Dzięcioł puka

Jerzy Dzięciołowski: Ściana płaczu

Jerzy Dzięciołowski: Ściana płaczu

Ludz­kość idzie na całość. Nowa Zelan­dia będzie zabie­gać o wpro­wa­dze­nie do pro­gramu igrzysk olim­pij­skich strzy­że­nia owiec. Są ple­miona, które strze­lają zatru­tymi strza­łami wydmu­chi­wa­nymi z trzci­no­wych tutek. Kon­ku­ren­cja jak każda inna. Też mogliby się ubie­gać się o igrzy­ska. Na naszej pla­ne­cie ist­nieje mię­dzy 250 a 300 państw (zależ­nie od spo­sobu licze­nia). Jak się nie pomiesz­czą w Wim­ble­do­nie ze swo­imi kon­ku­ren­cjami wymy­ślo­nymi przez zakrę­co­nych ina­czej, zawsze [Czytaj dalej...]

Jerzy Dzięciołowski: Mylny błąd

Jerzy Dzięciołowski: Mylny błąd

Prze­ży­łem już pra­wie trzy czwarte wieku i myśla­łem, że nic mnie już nie zdziwi. Oka­zuje się, że jestem w myl­nym błę­dzie, jak mawia kolega z klubu Ekos. To było dawno. Zatrud­nia­łem się wtedy w gabi­ne­cie den­ty­stycz­nym ojca w cha­rak­te­rze sprzą­ta­ją­cego ligninki wyplute przez pacjen­tów nie do splu­waczki, a na pod­łogę. Pobie­ra­łem za to 5 zł na lizaka. Było wła­śnie koło połu­dnia. Drzwi się otwo­rzyły i do gabi­netu wszedł [Czytaj dalej...]

Jerzy Dzięciołowski: Jaja po Polsku

Jerzy Dzięciołowski: Jaja po Polsku

Świat się roz­pada, a w kraju nad Wisłą Zio­bry­ści wzięli się za Kaczy­stów. Na razie 0:1. Główny Kaczy­sta naj­pierw prze­czoł­gał ter­cet, a zaraz potem wylał z par­tii. Tego się nie spo­dzie­wali. Po tylu oświad­cze­niach, że kochają PiS i pre­zesa mogli się spo­dzie­wać, że pre­zes się ugnie i pozwoli im się oba­lić. Posłanka Beata Kempa ćwi­czyła już wokal u ojca Rydzyka, żeby zanu­cić pieśń zwy­cię­stwa – a tu takie [Czytaj dalej...]

Jerzy Dzięciołowski: Siąść i płakać

Jerzy Dzięciołowski: Siąść i płakać

Mówią, że idą cięż­kie czasy. Prasa nie będzie miała o czym pisać: Kaczyń­ski prze­grał, ale wygrał, Ner­gal w odstawce, Napie­ral­ski w czyśćcu, Sche­tyna pod kon­trolą, Gra­bar­czyk sześć pro­cent popar­cia… Siąść i płakać. Nie podzie­lam tej smuty. Rze­czy­wi­stość ma talent. Roma­szew­ski, na ten przy­kład, jest w szoku. Nie będzie miał samo­chodu służ­bo­wego. Demo­kra­cja się nie spi­sała. Wybrali nie tych, co należy. Jedzie odpo­cząć od nie­wy­da­rzo­nego społeczeństwa. [Czytaj dalej...]

Jerzy Dzięciołowski: Łza się kręci

Jerzy Dzięciołowski: Łza się kręci

Tuż przed wybo­rami przy­tło­czeni jeste­śmy obiet­ni­cami bez pokry­cia. Przy tym pra­wi­dło­wość jest taka: im mniej szans zna­le­zie­nia się na Wiej­skiej mają wal­czący o wybór, tym ich obiet­nice są więk­sze. Jest w tym swo­ista logika, bo kto sam wie, że nie będzie rzą­dził, a więc choćby czę­ściowo nie będzie mógł speł­nić obiet­nic, może naga­dać, co chce. W rezul­ta­cie, pro­jekty nie­zbędne i sko­ja­rzone z real­nymi [Czytaj dalej...]

Jerzy Dzięciołowski: Konkurs wdzięków

Jerzy Dzięciołowski: Konkurs wdzięków

Różni oby­wa­tele są zda­nia, że tocząca się roz­grywka o wła­dzę jest nudna. Nie był­bym takim pesy­mi­stą. W cza­sach, kiedy za wszystko trzeba pła­cić, za fra­jer mamy prze­marsz kadr, które będą robiły nam dobrze. Jest cie­ka­wie, nawet bar­dzo cie­ka­wie. A to dla­tego że nie wia­domo, co w czło­wieku siedzi. Oso­bi­ście nie tak dawno temu wybra­łem się na Kili­man­dżaro. Powo­dów mia­łem kilka, ale i ten, że pewien były poli­tyk, [Czytaj dalej...]

Jerzy Dzięciołowski: Pan R

Jerzy Dzięciołowski: Pan R

Motto Ciesz się dniem dzi­siej­szym, bo następny może być wiecznością. Nie powie­dział­bym, że się od razu zaprzy­jaź­ni­li­śmy. Pan R. miał roz­miary 14 x 21 mm i usa­do­wił się na gru­czole kro­ko­wym. Zanim się tym dowie­dzia­łem, zło­ży­łem wizytę dok­to­rowi P. Dok­tor P. budził zaufa­nie. Miał lat ok. 50, siwe włosy i przy­ja­zny sto­su­nek do oto­cze­nia. Kazał mi się wypiąć, opu­ścić spodnie, pod­cią­gnąć koszulę i zabrał [Czytaj dalej...]

Jerzy Dzięciołowski: Dość straszenia

Jerzy Dzięciołowski: Dość straszenia

Media (z nie­wiel­kimi wyjąt­kami) uparły się, żeby dobi­jać swo­ich odbior­ców. Z łamów i okie­nek tele­wi­zyj­nych wieje grozą. Okre­śle­nia: kry­zys, ban­kruc­two, kata­strofa, upa­dek pań­stwa domi­nują w tytu­łach i opi­niach. Na to nakła­dają się oszu­stwa zawarte w rekla­mach, zwłasz­cza firm far­ma­ceu­tycz­nych i ban­ków. Schud­nię­cie o 10 kilo­gra­mów to kaszka manna, wystar­czy łyk­nąć pastylkę slim. Getin Bank ser­wuje lokatę czte­ro­mie­sięczną z opro­cen­to­wa­niem nomi­nal­nym 6,5 proc. bez [Czytaj dalej...]