Pierwsza antologia wierszy Jacka Kaczmarskiego

Print Friendly, PDF & Email

2012-05-25. „Człowiek-legenda, bard „Solidarności”, autor „Murów” – to pierwsze oczywiste skojarzenia, jakie budzi nazwisko Jacka Kaczmarskiego. – piszą autorzy „Antologii”, I dodają: trzeba jednak pamiętać, że dotyczą one zaledwie ułamka bogatej twórczości poety, którego działalność wykraczała przecież daleko poza gorący polski Sierpień.

Wydana przez wydawnictwo DEMART „Antologia” jest pierwszym pełnym wydaniem poezji Jacka Kaczmarskiego. Obejmuje wszystkie tomiki jego wierszy, poczynając od pochodzącego z lat 70. „Przybycia tytanów”, aż po powstały w ostatnim okresie życia „Tunel”, gdy poeta walczył już z chorobą.

Gorąco polecamy ją wszystkim miłośnikom  twórczości Jacka Kaczmarskiego. Dla posmakowania wybraliśmy dla naszych czytelników dwa jego wiersze: 

Niech… 

Krwią niech szafuje – kto krew ma na zbyciu,
Krzyk niech podnosi – kto zapomniał mowy.
Zniszczeń niech żąda – kto w sobie ma nicość,
Niech głową w mur bije – komu nie żal głowy.

Forsą niech szasta – kto się w forsie tarza,
Obietnicami – kto słowo ma za nic.
Klątwy niech ciska – kto nie czci ołtarza,
Niech bluźni, kto żadnych nie uznaje granic.

A ty siej. A nuż coś wyrośnie.
A ty – to, co wyrośnie – zbieraj.
A ty czcij – co żyje radośnie,
A ty szanuj to, co umiera.

Niech wstydu się lęka – kto próżnią nadęty,
Niech strachu się wstydzi – kto mężny głupotą,
Niech pytań nie stawia – kto czuje się świętym,
Wyroki niech miota – kto schlebia miernotom.

Łzami niech kłamie – kto się współczuć wstydzi,
Śmiechem niech szydzi – kto nie zaznał skruchy,
W orszak niech wierzy – kto nie wie, gdzie idzie,
Orkiestr niech słucha – kto na głos jest głuchy.

A ty siej. A nuż coś wyrośnie.
A ty – to, co wyrośnie – zbieraj.
A ty czcij – co żyje radośnie,
A ty szanuj to, co umiera.

Niech nienawidzi – kto nie umie sławić,
Niech łże – kto w pychy uwierzył bezkarność,
Świat niech opluwa – kogo gorycz dławi,
Życie niech trwoni – kto je ma za marność.

Niech się nie zdziwi – kto wciąż zbawców słucha,
Że będzie rabem kolejnych cezarów,
Którzy okręcą kikut jego ducha
W po stokroć sprane bandaże sztandarów.

A ty siej. A nuż coś wyrośnie.
A ty – to, co wyrośnie – zbieraj.
A ty czcij – co żyje radośnie,
A ty szanuj to, co umiera.

I pamiętaj – że dana ci pamięć:
Nie kłam sobie – a nikt ci nie skłamie.

1995

Oblężenie

Nie wiem doprawdy, kto otoczył nas –
Układów armia czy dzika dziejów horda;
Zamknięto gród na nieokreślony czas
I ogłoszono, że twierdza się nie podda!

Na mury dostęp załoga tylko ma.
Zgniłym cywilom tam niedostępna droga,
Wiec nikt nie wiedział o co idzie gra,
Bo większość z nas nie widziała nawet wroga.

Przodkowie nasi po nocach szepczą nam:
„To nic nowego, my to dobrze znamy”.
Nasi współcześni trzymają straż u bram –
Tylko odgłosów zza murów wciąż słuchamy…

Komunikaty seriami prują w nas,
Że wróg się cofa, że front nasz prze do przodu.
W zamkniętej twierdzy upływa gnuśny czas,
Staje się stare to, co było młode.

Nic nam nie grozi już, lecz nie otwarto bram
I już nieważne – czy był wróg, czy nie było –
Bo dla nas targ i z rozrywkami kram
I śmiech, że co innego nam się śniło!

Przodkowie nasi po nocach włóczą się
I z pijakami wdają się w rozmowy,
Bo słów ich, które ubiegły wydał wiek,
Nikt trzeźwy nie da dziś sobie wbić do głowy.

1975

Lekcja historii Jacka Kaczmarskiego

To samo wydawnictwo wydało jeszcze jedną znakomitą książkę Iwony Grabskiej i Diany Wasilewskiej: „Lekcja historii Jacka Kaczmarskiego”. Jest to nieco zmodyfikowana realizacja projektu, który marzył się samemu poecie. Jacek Kaczmarski planował wydanie własnych wierszy połączone z reprodukcjami obrazów, a także z przekładami na kilka języków obcych. Zmiana w stosunku do pierwotnego projektu polega na tym, że zamiast tłumaczeń pojawiły się komentarze, w których analizie i interpretacji poddane zostały zarówno obrazy, jak i wiersze.

Redakcja

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Jedna odpowiedź

  1. Federpusz 2012-05-28