Michał Leszczyński: Siódme po szóste

Pod koniec XIX wieku ist­niała w kra­jach Europy Łaciń­skiej, od Fran­cji po Rumu­nię, unia walu­towa, pole­ga­jąca na tym, że moneta złota w każ­dym kraju musiała zawie­rać taka samą ilość złota próby 90. Podob­nie było ze srebr­nymi mone­tami. Uła­twiało to nie­sa­mo­wi­cie han­del, bo we Fran­cji można było pła­cić lirami, a we Wło­szech drah­mami. Nie­stety, dwa kraje zaczęły kan­to­wać na pró­bie metalu uży­tego do bicia monet. W ten spo­sób można było wymie­nić 100 kg czy­stego złota za jedy­nie 80 kg. Oby­dwa kraje z hukiem wyrzu­cono z unii walu­to­wej. Jakie to były kraje?

Każdy od razu krzyk­nie: – Gre­cja!. Fak­tycz­nie, Grecy fał­szo­wali złote monety. A drugi kraj? Tro­chę trud­niej zgad­nąć. Był to Waty­kan, który fał­szo­wał srebrne monety.

Jeżeli jest ktoś zdzi­wiony, to pole­cam naj­roz­ma­it­sze książki o dzie­jach papie­stwa, na przy­kład, „Waty­kan Sp.z.o.o.” autor­stwa Gian­lu­igi Nuz­ziego. Cza­sem ludzie, któ­rzy je czy­tają, komen­tują: „Zupeł­nie jak mafia”. Nie, to raczej mafia uczyła się od Waty­kanu, a nie odwrotnie.

W „Gaze­cie Wybor­czej” uka­zał się nie­dawno arty­kuł o prze­krę­tach Komi­sji Mająt­ko­wej, która zała­twiała zwrot mająt­ków zra­bo­wa­nych pol­skiemu Kościo­łowi. Na przy­kład, zakon cyster­sów dostał w 1994 roku grunty w Kra­ko­wie. W ugo­dzie „zapo­mniano” napi­sać, że to wyczer­puje rosz­cze­nia. W 2004 roku cystersi znowu zło­żyli wnio­sek i dostali 66 mln odszko­do­wa­nia. Przy­kła­dów machlo­jek jest więcej.

Pamię­tajmy jed­nak, że te wszyst­kie sprawy mająt­kowe to są fistaszki (ang. peanuts) w porów­na­niu z pie­niędzmi jakie idą na lek­cje reli­gii w pań­stwo­wych szko­łach, na eme­ry­tury dla księży-nauczycieli, na ordy­na­riaty, na uczel­nie katolickie.

Nic mi do tego, czy ktoś wie­rzy w Boga, czy to Alla­cha, czy Mani­tou. Jed­nak, jako podat­nik, mam prawo doma­gać wytłu­ma­cze­nia sensu pom­po­wa­nia rocz­nie kilku miliar­dów zło­tych (tak, kilku miliar­dów, łatwo to poli­czyć) z budżetu Pań­stwa do insty­tu­cji kościelnych.

Pedo­fi­lia wielu tysięcy księży i jej ukry­wa­nie przez insty­tu­cje kościelne to ewi­dentne łama­nie szó­stego przy­ka­za­nia. Kra­dzież to naru­sze­nie przy­ka­za­nia siód­mego. Bądźmy świa­domi, że każdy, kto posyła dziecko na reli­gię, czy wspiera insty­tu­cjo­nalny Kościół obec­no­ścią na mszach świę­tych, ma na sumie­niu łama­nie oby­dwu przykazań.

Michał Lesz­czyń­ski



Dodany: 24 lutego 2012r.
Autor: Michał Leszczyński
Dział: Światopogląd
Rozmiar liter: A A A

Współpracujemy z...

Reklama z sympatii

Polecamy