AJW

Aleksander J. Wieczorkowski: Kiedy prawo moralne zmusza?

Aleksander J. Wieczorkowski: Kiedy prawo moralne zmusza?

Pra­wie dwa mie­siące czy­ta­łem gorąco chwa­loną w rze­tel­nej pra­sie przez poważ­nych kry­ty­ków książkę Umberto Eco „Cmen­tarz w Pra­dze”. Czy­ta­łem naj­wy­żej parę godzin dzien­nie i odkła­da­łam na bok. Wresz­cie przy dużym samo­za­par­ciu zoba­czy­łem ostat­nią czte­ry­sta dzie­więć­dzie­siątą szó­stą stronę. Książkę poży­czy­łem przy­ja­cie­lowi, który ma umie­jęt­ność szyb­kiego czy­ta­nia. Oddał po mie­siącu. Też wspo­mniał o samozaparciu. Entu­zja­stycz­nie chwa­lony przez wytraw­nych [Czytaj dalej...]

Aleksander J. Wieczorkowski: Banialuki niewinnym dzieciom

Aleksander J. Wieczorkowski: Banialuki niewinnym dzieciom

Uni­ka­nie stycz­no­ści z wra­żymi mediami jest sprawą pro­stą. Nie kupuje się zatem „Naszego Dzien­nika”, „Gazety Pol­skiej” czy „Uwa­żam Rze”, nie nasta­wia „Radia Maryja” i TV Trwam”. Z naj­gor­szym radiem infor­ma­cyj­nym, czyli TOK FM, sprawa nie jest taka pro­sta. W czwartki pora­nek od siód­mej do dzie­wią­tej pro­wa­dzi Janina Para­dow­ska a w piątki – Jacek Żakow­ski. Słu­cham regu­lar­nie i nigdy się nie zawio­dłem. W pozo­stałe dni [Czytaj dalej...]

Aleksander J. Wieczorkowski: Dobro złem zwyciężaj

Aleksander J. Wieczorkowski: Dobro złem zwyciężaj

Wielka akcja dobro­czynna Jerzego Owsiaka jest nie tylko zbiórką pie­nię­dzy na sprzęt dla szpi­tali ratu­ją­cym życie nie­mow­la­kom i dzie­ciom. Wielka Orkie­stra Świą­tecz­nej Pomocy po raz dwu­dzie­sty udo­wad­nia nam, że są w nas, Pola­kach wiel­kie pokłady empa­tii, soli­dar­no­ści, umie­jęt­no­ści organizacyjnych. Nic dziw­nego, że siły zła, które swą egzy­sten­cje opie­rają na sze­rze­niu i pod­sy­ca­niu nie­na­wi­ści ruszyły do boju prze­ciw Owsia­kowi zgod­nie z ich dok­tryną: dobro złem zwyciężaj! [Czytaj dalej...]

Aleksander J. Wieczorkowski: Lista i wyjaśnienie

Aleksander J. Wieczorkowski: Lista i wyjaśnienie

Oto alfa­be­tyczna (nie­pełna) lista nazwisk z wyja­śnie­niem, po co ją poczyniłem: Albi­noni, Bach, Bar­tok, Beetho­ven, Cho­pin, Czaj­kow­ski, Cha­cza­tu­rian, Debussy, Elgar, Ger­sh­win, Glinka, Gou­nod, Grieg, Haen­del, Haydn, Kar­ło­wicz, List, Mozart, Musorg­ski, Orf, Paga­nini, Panuf­nik, Pro­ko­fiew, Rach­ma­ni­now, Rim­ski Kor­sa­kow, Ros­sini, Sibe­lius, Szo­sta­ko­wicz, Schu­bert, Schu­mann, Szy­ma­now­ski, Vivaldi, Wagner, Wieniawski. Wyja­śnie­nie Z powyż­szej listy kom­po­zy­to­rów jedy­nie Wie­niaw­ski z oka­zji XIV [Czytaj dalej...]

Aleksander J. Wieczorkowski: Bez wysiłku

Aleksander J. Wieczorkowski: Bez wysiłku

Michel de Mon­ta­igne roz­po­czął trzeci tom „Prób” stwier­dze­niem, że: „nikt nie jest wolny od mówie­nia bredni; źle jest jedy­nie mówić je z wysił­kiem”. Rodak wiel­kiego myśli­ciela, też filo­zof Jean d’Ormesson bre­dzi z wła­ściwą Fran­cu­zom lek­ko­ścią i ele­gan­cją. Rezul­tat wid­nieje w bie­żą­cym (26.11.11.) nume­rze „Wyso­kich Obca­sów” w roz­mo­wie z Anną Napiórkowską. Roz­mów­czyni zaczyna interesująco: - Pań­ski „Trak­tat o szczę­ściu” jest pasjo­nu­jącą podróżą przez histo­rię [Czytaj dalej...]

Aleksander J. Wieczorkowski: …a czarownice na stos!

Aleksander J. Wieczorkowski: …a czarownice na stos!

Jaro­sław „klę­ska” Kaczyń­ski ma zna­ko­mity spo­sób zaist­nie­nia w mediach. Wystar­czy, że na kolej­nej kon­fe­ren­cji pra­so­wej powie jakiś zde­cy­do­wany, szo­ku­jący idio­tyzm a wszy­scy liczący się (i mniej) dzien­ni­ka­rze, publi­cy­ści oraz poli­tycy deli­be­ro­wać będą nad sen­sow­no­ścią nowego pomy­słu pre­zesa. Tym razem Kaczyń­ski powró­cił do swego daw­nego poglądu o koniecz­no­ści wymie­rza­nia i wyko­ny­wa­nia kary śmierci. Jedyną sen­sowną reak­cją na takie dic­tum jest wzru­sze­nie [Czytaj dalej...]

Aleksander J. Wieczorkowski: Welcome in Hard Times

Aleksander J. Wieczorkowski: Welcome in Hard Times

Cięż­kie czasy mogą nadejść z zagra­nicy w trzech wymia­rach: M, L oraz XL. Rząd pre­miera Tuska ma przy­go­to­wane trzy warianty budżetu, co powinno nas upew­nić, że w Pol­sce kata­strofy grec­kiej czy wło­skiej nie będzie. Byli­by­śmy bar­dziej spo­kojni o przy­szłość, gdyby w Sej­mie dzia­łała rozumna opo­zy­cja, która racjo­nal­nie pro­po­no­wa­łaby korektę zamy­słów rzą­do­wych. Cień nadziei budzą dekla­ra­cje Pali­kota i Mil­lera, że odstą­pią od opo­zy­cyj­no­ści typu „nie, bo nie”. [Czytaj dalej...]

Aleksander J. Wieczorkowski: Gdy patrzę na krzyż w Sejmie…

Aleksander J. Wieczorkowski: Gdy patrzę na krzyż w Sejmie…

…przy­po­mi­nam sobie nie­które wyda­rze­nia, które odbyły się „tylko pod krzy­żem, tylko pod tym znakiem”. Wyprawy krzy­żowe, zwłasz­cza trze­cia, gdy Ryszard Lwie Serce wziął po zdo­by­ciu Akki (1190r.) dwa tysiące sied­miu­set jeń­ców i zakład­ni­ków z lud­no­ści cywil­nej. Ponie­waż nego­cja­cje z Sala­dy­nem w spra­wie uwol­nie­nia baro­nów fran­cu­skich się prze­cią­gały – król kazał wyrznąć w pień wszyst­kich uwię­zio­nych, w tym kobiety, star­ców i dzieci. Po zdo­by­ciu twier­dzy albi­gen­sów [Czytaj dalej...]

 Strona 1 z 2  1  2 »