Waldemar Kuczyński: List Michalika jest nie z tego świata

Prze­wod­ni­czący Epi­sko­patu Pol­ski, arcy­bi­skup Józef Micha­lik oznaj­mił w liście paster­skim, że „Kościół jest pla­nowo ata­ko­wany przez śro­do­wi­ska liber­tyń­skie, ate­istyczne i masoń­skie”. Czyli te „śro­do­wi­ska” zbie­rają się gdzieś, oddziel­nie lub razem, medy­tują, opra­co­wują plany lub zbior­czy plan i zgod­nie z tym ata­kują. Reali­zują punkt po pun­cie to, co usta­lili i chyba też zapi­sali, żeby niczego nie zgu­bić z pola widzenia.

Księże Arcy­bi­sku­pie, prze­cież to co Ksiądz pisze jest nie­prawdą. Oczy­wi­ście są i zawsze, czy od dawna, byli liber­tyni, ate­iści i masoni. To są ludzie, któ­rzy wybrali swój spo­sób życia, tak jak gor­liwi kato­licy swój. Są inni i nie gorsi jedni od dru­gich, z tego tylko powodu, że chcą żyć tak a nie ina­czej. Część z tych, w któ­rych ksiądz widzi wro­gów oczy­wi­ście ata­kuje Kościół. Cza­sem nie­mą­drze ata­kuje. Ataku Księ­dza Arcy­bi­skupa także Atena nie pogła­skała? Ale plan, czyli super­or­ga­ni­za­cja, pla­nowe dzia­ła­nie, układ? Jesz­cze krok w tę stronę i zoba­czy­łoby się „Mędr­ców Syjonu”, ich pro­to­koły i tajny rząd świa­towy. Nie, nie przy­pi­suję Księ­dzu Arcy­bi­sku­powi, takiej wyobraźni, ale ta, którą zapre­zen­to­wał w liście paster­skim w tym kie­runku spo­gląda, ku zor­ga­ni­zo­wa­nym, ciem­nym siłom wal­czą­cym z dobrem krzyża. To zła reak­cja, Czci­godny Księże, na zja­wi­ska realne, wyra­sta­jące ze współ­cze­snego życia, z dzi­siej­szych spo­łe­czeństw, z wie­dzy star­szych, a jesz­cze bar­dziej dzieci wycho­wy­wa­nych przez Disco­very, Natio­nal Geo­gra­fic, Pla­nete, a także przez inter­net. Owczar­nie podą­ża­jące bez­wol­nie za paste­rzami, to coraz mniej pasuje do cza­sów. Świat się zmie­nia i Pol­ska się zmie­nia. Zmie­niają się na lep­sze. Lep­szy jest świat w któ­rym nie mówi się kaleka, lecz nie­peł­no­sprawny, w któ­rym buduje się przej­ścia dla żab pod auto­stra­dami, w któ­rym nie mówi się pedał, lecz homo­sek­su­ali­sta, czy czło­wiek o innej orien­ta­cji sek­su­al­nej itd. Wła­śnie, a pro­pos. W zapale, który towa­rzy­szy odsła­nia­niu tego, co było pięt­no­wane i ukry­wane, a rodziło cier­pie­nia, może docho­dzić do prze­sad wyglą­da­ją­cych, jak pro­mo­cja, ale „glo­balne ukie­run­ko­wa­nie poli­tyczne tego”?

Abor­cja towa­rzy­szy ludz­ko­ści od zawsze i para­dok­sal­nie wydaje się, że dziś więk­sza jest świa­do­mość jej zła nawet wśród tych co ją dopusz­czają. Homo­sek­su­alizm, zmiany płci, mał­żeń­stwa jed­no­pł­ciowe, to nie pro­mo­cja, to wycho­dze­nie ze skry­tek, z szaf. To dobro. Lepiej i bar­dziej po bożemu żyje się w spo­łe­czeń­stwie, które w gra­ni­cach bez­pie­czeń­stwa i praw innych, pozwala każ­demu prze­żyć życie jak chce. W praw­dzie. Prawda wszak wyzwala. Wyj­ście z szaf wyzwala.

Świat zmie­nia się na lep­sze, ale zło trwa, jest robota do wyko­na­nia. I są w Kościele „paste­rze”, które dzi­siej­sze „owieczki” rozu­mieją, potra­fią do nich docie­rać i na nie oddzia­ły­wać, mówić języ­kiem życia, a nie kaza­nio­wym slan­giem, w któ­rym nie bar­dzo wia­domo o co cho­dzi. Kaza­nia to naj­bar­dziej chyba widoczny znak koli­zji wielu duchow­nych z cza­sem, w któ­rym żyją. Księ­dza Arcy­bi­skupa nie wyłą­cza­jąc. Napi­sał Ksiądz list nie z tego świata, nie o tym świe­cie. Niestety.

 

Tytuł tek­stu pocho­dzi od redakcji

Wal­de­mar Kuczyński 

Wir­tu­alna Polska



Powiązane tagi: , ,

Dodany: 23 lutego 2012r.
Autor: Waldemar Kuczyński
Dział: Cudze opinie
Rozmiar liter: A A A

Współpracujemy z...

Reklama z sympatii

Polecamy