy kandydaci uzyskujący mandat, następnie rezygnują na rzecz drugiego z kolei kandydata z tej samej listy, oraz co z tym zrobić?
Odpowiedź na te pytania jest trudna i złożona.Zrzeczenie się mandatu posła do PE reguluje zarówno polski Kodeks wyborczy, jak i prawo wspólnotowe. Obowiązujący Kodeks wyborczy w art. 363 pkt 2 stanowi: „Wygaśnięcie mandatu posła do Parlamentu Europejskiego następuje w przypadku zrzeczenia się mandatu”. W takiej sytuacji Marszałek Sejmu zawiadamia, na podstawie informacji Państwowej Komisji Wyborczej, kolejnego kandydata z tej samej listy kandydatów, który w wyborach otrzymał kolejno największa liczbę głosów, o przysługującym mu pierwszeństwie do mandatu. Z kolei art.  368 ust. 5 kw. stanowi: „Kandydat może zrzec się pierwszeństwa do obsadzenia mandatu na rzecz kolejnego uprawnionego kandydata z tej samej listy. Oświadczenie o ustąpieniu pierwszeństwa powinno być złożone Marszałkowi Sejmu w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia”. Wynika z tego, że zrzeczenie się mandatu posła do PE jest prawnie dopuszczalne i legalne. Jest to zrozumiałe, bowiem może się zdarzyć sytuacja życiowa lub losowa, która uniemożliwia wybranemu posłowi sprawowania mandatu. Jednak czytelnikowi chodzi o sytuację inną – uczestniczenia kandydata w wyborach z góry powziętym zamiarem rezygnacji z mandatu na rzecz kolejnego kandydata z tej samej listy.Prawo wspólnotowe również przewiduje, że mandat deputowanego wygasa  m.in. wskutek zrzeczenia się mandatu, ale nieco inaczej rozkłada akcenty w sprawie przyczyn rezygnacji. „Decyzja Parlamentu Europejskiego z dnia 28 września 2005 roku w sprawie przyjęcia statutu posła do PE (2005/684/WE, Eurotom)” w art. 2 pkt 1 i 2 stanowi: „Posłowie są wolni i niezależni. Porozumienia w sprawie złożenia mandatu przed upływem kadencji lub na jej zakończenie są nieważne”, natomiast w punkcie 4 wstępu do tej Decyzji pisze: „Chroniona przez art. 2 wolność i niezależność posłów nie została dotychczas uregulowana ani też wspomniana w jakimkolwiek tekście prawa pierwotnego. Oświadczenia, w których posłowie zobowiązują się do złożenia mandatu w określonym terminie, lub oświadczenia in blanco o złożeniu mandatu, które każda partia może wykorzystać według własnego uznania, są sprzeczne z wolnością i niezależnością poselską, a więc nie mogą być prawnie wiążące”.Z „Regulaminu Parlamentu Europejskiego” (stan prawny z 2003 r.) wiadomo, że po wyborach w PE następuje komisyjna weryfikacja mandatów zasadniczo w kontekście występowania przesłanek niepołączalności mandatu posła z innymi określonymi prawnie stanowiskami i funkcjami. Jeżeli jednak powołanie posła następuje w wyniku rezygnacji kandydata znajdującego się na tej samej liście, komisja czuwa nad tym, by rezygnacja odbywała się zgodnie z duchem i literą „Aktu dotyczącego wyborów członków PE w powszechnych wyborach bezpośrednich z dnia 20 września 1976 roku” (z późn. zm.). Gdyby komisja uznała, że zrzeczenie się jest niezgodne z duchem lub literą tego Aktu powiadamia o tym Parlament, aby ten zdecydował w przedmiocie wakatu.

Tyle prawo europejskie, które – jak zaznaczono we wstępie Decyzji z 2005 roku – nie rozwija bliżej, co oznacza pojęcie „niezgodne z duchem i literą prawa”. Znana jest też precedensowa decyzja PE po wyborach w 2004 roku, w sporze między dwoma włoskimi politykami, unieważniająca mandat Beniamino Donniciego z Italii, w dość skomplikowanym stanie faktycznym i po odmiennych decyzjach organów krajowych, w której to decyzji PE zawarto stwierdzenie, że skoro rezygnacja z mandatu innego posła wynikała z woli uwarunkowanej uprzednim porozumieniem zawartym z innych kandydatem z tej listy, to w konsekwencji należy  uznać ją za niezgodną z duchem i literą Aktu z 1976 roku. Stwierdzono przy tym, że tylko PE może rozstrzygać spory, jakie mogą wyniknąć na tle postanowień tego Aktu, a te prerogatywy nie mogą być podważane, ani unieważniane w drodze decyzji krajowych organów państwa członkowskiego.

Zauważyć należy, że niezależnie od aktualnego stanu obowiązującego prawa, podniesiony przez czytelnika problem może być również rozpatrywany w kategoriach etycznych, podlegających wolnej ocenie wyborców. Pamiętać jednak należy, że z udowodnieniem z góry powziętego zamiaru nieprzyjmowania mandatu przez wybranego kandydata, w celu przekazania pierwszeństwa drugiemu z tej samej listy, może w praktyce okazać się bardzo trudne.

Ferdynand Rymarz

Obserwator Konstytucyjny

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)

2 komentarze

  1. Federpusz 2014-05-20
  2. Qstan 2014-05-20